POLECAMY

Daltonizm, czyli mężczyźni kontra kolory

To, co niektóre kobiety nazywają ignorancją (kolor sukienki), tak naprawdę bywa po prostu wadą genetyczną…
To, co niektóre kobiety nazywają ignorancją, tak naprawdę bywa po prostu wadą genetyczną…

Daltonizm to - ogólnie rzecz biorąc - rodzaj upośledzenia widzenia barw, najczęściej czerwonej i zielonej. Szacuje się, że cierpi na niego 1 na 10 mężczyzn, obdarzonych nieprawidłowym genem umieszczonym na chromosomie X. Zasadniczo istnieją dwie postacie daltonizmu:Daltonizm, czyli mężczyźni kontra kolory
  • różne odcienie czerwieni wydają się szarawe i nie do odróżnienia
  • zielenie, pomarańcz, słabe czerwienie i brązy wyglądają w zasadzie tak samo, różniąc się jedynie intensywnością
Bardzo rzadko zaburzeniu podlega także widzenie barw niebieskiej i żółtej (niemożność ich rozróżnienia), bądź też pacjent widzi jedynie obrazy biało-czarne. Sama ostrość widzenia nie jest gorsza niż u normalnego człowieka, gdyż źródło dysfunkcji ma miejsce w siatkówce i związane jest z komórkami odpowiedzialnymi za bodźce kolorystyczne, konkretnie widzenie zielonego, niebieskiego i czerwonego światła.

Daltonizm diagnozuje się za pomocą specjalnego testu graficznego polegającego na rozróżnianiu symboli lub cyfr oznaczonych czerwonym kolorem pośród zielonych kropek. Chory nie jest w stanie dostrzec „ukrytego” znaku. Bardzo rzadko taka dysfunkcja wywoływana jest wskutek degeneracji siatkówki lub przyjmowania niektórych leków.

Najpoważniejsze konsekwencje tego schorzenia to niemożność (lub poważne utrudnienia) wykonywania poszczególnych zawodów, np. pilota, elektryka, maszynisty czy też zawodów artystycznych. Prowadzenie samochodu jest możliwe, gdyż światła można rozróżnić po ich lokalizacji.

Daltonizmu wrodzonego się nie leczy. Ten spowodowany degeneracją lub terapią można farmakologicznie odwrócić.

Agata Chabierska

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)