Pierwszy taniec nie musi być trudny!

Premierowy taniec świeżo upieczonych małżonków, to najważniejsze wydarzenie pierwszej części wesela. Głębokie spojrzenia młodych ludzi, romantycznie snująca się z głośników muzyka i krąg ludzi wokół przytulających się nowożeńców tworzy niezwykłą atmosferę. Warto więc ten element doprowadzić do perfekcji, by jakaś niepotrzebna wpadka choreograficzna nie popsuła tej niezwykłej chwili.
/ 25.10.2010 15:58

 

Premierowy taniec świeżo upieczonych małżonków, to najważniejsze wydarzenie pierwszej części wesela. Głębokie spojrzenia młodych ludzi, romantycznie snująca się z głośników muzyka i krąg ludzi wokół przytulających się nowożeńców tworzy niezwykłą atmosferę. Warto więc ten element doprowadzić do perfekcji, by jakaś niepotrzebna wpadka choreograficzna nie popsuła tej niezwykłej chwili.

 

 

Pierwszy weselny taniec Pary Młodej jest często zmorą Panów Młodych, którzy niespecjalnie lubią bądź nie umieją tańczyć. Wielu przyszłych małżonków najchętniej wycięłoby ten element uroczystości i przeszło do kolejnych. Trudno jednak wyobrazić sobie brak tego punktu w rytuale weselnym.

Aby przełamać ten opór można skorzystać z rad profesjonalisty, który z nawet najbardziej siermiężnych nóg wyzwoli lekkość, która popłynie w rytmie samby, salsy, czy innego zmysłowego rytmu. Prawie każda szanująca się szkoła tańca ma w swojej ofercie kurs przewidujący przeszkolenie właśnie pod tym kątem. Nauka tańca jest wprawdzie czasochłonna, ale gra jest warta świeczki. Jeżeli mamy jednak choćby minimalne poczucie rytmu, to sprawa jest ułatwiona i kilka lekcji powinno przynieść pożądany efekt.

Niezwykle ważny jest dobór odpowiedniej piosenki. Jeżeli nie jesteśmy wirtuozami tańca to nie ma co się porywać z motyką na słońce. Wybierzmy sobie wtedy prosty utwór, najlepiej osłuchany, tak by nic w nim nie mogło nas zaskoczyć. Jeżeli łączymy klasykę, np. walc wiedeński, z drugim kawałkiem hip-hopowym dajmy na to, to możemy liczyć na aplauz biesiadników. Będzie to dla nich miła odmiana, a dla nas pole do popisu inwencji i kocich ruchów. Luźniejsza konwencja jest jeszcze o tyle dobra, że nie wymusza jakiś schematów i wtedy łatwiej zatuszować ewentualną pomyłkę.

Wybór odpowiednich utworów do tych pierwszych wspólnych pląsów nie jest łatwy. Z drugiej strony, która weselna decyzja jest łatwa? Przy ustalaniu odpowiedniego kawałka musimy go czuć i tańczyć ze swobodą. Obarczanie swojej głowy i nóg jakimiś bardzo skomplikowanymi krokami nie jest nazbyt dobrym pomysłem. No i oczywistą sprawą jest to, że jeśli mamy na weselu orkiestrę, to należy się upewnić czy potrafi ona daną piosenkę wiernie odtworzyć. Jest to również ryzykowana sprawa, bo poza naszą wpadką, ta może przydarzyć się i kapeli. Sprawę rozwiąże odtworzenie muzyki z płyty CD. Jeżeli muzyką na naszym weselu operuje Dj, to oczywiście problemu takiego nie ma w ogóle.

Najczęściej wybierane piosenki na pierwszy taniec to: Anna Jantar - Przetańczyć z Tobą chcę całą noc - walc wiedeński blues, Edyta Górniak & M.Szcześniak - Dumka Na Dwa Serca - walc angielski, Krzysztof Krawczyk - Bo jesteś ty - blues discofox, Rod Stewart - When I Need You - walc angielski szybki, Zabiorę Cię właśnie tam - Kancelarya - wolny blues walc wiedeński, Krzysztof Kiliańaski & Kayah - Prócz Ciebie Nic - blues discofox.


 




 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/19.01.2011 17:00
Trudny nie ale stresujący!!