Zabawy ruchowe rodem z PRL!

Jak zachęcić dziecko do przebywania na dworze? Pokazać, że na podwórku można bawić się lepiej niż przed telewizorem, czy grając na komputerze, play station lub komórce. Bo choć dla nas zabawa na podwórku była najwspanialszym z możliwych sposobów spędzenia wolnego czasu, dla wielu dzieci podwórko jest po prostu nudne (wiem, dla mnie to też niewyobrażalne). Pokażmy im, że tak nie jest.
/ 06.08.2013 11:53

Jak zachęcić dziecko do przebywania na dworze? Pokazać, że na podwórku można bawić się lepiej niż przed telewizorem, czy grając na komputerze, play station lub komórce. Bo choć dla nas zabawa na podwórku była najwspanialszym z możliwych sposobów spędzenia wolnego czasu, dla wielu dzieci podwórko jest po prostu nudne (wiem, dla mnie to też niewyobrażalne). Pokażmy im, że tak nie jest.

Zabawy podwórkowe rodem z PRL - 10 pomysłów do wykorzystania!

fot. Fotolia

Przeczytaj: Zabawy z innych krajów

Z czym kojarzy nam się dzieciństwo? Oczywiście z bieganiem po podwórku i zabawą od rana do późnego wieczora, z krótką przerwą na obiad. Bo dwór to było centrum rozrywki, możliwość spotkania koleżanek i kolegów oraz nieograniczona zabawa z dala od dorosłych. Z tego powodu tak trudno zrozumieć rodzicom współczesne dzieci, które wolą spędzać czas w domu. Dzieci stają się rozleniwione i mało kreatywne, bo dostają gotowe rozwiązanie na nudę – magiczny guzik, po wciśnięciu którego elektroniczna rozrywka zajmuje resztę dnia. Zamiast denerwować się pokażmy dzieciom, w co bawiliśmy się w ich wieku, a wtedy z pewnością chętniej spędzą czas na podwórku.

Przeczytaj: Letnie zabawy na świeżym powietrzu - 6 kreatywnych pomysłów!

Co ciekawego można robić na dworze? Grać w piłkę, skakać na skakance, grać w gumę, bawić się w chowanego, rysować kredą. To tylko niektóre z propozycji. Do zabawy na dworze przyda się piłka, guma, skakanka, paletki do badmintona, kapsle lub zakrętki od butelek, monety, kamyki.

Oto zabawy podwórkowe, które były popularne w naszym dzieciństwie.

Głupi Jaś

Do zabawy potrzebne są minimum 3 osoby. Jedna jest Jasiem i staje w środku, pozostałe 2 stają naprzeciw siebie. Jeśli osób jest więcej, jedna staje w środku, pozostałe tworzą koło. Jasia wybiera się na ogół przez wyliczankę lub na ochotnika. Gra polega na tym, by rzucać piłkę nad Jasiem, aby jej nie złapał. Jeśli Jaś złapie piłkę wychodzi na zewnątrz, a osoba, która rzucała staje się Głupim Jasiem. Zabawę kontynuuje się aż do znudzenia.

Krowa

Jedno dziecko zostaje krową i wystawia ręce w bok. Pozostałe dzieci chwytają za palce i wołają: „Jakie krowa daje mleko?” Dziecko będące krową odpowiada, wymieniając różne kolory. Jeśli powie białe, pozostałe dzieci uciekają, a ono je łapie. Złapane dziecko staje w rozkroku, inne mogą je wybawić przechodząc między nogami. Jeśli krowa złapie wszystkie dzieci następuje zamiana ról – ostatnio złapane zostaje krową-berkiem. 

Zabawy podwórkowe rodem z PRL – 10 pomysłów do wykorzystania

fot. Depositphotos

Baba Jaga patrzy

Do zabawy potrzebnych jest minimum czterech graczy, jedno z dzieci jest Baba Jagą. Pozostałe stają w odległości 10-15 m od Baby Jagi na wyznaczonej linii (narysowanej patykiem na piasku). Baba Jaga odwraca się tyłem do graczy i mówi: „Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy” i się odwraca. W tym momencie dzieci zastygają w bezruchu. Jeśli któreś się poruszy Baba Jaga eliminuje je z gry. Potem znów Baba Jaga się odwraca i sytuacja się powtarza. Wygrywa dziecko, które jako pierwsze dotrze do Baby Jagi i zamienia się z nią rolą.

Kapsle

Do zabawy będą potrzebne kapsle i minimum dwoje dzieci. Na początek należy narysować trasę i wyznaczyć jej początek i koniec. W tym przypadku najlepiej sprawdzi się podłoże piaszczyste, z górkami, nasypami, przeszkodami. Trasę można także narysować kredą na chodniku. Im trasa bardziej kręta i nierówna, tym lepiej. Gracze pstrykają kapsle na zmianę. Ten, który pierwszy dotrze na metę,  wygrywa.

Zbijak

Do zabawy potrzebna jest grupa dzieci, którą dzielimy na dwie równe drużyny. Wybieramy 2 matki, po jednej z drużyny i wyznaczamy pole do zabawy (boisko dzielimy na 2 równe części, na każdej staje jedna z drużyn). Za linią końcową stają matki, za drużyną przeciwnika. Gra polega na tym, aby matka zbijała (trafiała piłką) członków drużyny przeciwnika, aż do momentu, gdy zbije wszystkich graczy. Jeśli któryś z graczy złapie piłkę 3 razy pod rząd, zyskuje dodatkowe życie. Wygrywa ta drużyna, której członek zostanie zbity jako ostatni.

Król skoków

Do tej gry niezbędna jest ściana i piłka. Dzieci ustawiają się około metra od ściany. Zabawa polega na tym, aby piłkę odbić od ściany a następnie ją przeskoczyć. Jeśli dziecku się uda idzie na koniec kolejki, jeśli nie – staje pod ścianą, a pozostałe dzieci rzucają piłkę nad jego głową i skaczą przez nią. Gra trwa do momentu, gdy zostanie jedno dziecko, a pozostałe będą pod ścianą. Dziecko musi wybawić tych stojących pod ścianą podrzucają nad każdą z osób 3 razy z rzędu piłkę i przeskakując  przez nią. Jeśli skuje, staje pod ścianą, a postali uczestnicy są wybawieni.

Dołek

Do zabawy będą potrzebne monety (najlepiej takie same, aby było sprawiedliwie). Należy wykopać dołek i zaznaczyć linię początkową. Gra polega na pstrykaniu monet do dołka. Kto pierwszy trafi, ten wygrywa. Każdy z graczy ma jedno pstryknięcie w jednej kolejce.

Gra w gumę

Do zabawy potrzebna jest guma, najlepiej długa i minimum 3 osoby: 2 – do stania w gumie, 1 skacząca. Na początek proponujemy prostą zabawę: DO ZA DO WY. 2 osoby stają w środku z rozstawionymi nogami, naciągając gumę na wysokości kostek, tak by powstały równoległe, dobrze napięte linie. Osoba wskakuje z jednej strony żabką (jednocześnie ze złączonymi nogami)  do środka gumy (DO), następnie na zewnątrz (ZA), aby linie znalazły się między nogami, znów do środka gumy (DO) i wyskakuje na drugą stronę (WY). Czynność powtarza się na różnych wysokościach tj. łydki, kolana, uda, pupa, pas, do momentu, gdy osoba skacząca skusi. Wówczas zamienia się z jedną z osób stojących w gumie i ta skacze. Jeśli osoby są tylko 2, gumę można zaczepić o drzewo, ławkę, śmietnik.

W chowanego

Im więcej osób do zabawy, tym lepiej. Jedna osoba kryje, czyli zasłania oczy i liczy np. do 20, w tym czasie pozostałe osoby chowają się. Osobę kryjącą wybrać najlepiej na podstawie wyliczanki lub na ochotnika. Zabawa polega na tym, aby odnaleźć dzieci, które się schowały i zaklepać w miejscu, w którym się liczyło. Schowany może zaklepać się sam, korzystając z chwili nieobecności lub nieuwagi kryjącego. Zabawa trwa dopóki wszyscy schowani zostaną odnalezieni lub zaklepią się sami. W kolejnej rundzie kryjącym zostaje dziecko, które jako pierwsze zostało odnalezione.

Skakanie przez skakankę

Do zabawy potrzebny jest długi sznur, ewentualnie kilka skakanek związanych ze sobą i minimum 3 osoby: 2 do kręcenia skakanką, 1 skacząca. Im więcej dzieci, tym lepiej. 2 osoby kręcą kablem w jednym rytmie, a pozostałe wskakują kolejno i skaczą przez skakankę, a następnie wyskakują i ustawiają się na końcu kolejki do skakania. Kto skusi, zmienia się z kręcącym. 

Zabawy podwórkowe rodem z PRL – 10 pomysłów do wykorzystania

fot. Depositphotos

Zabawy podwórkowe to doskonały sposób na spędzanie wolnego czasu. Uczą współpracy i rozwiązywania konfliktów, pomagają kształtować relacje z rówieśnikami, zachęcają do aktywności fizycznej. Wspomagają rozwój dziecka, trenują podzielności uwagi, poprawiają koordynację, refleks. Zachęcajmy dzieci do zabaw w gronie rówieśników, bo ma to ogromny wpływ na ich rozwój społeczny i fizyczny. Pokażmy im nasze zabawy, a z pewnością nie będą nudzić się na podwórku.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/11.01.2018 09:56
Warto próbować odciągać dzieci od tabletów i telewizorów. Może nowy rower? Albo hulajnoga? Trzeba próbować wszystkiego ;) na kedu.pl/zabawa-na-zewnatrz-czyli-w-co-i-czym-bawic-sie-na-podworku/ jest opisanych kilka pomysłów na to, jak spędzić czas na dworze z dzieckiem.
/21.10.2017 13:04
Ja mam 12 lat i telefon komputer albo telewizor to mam jak przyjdze do domu i tak zaskoczona gram a za dnia to na wakacjach jestem na orliku od 7 do 22 albo szukam że znajomymi bazy. A w roku szkolnym to tak od 14 do 18 jestem na orliku albo na osiedlu u znajomych a potem nauka a telefon to mi nie potrzebny teraz mam bo jestem umówiona za 10 minut bo skończyłam przed chwilą angielski 😊 pozdrawiam
/24.11.2016 17:41
Jak ja byłam dzieckiem powyższe gry mnie nudziły i nigdy nie chciałam być na podwórku wolałam siedzieć przed telewizorem lub demontować sprzęty elektroniczne. Mam teraz 33 lata
POKAŻ KOMENTARZE (2)