Jak nie zbankrutować przed świętami?

Świąteczna aura sprawia, że dużo chętniej i łatwiej wydajemy pieniądze. Często nawet nieświadomi wpadamy w wir świątecznych zakupów, a tymczasem pieniądze przeciekają nam przez ręce. Aby po Świętach nie zostać z pustym portfelem trzeba umiejętnie rozplanować wydatki i nie dać się "kuszącym" promocjom.

Świąteczna aura sprawia, że dużo chętniej i łatwiej wydajemy pieniądze. Często nawet nieświadomi wpadamy w wir świątecznych zakupów, a tymczasem pieniądze przeciekają nam przez ręce.  Aby po Świętach nie zostać z pustym portfelem trzeba umiejętnie rozplanować wydatki i nie dać się "kuszącym" promocjom.

Jak nie zbankrutować przed świętami?

Święta to czas wzmożonych i urozmaiconych zakupów. To niezliczona ilość prezentów, dekoracji i mnóstwo potraw do przyrządzenia. Dodatkowo zewsząd czujemy się atakowani wizją cudownego Bożego Narodzenia a wyjątkowe promocje, w tym również reklamy kredytów specjalnie na tę okazję, czyhają na każdym kroku. Nie daj się zwieść tej marketingowej ideologii! Wszystkie dodatki dekoracyjne, ozdoby świąteczne, prezenty i jedzenie mogą zrujnować niejeden budżet. Aby ratować sytuację, wielu z nas decyduje się na zaciągnięcie kredytu, który spłacamy do kolejnych świąt. Oszczędzanie w Boże Narodzenie brzmi trochę jak paradoks, ale wystarczy kilka prostych sposobów, które pozwolą nie wydrenować doszczętnie kieszeni. Zastosuj kilka prostych sposobów, z którymi unikniesz zbędnych problemów spłaty kredytów czy pożyczek, a święta z pewnością będą w pełni udane i to bez nadwyrężania portfela. Nie zawsze da się zastosować wszystkie rady, wystarczy wybrać kilka, żeby w portfelu zostało kilkaset złotych.

Zasada nr 1 - Nie płać kartami kredytowymi

Jak nie zbankrutować przed świętami?

W świątecznej gorączce nie możemy pozwolić sobie na "nieograniczone" źródło gotówki. Ewentualna karta kredytowa powinna być zabezpieczeniem, a nie podstawowym środkiem płatniczym. Ten sposób na pozór wydaje się wygodny i bezproblemowy, bo gotówka zostaje w kieszeni, a zakupy zrobione.Karta kredytowa to dobre rozwiązanie jedynie w sytuacji, gdy jesteśmy w stanie spłacić całość zadłużenia przed upływem okresu bez odsetkowego, który najczęściej trwa ok. 55 dni. Taka forma finansowania przeznaczona jest wyłącznie dla osób, które w ciągu kilku tygodni od dokonania zakupów maja pewną możliwość pokryć zadłużenie. Jeśli karta nie zostanie spłacona w okresie bez odsetkowym, może się okazać, że najtańsza metoda nagle zamienia się w tą najdroższą, a narastające zadłużenie jest zbyt duże do jednorazowej spłaty. Ale problem pojawia się wtedy, gdy okres bez odsetkowy mija, a oprocentowanie pożyczonej sumy rośnie w zastraszającym tempie. To bezapelacyjnie zmarnowane pieniądze, których nikt nam nie zwróci. Unikajmy ich jak ognia. To pozwoli nam nie zadłużyć się po świętach.

Zasada nr 2 - Unikaj kredytów, świątecznych pożyczek i rat.

Jeśli jesteśmy przy zadłużeniach, warto wspomnieć o ewentualnych kredytach chwilówkach lub szybkich świątecznych pożyczkach. Nie dajmy się zwieść radosnym twarzom w reklamach, które kreują wizje dostatnich świąt dzięki nisko oprocentowanym kredytom, czy świątecznym promocjom, które wręcz udowadniają widzom, że dzięki ich pomocy, święta będą bogate, a na stole niczego nie zabraknie. Nawet jeśli na święta tak właśnie będzie, to co stanie się, gdy święta się skończą i przyjdzie czas na szybki zwrot gotówki?

Sklepy często kuszą kredytami ratalnymi, jednak przed skorzystaniem z nich należy solidnie sprawdzić ich koszt. Reklamowane wspomniane już bezodsetkowe spłaty nie koniecznie muszą oznaczać, że nie ma więcej ukrytych kosztów poza ceną naszego produktu. Do kredytów ratalnych dołączane są często ubezpieczenia i dodatkowe karty kredytowe, które mają za zadanie zwiększyć przychody dla banku. Kredyty ratalne mają szansę być tanie, jeśli rzeczywiście bank nie pobiera żadnych dodatkowych opłat. Niestety, takie oferty są rzadkością, a nawet jeśli występują, to prawdopodobnie cena samego towaru jest wyższa, niż w innym sklepie. Pamiętajmy, że banki nie robią nic za darmo, każde działanie ma przynosić dla nich zysk. Nawet jeśli jest on sprytnie utajony. Banki wspierają szybką gotówką, lecz mimo tego chętnie upomną się o zwrot i to z nawiązką.

Zasada nr 3 - Unikaj zakupów na ostatnią chwilę i świątecznych ofert last minute.

Sklepy, a szczególnie duże markety, świąteczną strategię mają opanowana do perfekcji. Ich taktyka, ma za zadanie wmówić klientowi, że zakup 2w1 lub wszystkie atrakcyjne obniżki to jedyna i niepowtarzalna okazja. Nie dajmy się oszukać. Jeśli będziemy śledzić ceny przed świętami, zauważymy, że niektóre świąteczne ceny są nierealnie przecenione. Z bardzo wysokich cen na wysokie choć teoretycznie na niskie i atrakcyjne, bo przecież w promocji. Niektóre produkty mogą być rzeczywiście nieznacznie tańsze, a to napędza nasze zakupowe szaleństwo. Kupujemy więcej, wydajemy więcej i to nie zawsze na to, co wykorzystamy lub potrzebujemy. Dobrze jest skrupulatnie zaplanować wydatki kilka tygodni wcześniej i odpowiednio gospodarować gotówką. Najłatwiej mieć kontrolę nad wydatkami jeśli będziemy płacić gotówką a nie kartą płatniczą. Widok ubywających pieniędzy w portfelu będzie ostudzał nasz zapał w świątecznych wydatkach.

Fot. Depositphotos

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)