Banki maksymalnie windują zyski z kredytów gotówkowych

Lektura rankingów kredytów gotówkowych oraz lokat terminowych pozwala dojść do ciekawych wniosków. Pomimo serii obniżek stóp procentowych, oprocentowanie lokat spada dość wolno.
/ 24.05.2009 09:54

Lektura rankingów kredytów gotówkowych oraz lokat terminowych pozwala dojść do ciekawych wniosków. Pomimo serii obniżek stóp procentowych, oprocentowanie lokat spada dość wolno.

Za to utrzymuje się, a nawet rośnie, oprocentowanie kredytów gotówkowych. Mamy do czynienia z coraz większymi różnicami między oprocentowaniem lokat a oprocentowaniem kredytów gotówkowych. U rekordzistów sięgają one prawie 15%. Dodatkowo banki podnoszą prowizje od przyznawanych kredytów.

Banki maksymalnie windują zyski z kredytów gotówkowych

Przykładowo: Bank Pocztowy udziela kredytów gotówkowych nawet na 21% i dolicza do tego 5% prowizji (stan na połowę kwietnia). Lokatę w tym samym banku można założyć natomiast na 4,5% do 7%. Niewiele lepiej jest w kilku innych bankach. Pekao SA, Alior Bank, Invest Bank, które udzielają kredytów na odpowiednio: 19,99%, 18% i 17,9%, nie rozpieszczają klientów ofertą lokat.

Jak długo potrwa taka sytuacja?
Na chwilę obecną banki wydają się patrzeć na ruchy Rady Polityki Pieniężnej. Po serii 5 kolejnych obniżek stóp procentowych w kwietniu RPP powstrzymała się od kolejnej obniżki. Członkowie RPP z pewnością chcą przyjrzeć się danym makro i najbliższe 2-3 miesiące mogą być okresem wyczekiwania. Tymczasem jedynym, co ogranicza windowanie oprocentowania kredytów gotówkowych jest ustawa antylichwiarska, która na chwilę obecną limituje poziom oprocentowania do 21%.

Kurczą się oszczędności Polaków
Banki chcąc zarabiać krocie na kredytach muszą szukać wciąż nowych środków na lokaty.
Tu może je spotkać przykra niespodzianka. Rosnące bezrobocie i spadająca dynamika płac mogą sprawić, że wiele osób, które posiadają oszczędności, zacznie robić z nich użytek. Dla jednych będą one sposobem na podreperowanie domowego budżetu, dla innych szansą na przetrwanie w sytuacji utraty pracy lub zmniejszenia wynagrodzenia. Choć na koniec marca 2009 r. Polacy mieli na depozytach ponad 359 mld zł, to wydaje się, że teraz nadchodzi kres tempa przyrostu wartości depozytów.
Wielu klientów banków może być zniechęconych wysokim kosztem kredytu i będzie wolało skorzystać z pieniędzy na lokacie. Część osób może też ograniczyć swoją konsumpcję wspieraną do niedawna kredytem.
Amatorom kredytów gotówkowych pozostaje poświęcenie nieco czasu na porównanie ofert kilku banków. Z pomocą przychodzą tu porównywarki produktów finansowych i dostępne kalkulatory kredytowe. O tym, że warto z nich korzystać niech świadczą różnice w oprocentowaniu kredytów, które sięgają nawet 5-8%, co w przeliczeniu na ratę może oznaczać różnicę nawet 800 zł rocznie (kredyt 10 tys. zł na 36 miesięcy).

Mając na uwadze, że oszczędności posiada niewielka część Polaków, banki czeka ostra rywalizacja o ich pieniądze. Jak kosztowna będzie to walka, pokażą wyniki finansowe za kolejne kwartały.

Banki zarabiają nie tylko na łatwo dostępnych kredytach gotówkowych. Dorabiają również na kredytach hipotecznych podnosząc marże. Tylko w ostatnich miesiącach wiele z nich podniosło marże kredytów w PLN z 1% do nawet 3%. Dzięki temu, pomimo że główna stopa procentowa spadła do rekordowych 3,75%, wielu klientów zaciągających kredyt praktycznie nie odczuje różnicy w postaci niższych rat kredytowych. Polityka banków doprowadza do mocno niezdrowej sytuacji. Spadające ceny mieszkań sprawiają, że klienci powinni ubiegać się o mniejsze kredyty i płacić niższe raty.
W praktyce jednak kwoty kredytów może i są mniejsze, ale jego koszt jest często na tyle wysoki, że pokrywa spadek ceny zakupionego lokalu. Jak długo banki dadzą radę prowadzić taką politykę?
Patrząc na najnowsze dane NBP na temat spadku wartości kredytów udzielonych na cele mieszkaniowe może się wydawać, że banki przynajmniej na polu kredytów hipotecznych wyczerpują swoje możliwości łatwego zarobku.

Zyski banków topnieją w oczach
Drenowanie klientów nie do końca przynosi spodziewane rezultaty. Według różnych szacunków zyski sektora bankowego za I kwartał 2009 r. będą nawet o 50% niższe, niż w roku ubiegłym. Mamy również pierwszy bank, który zanotował stratę w I kwartale. Bank BPH zanotował 33,78 mln zł straty wobec 47 mln zł zysku w analogicznym okresie 2008 roku. Co warte podkreślenia, to dane tylko za I kw. Dopiero dane za II i III kw. dadzą prawdziwy obraz kondycji całego sektora.
 

Tomasz Bar
źródło: www.FinanseOsobiste.pl