Patrycja Kazadi wygrała w poprzednim tygodniu potyczkę z Karoliną Nowakowską o pozostanie w programie. Ale w tym znowu jest nominowana do odejścia z „JOŚ”!
WIDEO…

Ten odcinek upłynął pod znakiem klasyków muzyki disco i pop: Michalea Jacksona, Tina Turner, Bee Gees, Queen. Jak poradzili sobie z tym trudnym, bo lubianym tylko w jednym wykonaniu, repertuarem uczestnicy show?

Zaśpiewana grupowo „Billy Jean” Jacksona otworzyła odcinek, a chwilę po jej zakończeniu okazało się, że w programie zostaje Patrycja Kazadi. „Z marszu” wykonała pierwszą solówkę wieczoru – utwór „La isla bonita” Madonny, dostając za nią 5,0 punktów i pełen zachwytu komentarz Elżbiety Zapendowskiej.

Agnieszka Włodarczyk podniosła się po słabym występie w zeszłym tygodniu i brawurowym

Przyszła też kolej na Joannę Jabłczyńską, której przyszło się zmierzyć z repertuarem legendarnych Beatlesów. Jej wykonanie „All you need is love” w białej sukni ślubnej doceniła zarówno Edyta Górniak (6 punktów) Zapendowska, (także 6) oraz Rudi Schuberth (okrągła 6). Udało się także Joannie Liszowskiej zniwelować złe wrażenie po zeszłotygodniowym odcinku, w którym dostała jedną z najniższych ocen w programie: jakby zgodnie z tekstem „We are the champions” Queen zawalczyła i wygrała, dostając średnią punktów w wysokości 5,8.

Nadszedł jednak trudny moment podliczania głosów widzów – niestety, ponownie w strefie zagrożenia znalazła się Patrycja Kazadi, a wraz z nią Joasia Jabłczyńska. Joker trafił zaś w ręce Roberta Kudelskiego.
fot. MWmedia




























