rodzina, plaża, wakacje

Dobre rady na urlop

Co roku cieszysz się na wymarzone wakacje i... po paru dniach masz dosyć. Mąż zrzędzi, dzieciaki rozrabiają, przyjaciółka cię irytuje. Kłótnie wybuchają z byle powodu. Co zrobić, by to zmienić?
/ 27.01.2011 17:03
rodzina, plaża, wakacje
„Nasze wspólne wyjazdy zawsze są niewypałem” - Joanna, 32 lata, mężatka, dwoje dzieci (5 i 7 lat)

KAŻDEGO LATA SPĘDZAM URLOP z najbliższymi i w tym roku będzie tak samo. Z jednej strony już nie mogę się doczekać wyjazdu na moje ukochane Mazury, a z drugiej – jestem pełna obaw. Dlaczego? Planując wypoczynek, zwykle wyobrażam sobie, że wreszcie porządnie się wyśpię, odsapnę, a nawet trochę poflirtuję z mężem, bo przecież na co dzień nie ma na to czasu. A potem już na miejscu okazuje się, że nic nie jest tak, jak być powinno. Marek uwielbia łowić ryby, więc na pół dnia znika z wędką i dzieci zostają na mojej głowie. Wymyślam maluchom jakieś rozrywki, jednak i tak okropnie rozrabiają. A że szykowanie posiłków i zmywanie również należy do mnie, to szczerze mówiąc, nie mam nawet wolnej chwili, by się zdrzemnąć czy spokojnie poopalać na plaży. Efekt? Już po kilku dniach tracę humor, krzyczę na dzieci i nieustannie kłócę się z Markiem. O czułościach czy romantycznych spacerach we dwoje nie ma nawet mowy. Czy w tym roku też tak będzie?

Co o tym sądzi psycholog
Porozmawiaj, Joasiu, z mężem. I od razu bardzo wyraźnie powiedz, że tym razem scenariusz wspólnego wyjazdu będzie inny niż w poprzednich latach. Spokojnie przedstaw swoje urlopowe oczekiwania i poproś, żeby partner zrobił to samo. A potem wspólnie się zastanówcie, jak pogodzić wasze potrzeby, żeby obie strony przynajmniej częściowo były zadowolone. Z pewnością trzeba będzie się podzielić uwagami co do wakacyjnych obowiązków. Ustalcie zatem, kto co będzie robił i w jakim zakresie. Nie powinno w każdym razie być tak, że ty na okrągło gotujesz i uwijasz się przy dzieciach, a mąż oddaje się wyłącznie swoim przyjemnościom. Dlatego nalegaj, by partner tak zmodyfikował swoje plany, by nie kolidowały z twoimi. Warto umówić się np., że dzieciaki będą towarzyszyły mu podczas wędkowania, a ty będziesz mogła w tym czasie nadrobić zaległości w spaniu. Oczywiście trzeba znaleźć też czas na bycie razem. Najlepiej już teraz pomyślcie, czym chcielibyście się razem zajmować – zbieraniem grzybów, grą w piłkę, zabawą w podchody? Jeśli do tego jeszcze obiecacie sobie z mężem codzienne dawki czułości, możecie być spokojni – to będą świetne wakacje!

„Wątpię, czy dogadam się z przyjaciółką” - Grażyna, 28 lat, niezamężna

TE WAKACJE SPĘDZĘ NA DZIAŁCE z przyjaciółką, która jak ja jest singielką. Problem w tym, że kiedy wyjeżdżamy razem, sytuacja często robi się napięta. Przykład? Jola chce się opalać, ja wolę wybrać się do lasu na grzyby. Albo umawiamy się na poranną wyprawę na targ, a ona śpi do południa. Co zrobić, by tym razem uniknąć ciągłych sprzeczek?

Co o tym sądzi psycholog 

By taki urlop wypalił, do niczego się wzajemnie nie przymuszajcie. Szanujcie swoje indywidualne upodobania i potrzeby. Chcecie wstawać o różnych porach czy inaczej spędzać niektóre popołudnia? Zamiast robić z tego problem, uzgodnijcie, że czasami swoje plany będziecie realizować osobno. Albo umawiajcie się: dziś śpimy dłużej, jutro – wstajemy przed dziewiątą. Gdy każda z was będzie spędzać czas tak, jak lubi najbardziej, unikniecie połowy zbędnych sporów.