Mikołajek? Któż to taki? Ach, ten od Alcesta, co jest gruby i bez przerwy je, i od Gotfryda, co ma strasznie bogatego tatę. I wszystko jasne!
WIDEO…
Postać opisana przez René Goscinny'ego oraz zobrazowana przez Jean-Jacquesa Sempégo, właśnie obchodzi… 50-te urodziny! Po raz pierwszy historyjkę o uroczym chłopcu opublikowano na łamach francuskiego dziennika „Sud-Ouest Dimanche" w 1959 roku. To już pół wieku, odkąd ci mniejsi, i ci więksi, zachwycają się zabawnymi przygodami Mikołajka oraz jego kolegów. A oni znów powracają – w kilku różnych odsłonach.
„Mikołajek. Kalendarz 2010”
Przez cały rok, zerkając do mikołajkowego kalendarza, z uśmiechem na ustach możemy wkraczać w nowy dzień. Od poniedziałku do niedzieli, od grudnia 2009 do grudnia 2010, planując kolejne zajęcia, towarzyszyć nam będą cytaty i ilustracje z książek – na każdy miesiąc inne. Przykładowo marzec to czas Mikołajka („To okropnie niesprawiedliwe, no bo co w końcu, kurczę blade!”), zaś w sierpniu poznajemy bliżej Ananiasza (tego, co „bardzo nie lubi, kiedy chwali się kogoś innego niż on”). Kolejne miesiące rozdzielają zaś fragmenty opowiadań – o Rosole, Jadwini, Buni czy też stryjku Eugeniuszu.
Chociaż w kalendarzu znajdziemy wiele rysunków, nie jest to typowy dziecięcy dziennik. Brak tu bowiem kolorów, jakie tak lubią najmłodsi. Puste miejsca na notatki zapisze za to z przyjemnością wielu dorosłych, którzy z nutką nostalgii wspominać będą nieco odleglejsze czasy, kiedy to Mikołajek wydawał się być kumplem z podwórka… 
Nie mamy cierpliwości, by regularnie uzupełniać kalendarz? Pamięć mamy na tyle dobrą, że nie potrzebujemy dziennika? Mikołajek może zerkać na nas… ze ściany!
Kalendarz ścienny na nadchodzący rok, z uroczymi ilustracjami Jean-Jacquesa Sempégo, to kolejna niespodzianka, jaką przygotowało dla nas wydawnictwo Znak. Przyjemnie będzie wstawać, gdy uśmiechać się do nas będzie ze ściany wesoła gromadka…
„Nieznane przygody Mikołajka” René Goscinny, Jean-Jacques Sempé

Dla tych zaś, co nie lubią czytać, powstała wersja do słuchania drugiego tomu „Nowych przygód Mikołaja”. Czytają Maciej Stuhr i Jerzy Stuhr.
Można się zaczytać, i zasłuchać… nie można jednak Mikołajka nie znać! Tym bardziej, że już odliczamy do premiery pierwszej ekranizacji przygód uroczego bohatera.
O filmie więcej na We-Dwoje już w najbliższych dniach.


























