Kolejna zwariowana historia o losach jednej z sióstr Walsh, znanych z powieści irlandzkiej autorki bestsellerów dla kobiet, Marian Keyes. Zdradzona przez męża, porzucona i totalnie załamana, Maggie Walsh, wyjeżdża do przyjaciółki Emily mieszkającej w Los Angeles. Tam udaje jej się stanąć na nogi. „Miasto aniołów” okazuje się być cudownym lekarstwem.

WIDEO

player placeholder
m118971-6ffc166

Emily na co dzień zajmuje się pisaniem scenariuszy filmowych. To dzięki niej Maggie powoli odzyskuje równowagę psychiczną. Zaczyna diametralnie zmieniać swoje podejście do życia. Korzysta z nowych doświadczeń, by ostatecznie uzyskać odpowiedź na pytanie, jakie tak naprawdę są jej priorytety. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, jak zwariowane jest życie w LA, serdecznie zapraszam do lektury. Dzięki tej książce można poszerzyć swoje horyzonty i przekonać się, że codzienność nie musi być nudna. Marian Keyes znowu przećwiczy z nami sztukę uwodzenia i flirtu. I to w różnych możliwych opcjach, nie wyłączając lesbijskiej i gejowskiej.

Zobacz także:

Poznamy kulturę filmowego zagłębia gwiazd. Zwiedzimy najsłynniejsze miejsca, pojedziemy do Hollywood. Będziemy gośćmi na przyjęciach dla VIP-ów i kilka razy powalczymy o nasze honoraria ze skrzywionymi reżyserami. Może nawet trochę się „popsujemy”. Będzie nas stać na luksusy. To, co jest niedopuszczalne w Polsce okaże się porządkiem dziennym.

Kilku wariatów namiesza nam w głowie. Przełamiemy nasze europejskie stereotypy na temat tego jak wygląda dzień pracy lub upojna noc z mężczyzną. Doznamy szoku obserwując wiecznie goniących za młodością, karierą i zabawą. Zyskamy trochę doświadczenia w kwestii tego jak należy dbać o siebie, by nie wypaść z gry. Z pewnością przyda nam się to, kiedy Europa trochę się zliberalizuje.

Jak zawsze czytając książki Keyes - naśmiejemy się do rozpuku i nauczymy się kilku zabawnych tekstów, którymi można zabłysnąć w towarzystwie. Przełamiemy nasz wstyd i uprzedzenia. Dzięki przygodom Maggie zobaczymy, że można żyć bardzo blisko z innymi ludźmi i nie obawiać się, że wejdą nam na głowę. Przyjaźń w LA nie opiera się jedynie na interesach. Przekonajcie się, na czym jeszcze.

Mnóstwo śmiesznych sytuacji dostarczy nam nagła, turystyczna wizyta rodziny Walshów – rodziców, Anny i pięknej Helen o flirciarskim usposobieniu. Niezwykle pocieszne jest widzieć oglądanie konserwatystów na ziemi rozpusty.

Samą przyjemnością jest czytanie powieści napisanych tak lekko, jak ta. Najlepsza nauka idzie z zabawy. „Anioły” Marian Keyes dadzą czytelniczkom sto procent ubawu a drugie tyle interesujących przemyśleń. Polecam!

Fot. Zysk i S-ka