POLECAMY

W co się bawić z dzieckiem bez elektroniki? 5 nowoczesnych propozycji, które odgonią dziecko od komputera

Macie swoje typy?
Edyta Liebert / 4 miesiące temu

Trzepak, zbijany, gra w klasy, gra w gumę, w chowanego, w wojnę... czasem wystarczył sam koc i cztery krzesła, by zbudować wojskową bazę... lub dom. Wspólnie ze swoimi rozmówcami udaje się w sentymentalną podróż w czasie, by na nowo zagrać w kapsle, palanta i cymbergaja na guziki.

Czy można się bawić bez smartfona, tabletu czy komputera? Można, jedyne, czego potrzebujemy, to odrobina wyobraźni i szczere chęci! Odeta Moro w swojej książce przypomina z gośćmi gry i zabawy, które pamiętamy z dzieciństwa: trzepak, kółko graniaste, gra w klasy, gra w gumę (która nie uznawała podziałów ze względu na płeć), ziemniak, palant i wiele, wiele innych, kreatywnych i inspirujących, dziecięcych rozrywek. Wielu z nas z rozmarzeniem i sentymentem wspomina dziś podwórkowe harce i wdrapywanie się na drzewa, kończące się zazwyczaj pokiereszowanymi i krwawiącymi kolanami? 

Nieważne gdzie, kiedy, a czasem nawet z kim, ale nigdy nie zaznałam nudy. Ilość zabaw, pomysłów, zaskakujących kombinacji była tak ogromna. Dlatego postanowiłam spisać te zabawy w książce i wysłuchać, w co bawili się moi koledzy, znane osoby. (...) Dzięki ich opowieściom udało mi się zebrać pomysły na kolejne zabawy, ale też pokazać, jak wyglądał świat bez komputerów, smartfonów i Internetu. Jak smakowała pierwsza coca-cola, banan czy guma balonowa. Co musieliśmy wymyślać, aby zastąpić zabawki, których nie było pod ręką.

materiały prasowe Edipresse Książki„W co się bawić?” to praktyczny poradnik, zawierający spis i szczegółowe instrukcje ponad 50 różnych gier i zabaw, znanych z dzieciństwa współczesnych 20-, 30-, 40- oraz 50-latków. To świetna propozycja zarówno dla rodziców, jak i babć oraz dziadków, którym brakuje czasem pomysłów na urozmaicenie czasu dla swoich pociech i wnuków. Odeta, znana ze swojej działalności charytatywnej, zaprosiła również do tego niezwykłego projektu UNICEF. Całą swoją autorską gażę przeznaczyła na prowadzone przez organizację programy ochrony dzieci w najbiedniejszych krajach na świecie. 

Życie nie jest sprawiedliwe dla wszystkich, dlatego postanowiłam, aby w książkę zaangażował się UNICEF. Dzięki niemu możemy poznać, jak wyglądają zabawy dzieci w krajach, gdzie nadal nie ma zabawek.

A więc w co się bawić, gdy pod ręką mamy kamyk czy papier? Zerknijcie do 5 propozycji z książki Odety Moro.

Przeczytaj:

Jak Adele schudła 20 kilogramów?Kupiłaś TO w Rossmannie? Grozi ci salmonella!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 miesiące temu
No ale z drugiej strony elektronika pozwala nam - rodzicom - miec wiecej czasu dla dziecka. Przykład? Zmywarka jest najprostszym ;) Ale ostatnio kupilam tez odkurzacz, ktory sam odkurza jak mnie nie ma w domu (elektrolux i9 pure jakby ktos chcial wiedziec) i wracam do czystego domu i mam wolna glowe i ukladam z dzieckiem lego, albo gram z nim w 20 pytan czy scrabble... :-) wiec nie taki diabel straszny!!