Diego Maradona fot. Materiały prasowe

Maradona i szalone lata 80. – tego jeszcze nie wiecie! „Diego” w kinach już od 19 lipca!

Neapol, italo disco, winyle, imprezy, futra i talk showy. I taniec, dużo tańca. To raczej nie są pierwsze skojarzenia, które przychodzą na myśl, kiedy mowa o Diego Maradonie. W swoim pasjonującym dokumencie Asif Kapadia robi to, co potrafi najlepiej – opowiada nam historię, której w życiu nie słyszeliśmy.
Redaktorki Polki.pl / 18.07.2019 13:39
Diego Maradona fot. Materiały prasowe

Kapadia postanowił skupić się w swoim filmie na czasie, który młody Maradona spędził w Neapolu – rzeźbi więc w bogatym, barwnym materiale z lat 1986-1991, analogowych ujęciach z wyczynów sportowych oraz nagrań rodzinnych i towarzyskich. Wszystko to powoduje efekt „retro” oraz estetykę rodem z home movies, co daje filmowi wyjątkową intymność i poufność.


Fot. Materiały promocyjne

Lata 80te  to dekada, w której rozkochana jest dzisiejsza popkultura. W tym samym roku, w którym dzieciaki ze „Stranger Things” rozbijają się rowerami po przedmieściach Hawkins ratując świat, Złoty Chłopak przyjeżdża do miasta Neapol. 24-letni, piekielnie utalentowany i równie charyzmatyczny Diego Maradona z dnia na dzień staje się bogiem, a na całym świecie ikoną popkultury.

Asif Kapadia opowiada o tym napędzanym marzeniami chłopaku znikąd, w którym możemy czytać, jak w otwartej księdze. Kiedy się śmieje, śmieje się całym sobą, kiedy trenuje, wyciska z siebie siódme poty, kiedy nie wie, co powiedzieć, ma to wypisane na twarzy. I tańczy: na boisku, z piłką, na przyjęciu, w domu i na ulicy. Widzi się nam jako mistrz świata i król życia w jednym. Jednak gdy gasną światła, wszystko wymyka się spod kontroli. Diego nie potrafi udźwignąć swojej sławy, a miasto, które zrobiło z niego boga, z dnia na dzień staje się jego przekleństwem.


Fot. Materiały prasowe

 

Czytaj także: 
Uczulenie na sport to nie wymysł ani żart! Sprawdź, czy masz objawy alergii na ćwiczenia fizyczne

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)