Joanna Krupa - anioł czy diabeł?

Ostatni wpis na oficjalnym blogu Joanny Krupy pochodzi z początku września. Szkoda! Gdyby ta coraz popularniejsza modelka i aktorka polskiego pochodzenia nie była zajęta przygotowaniem i uczestnictwem w amerykańskiej edycji „Tańca z gwiazdami” („Dancing with the Stars” – ostatecznie, razem z Derekiem Hougiem, zajęli czwarte miejsce), być może komentowałaby na bieżąco emocje, jakie wzbudził jej udział w kampanii PETA.
/ 17.12.2009 11:06

Ostatni wpis na oficjalnym blogu Joanny Krupy pochodzi z początku września. Szkoda! Gdyby ta coraz popularniejsza modelka i aktorka polskiego pochodzenia nie była zajęta przygotowaniem i uczestnictwem w amerykańskiej edycji „Tańca z gwiazdami” („Dancing with the Stars” – ostatecznie, razem z Derekiem Hougiem, zajęli czwarte miejsce), być może komentowałaby na bieżąco emocje, jakie wzbudził jej udział w kampanii PETA.

O co chodzi, z pewnością wiedzą ci, co śledzą życie celebrities. Jeśli kogoś ominęły newsy z wielkiego świata, wyjaśniamy - mowa o kolejnej obrazie uczuć religijnych (o kilku wcześniejszych pisaliśmy: tutaj).

Joanna Krupa aktywnie zaangażowała się w akcje PETA, organizacji zajmującej się ochroną zwierząt, kilka lat temu. Wzięła wówczas udział w kampanii firmowanej hasłem: „Wolę chodzić nago niż nosić futro” („I’d rather go naked than wear fur”). W listopadzie tego roku modelka powróciła jako „anioł dla zwierząt” („angel for animals”), reklamując swoją osobą akcję mającą na celu m.in. zwrócenie uwagi na problem bezdomnych psów i kotów.

Joanna Krupa

Joanna Krupa

Kampania „Bądź aniołem dla zwierząt. Zawsze adoptuj. Nigdy nie kupuj” szybko wywołała skandal. Plakaty, na których naga modelka występuje w roli anioła (według niektórych, diabła!) z krzyżem i różańcem, oburzyły niektóre środowiska katolickie. Oczywiście, szybko też znaleźli się ci, co stanęli w obronie Joanny Krupy, dostrzegając plusy całego zamieszania.

Joanna Krupa - anioł czy diabeł?

Kilka ciekawszych opinii w sprawie kontrowersyjnego plakatu, jakie znaleźliśmy w sieci:

  • „Zwierzęta też cierpią, bowiem ludzie są nieodpowiedzialni. Każdy w zasadzie ma swój krzyż. Naprawdę wielkim krzyżem dla zwierząt jest to, że ludzie je porzucili. Nawet jeżeli kampania jest kontrowersyjna, to zwróci uwagę na problem, jakim jest bezdomność zwierząt” (Aniela Roehr ze Stowarzyszenia Obrońców Zwierząt "Arka", za: wprost.pl)
  •  „To jest grzeszna istota? Tak wygląda grzech? To jest profanacja? Dzieło boskie w postaci człowieka, pięknej kobiety trzymającej krzyż może obrażać uczucia religijne?” (Zbigniew Hołdys, za: tvn24.pl)
  • „Brak szacunku i etyczna ignorancja pomysłodawców. Faktem jest, że psy i koty są o wiele bezpieczniejsze w sklepach, niż w rękach działaczy PETA” (Bill Donohue, szef Ligi Katolickiej, za: fronda.pl)
  • „Używanie krzyża jako symbolu przysłaniającego waginę i piersi jest tanią formą prowokacji. Akcja jest nie na miejscu i obraża uczucia religijne” (Paweł Kukiz dla „Twojego Imperium”, za: dziennik.pl)
  • „A mnie ten krzyż nie bulwersuje, jeżeli to skłoni kogoś do szczytnej postawy, to chwała kobiecej nagości" (Ola Szwed. za: dziennik.pl)

Czekaliśmy cierpliwie, w końcu się doczekaliśmy. Głos w sprawie budzącej tak wiele emocji kampanii zabrała sama Joanna Krupa, decydując się na wyjaśnienie swojego stanowiska w programie „Teraz My”. „Wiedziałam, że muszę zrobić jakiś hałas (…). Dlatego krzyż dałam, że krzyż oznacza cierpienie, miłość, nadzieję i wiarę” – tłumaczyła modelka. Jak sama twierdzi, rozebrała się w słusznej sprawie, i nie chodziło tu o obrażanie wartości chrześcijańskich, a jedynie zwrócenie uwagi na problem wielu zwierząt. „Nie wierzę, że Jezus był obrażony” – dodała.

Joanna Krupa - anioł czy diabeł?

Uraziła nasze uczucia religijne czy też nie? - na to pytanie, znając założenia kampanii, odpowiedzmy po raz kolejny sobie sami…

źródło: tvn24.pl, youtube.com
oficjalna strona Joanny Krupy: www.joannakrupa.com
zdj. mat. prasowe PETA/peta.org.uk