Wywiad z Piotrem Drzałem - zwycięzcą 2 edycji FDA 2010

Piotr Drzał zwyciężył w 2 edycji konkursu dla młodych projektantów mody Fashion Designer Awards 2010. Temat konkursu brzmiał: "Urban pret-a-porter - inspiracje metropoliami świata". Główna nagroda, którą zdobył to staż w Bejrucie, w domu mody Georgesa Hobeiki.

Jurorami 2 edycji byli: Natalia Jaroszewska, Joanna Klimas, Łukasz Jemioł, Tomasz Ossoliński, Marianna Tomaszko, Marta Ruta, Mateusz Stankiewicz, Jaga Hupało, Anna Jurgaś, Karolina Malinowska, Maja Ostaszewska, Andrzej Foder i Joanna Sokołowska-Pronobis.

Dlaczego wystartowałeś w 2 edycji konkursu Fashion Designer Awards?

Szczerze? Przyznam że na samym początku miałem lekkie wahania, jednak spiąłem się w sobie i szybko przygotowałem teczkę z pracami konkursowymi, aby zdążyć na czas. A dodatkowo do wzięcia udziału w konkursie ostro namawiała mnie moja dobra znajoma. Teraz powinienem ją na rękach nosić. Z drugiej też strony chciałem zaspokoić swoją ciekawość na temat tego konkursu: jak działa, jak wygląda organizacja i co dalej będzie. I przyznam szczerze: lepiej być nie mogło. Zadowolenie w 200%. I to nie tylko z finalnego rezultatu, ale także podczas przebiegu wszelkich eliminacji jak i finału konkursu (organizacja, zaplecze, medialność, reklama itd.).

Zobacz także: Trendy w modzie męskiej - prosto z wybiegów!

To dopiero druga edycja konkursu (można by powiedzieć, że dopiero raczkuje), lecz będąc już w środku tego całego wydarzenia ma się zupełnie inne spostrzeżenia. Konkurs, który swoimi możliwościami mocno się wybija spośród innych organizowanych w Polsce - a to duży plus!!! Aż jestem ciekaw jak będzie wyglądał, jak będzie jego 10-ta edycja. Ja jestem pewien, że organizatorzy tego konkursu będą sobie stawiać z roku na rok poprzeczkę coraz wyżej i całe wydarzenie będzie przyciągać coraz to więcej zainteresowanych osób. Bo już teraz zaczyna powoli ścigać konkursy organizowane za granicą.

Zobacz także: Najnowsze trendy jesień-zima 2011/2012

Dumny jesteś ze zwycięstwa w 2 edycji FDA ?

Szczęśliwy i usatysfakcjonowany. Nie na co dzień się wygrywa, gdzie ma się do pokonania bardzo dużą liczbę nadesłanych projektów. A tym bardziej jak słyszysz, iż werdykt był jednogłośny wśród konkretnych osób zasiadających w jury konkursu. Jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy z tego powodu. Nie był to mój pierwszy konkurs, ani tez pierwsze starcie z modą. Od dobrych kilku lat pracuję nad sobą, nad swoim rozwojem, umiejętnościami. Też nieraz próbowałem swoich sił w różnych wydarzeniach, czasem się udało, czasem nie. Ale szedłem w zaparte, nie poddawałem się jeśli nawet się nie powiodło, robiłem dalej. Dlatego też jest to niesamowicie miłe zwieńczenie mojej dotychczasowej pracy. I wydaje mi się że ten cały upór doprowadził mnie do tej wygranej.

Dodam iż ta nagroda wiele dla mnie znaczy, bo nie chodzi tu tylko o wartość materialną jaką masz dostać, ale o coś więcej. O możliwość zdobycia nowego doświadczenia, nowej wiedzy, poszerzenia swoich horyzontów, poznania innego spojrzenia, obcowania przy tym wszystkim. To jest niezwykłe i to zostanie na całe życie. Dlatego też ten konkurs na zawsze pozostanie miłym wspomnieniem i będzie się miło wracać do niego. Dzięki niemu dostałem "dobrego bodźca" do dalszej pracy, a to mobilizuje. Bardzo mnie też cieszy fakt, iż moi wszyscy przyjaciele, rodzina i znajomi mocno mi kibicują i cieszą się razem ze mną.

Jak sądzisz co w twojej kolekcji najbardziej spodobało się jurorom, że wygrałeś?

Z tego co usłyszałem to przede wszystkim: dojrzałość, przemyślana wizja, kreatywność, talent.... a dla mnie to była konsekwencja mojego ciągłego działania. Ale tak na dobrą sprawę: te trzy modele, które zaprezentowałem na konkursie to tylko mała cząstka kolekcji, którą ostatnio stworzyłem. Jest ona wynikiem mojej ciężkiej pracy, głębokiego zaangażowania i poświęconego czasu w 300%. Jest ona też napewn mocno przemyślana i dopracowana, jeśli chodzi o wykończenia, detale, dobrane materiały itd. I mam nadzieję, że to wszystko było widoczne w mojej prezentacji.

Oprócz tego od samego początku jej tworzenia kierowałem się kilkoma aspektami, które grały istotną rolę w odbiorze kolekcji. I z tego co wiem - bo z różnymi osobami ze środowiska rozmawiałem - to udało mi się je zachować i z tego się najbardziej cieszę. Mianowicie, że od chwili prezentacji na Fashion Weeku w Łodzi po FDA 2010 usłyszałem konkretne argumenty i pozytywne słowa krytyki od osób, które szanuję. Nie zapomnę też tego co mi Natalia Jaroszewska po konkursie powiedziała - to było też dla mnie duże wyróżnienie, co od niej usłyszałem. I właśnie takie chwile są największą zapłatą.

Niedługo wyjeżdżasz na staż do Bejrutu , do domu mody Georgesa Hobeiki, jakie masz oczekiwania co do tego pobytu ?

Na chwilę obecną ciężko mi powiedzieć jakie mam oczekiwania, ale na pewno liczę na jakieś nowe doświadczenie w moim życiu. Nie chcę też sobie mówić czego bym oczekiwał, bo chciałbym się pozytywnie zaskoczyć będąc już na miejscu. Jedno jest pewne: mam nadzieję, że egzotyka miejsca, inna mentalność, sposób pracy i jej organizacja będzie dla mnie czymś zupełnie nowym. Zresztą będzie okazja przekonać się: Jak to się odbywa i jak to się dzieje poza obrębami Polski. To właśnie będzie najbardziej wyjątkowe - poznanie czegoś zupełnie innego, tej całej "egzotyki". I na to liczę

Jakie masz plany po powrocie?

Ja chciałbym tam złapać wiatr w żagle, inspiracje i "motorek" do pracy nad nową kolekcją. Mam nadzieję, że z tego pobytu coś wyniosę i dam wyraz temu w postaci nowej kolekcji. A co do planów.....hmm? Czas pokaże. Na razie trudno mi precyzować co dokładnie zrobię, gdyż wiele rzeczy może się wydarzyć po drodze. Jedno jest pewne: realizacja planów i marzeń.

Jak byś zachęcił młodych projektantów do udziału w 3 edycji FDA ?

Niezależnie od tego co się dzieje: ważne jest aby nadal pracowali, nie poddawali się. Upór i konsekwencja mogą ich zaprowadzić do postanowionego celu. I jeśli gromadzą w sobie jakieś pomysły, wizje niech dają temu ujście na kartkach. Nie ma zastanawiania się czy wystartować czy nie!! Wysyłamy! Fashion Designer Awards daje niesamowitą szansę młodej osobie na rozwinięcie skrzydeł.

Przede wszystkim jedna z tych wszystkich osób dostaje staż u zagranicznego projektanta. To już jest coś, czego żadna szkoła w Polsce Ci nie da. To jest dopiero niesamowita szkoła i najcenniejsze doświadczenie jakie możesz zdobyć. A póki co tak tylko się dzieje zagranicą, dlatego też tym bardziej polecam startowanie do następnej edycji FDA. Żaden inny konkurs w Polsce nie ma takich możliwości. Oprócz całej głównej wygranej, zdobywasz bardzo dużo kontaktów, które później mogą zaprocentować. Jeśli chcesz się rozwijać, a ktoś daje Ci taką szansę, grzechem by było odmówić. Dlatego warto, warto, bo ten konkurs spełnia marzenia!

Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)