Polskie szafy: Jestem Kasia

Urocza studentka germanistyki i języka szwedzkiego, kochająca modę, zakupy i zabawę w stylistykę. Oto Kasia, autorka bloga: jestemkasia.blospot.com.
Marta Kosakowska / 06.12.2010 07:00

Urocza studentka germanistyki i języka szwedzkiego, kochająca modę, zakupy i zabawę w styliskę. Oto Kasia, autorka bloga: jestemkasia.blogspot.com.

Od jak dawna blogujesz i skąd pomysł na blogowanie?
Generalnie swój blog założyłam w lipcu 2009, ale za jego porządne prowadzenie zabrałam się dopiero w kwietniu 2010, wtedy też zakupiłam nowy aparat, który zmotywował mnie do działania. Pomysł na blogowanie dojrzewał powolutku przez ponad pół roku. Moja mała przygoda z modą zaczęła się na portalu Stylio, gdzie publikowałam swoje pierwsze zestawy, które cieszyły się aprobatą innych użytkowniczek. Z czasem stwierdziłam, że fajnie byłoby mieć własną stronę, na której można niezależnie dodawać swoje zdjęcia, notki. Obserwowałam też blogi innych dziewczyn, co z pewnością również było jednym z powodów założenia własnego bloga.

 

 

Prezentowane stylizacje nosisz na co dzień?
Oczywiście! Założeniem mojego bloga nie jest pokazywanie zestawów, które nadają się tylko do zdjęcia. Prezentuję sety pasujące na wyjście do szkoły/pracy, ale też nadające się na imprezę, spotkania ze znajomymi itp.

Zainteresowanie modą to raczej hobby czy styl życia?
Wydaje mi się, że te dwie kwestie się wzajemnie zazębiają. Moda jest moim hobby, które wcielam w życie, chociażby poprzez prowadzenie bloga. Nie ograniczam się wyłącznie do obserwowania poczynań innych, ale działam, staram się rozwijać.

Uważasz się za szafiarkę? Co to znaczy być szafiarką?
Szafiarka to osoba, najczęsciej dziewczyna (choć mamy kilku rodzynków), która na swoim blogu pokazuje własne stylizacje - krótko mówiąc jest zarazem modelką i stylistką własnej osoby. Czy ja nią jestem? Raczej tak, choć wolę określenie blogerka niż szafiarka.

 

Które polskie szafiarki, według ciebie, zasługują na szczególną uwagę?
Nie będę wymieniać z imienia czy nazwy bloga. Moim zdaniem jest wiele ciekawych blogów, jedne bardziej, drugie mniej znane. Poza tym każdy preferuje inny styl, więc te, które osobiście obserwuję nie muszą koniecznie spodobać się innym.

Utrzymujesz kontakt z innymi szafiarkami? Jeśli tak, to czy te relacje przenoszą się również do tzw. realu?
Znam wiele szafiarek osobiście, z kilkoma spotkałam się nawet parę razy. Niestety zazwyczaj tak się składa, że wszystkie spotkania szafiarek i imprezy modowe odbywają się w Warszawie, co gorsza, bardzo często w środku tygodnia, stąd też rzadko mam okazję do ponownych spotkań z dziewczynami.

Gdzie się ubierasz?

Zarówno w second-handach, jak i zwykłych sklepach. Ci, którzy chociaż raz zaglądnęli na mojego bloga doskonale wiedzą, że wiele ciuchów pochodzi z lumpeksów, z resztą uważam, że moje najlepsze perełki wyhaczyłam właśnie w second-handach.

 

Skąd czerpiesz inspiracje? Kto jest dla ciebie ikoną mody?
Niezaprzeczalnie internet jest największą skarbnicą inspiracji. Poza tym lubię przeglądać modowe magazyny czy też czasem, gdy mam chwilę wolnego, puszczam sobie fashion TV. Podkreślam jednak zawsze, że najbardziej inspirująca jest dla mnie "moda uliczna", zdecydowanie bardziej autentyczna niż ta z wybiegu.

Jak opisałabyś swój styl?
Jest mieszanką wielu stylów: hippie, vintage, boho. Lubię zarówno warstwowe zestawy z wieloma elementami, jak i i minimalne kompozycje. Nie można zamknąć mnie w ramach jednego stylu.

Ulubiony trend w sezonie jesień-zima 2010?

Zdecydowanie futerko i kożuszek - nie tylko kamizelki i płaszcze, ale torebki, czapy futrzane elementy na butach.

Kasia podbiła moje serce od pierwszego zajrzenia na bloga. Jej stylizacje są charakterystyczne, ale nie ostentacyjne. Moją uwagę przykuwają także makijaże - proste, ale efektowne. Kasia ma słabość do butów, z czego zdecydowana większość to oryginały w swoim wyglądzie. Widać też łowiecki dryg do second-handów, z których zostały wyłowione cuda i cudeńka mody. Kolory i wzory, jakie stosuje Kasia, są stworzone do jej nietuzinkowej urody. Z niecierpliwością czekam na kolejne stylizacje - zyskałaś kolejną fankę - Magda Balul, redaktor działu Moda.

Fot. jestemkasia.blogspot.com