Czas na brodę

Gdy Brad Pitt zapuścił bródkę, miałyśmy nadzieję, że to tylko chwilowy kaprys. Ale gwiazdor najwyraźniej polubił zarost. A inni panowie idą jego śladem…
/ 29.12.2009 14:48

Może po prostu chcą się poczuć dojrzalsi i bardziej męscy? Broda dodaje powagi i na pewno lat. No i im bujniejszy zarost, tym wyższy poziom testosteronu i… większa ochota na seks! Na czasie jest zarost elegancko przystrzyżony z wąsami w komplecie, a nie hipisowski niechlujny „zagajnik” na całej twarzy. Trudno więc uznać, że ten trend to wynik lenistwa panów. Bo rzeźbienie w brodzie wymaga nie lada precyzji i czasu. Na pewno pomocne są w tym nowoczesne golarki ze specjalnymi końcówkami do „modelowania”. Poza tym zarost kojąco wpływa na wrażliwą skórę, szczególnie nadwyrężoną przez wieloletnie golenie go żyletką.

To on jako jeden z pierwszych zapuścił wąsy i brodę. I choć z zarostem (szczególnie siwym!) Brad Pitt nie wygląda zbyt seksownie, najwyraźniej nie zamierza się golić. Zamiast tego zaplótł warkoczyki. Hmmm…
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)