POLECAMY

Po wizycie w Lidlu chłopiec tak spuchł na twarzy, że nie widział na jedno oko. Matka obwinia sklep

2-latek dostał poważnej reakcji alergicznej po tym, jak miał kontakt z orzechami wystawionymi na półkach w dziale samoobsługowym. Dziecko trafiło do szpitala.
/ tydzień temu
Po wizycie w Lidlu chłopiec tak spuchł na twarzy, że nie widział na jedno oko. Matka obwinia sklep fot. Imgur.com

Hannah Neville z Anglii pojechała ze swoim synkiem, 2-letnim Eddisonem, do Lidla na zakupy. Na dziale samoobsługowym zaczęli razem wybierać orzechy. Po chwili chłopiec zaczął skarżyć się, że jego język zrobił się „dziwny w dotyku”. Oczy mu poczerwieniały, a jedno mocno opuchło. Po pięciu minutach 2-latek już nie był w stanie go otworzyć, tak był spuchnięty na twarzy.

16-miesięczna dziewczynka zatruła się amfetaminą z jajka z niespodzianką. Jak do tego doszło?

„To trwało tylko chwilę. Razem decydowaliśmy, na jakie orzechy mamy ochotę. Eddison nigdy nie miał alergii na orzechy, więc nie spodziewałam się, że coś takiego się wydarzy” – mówi Hannah. Dzięki natychmiastowej reakcji i zawiezieniu chłopca do szpitala usytuowanego niedaleko sklepu, sytuacja została opanowana. Eddison dostał leki i po dwóch godzinach obrzęk zaczął się zmniejszać. Lekarze stwierdzili, że doszło do silnej reakcji alergicznej.


2-latek dostał ostrej reakcji alergicznej po wizycie w Lidlu. (fot: Imgur.com)

„To było najbardziej przerażające doświadczenie w moim życiu” – stwierdziła mama chłopca. „Nie chcę nawet myśleć, co by się stało, gdyby Ed zjadł te orzechy”.
Hannah twierdzi, że nie miała pojęcia o tym, że jej syn jest uczulony. Twierdzi, że był nawet kiedyś badany pod kątem alergii. Jadł też w przeszłości orzechy i nic mu nie było. „Jak widać to może zdarzyć się nagle i każdemu” – twierdzi matka chłopca.


Mama Eddisona złożyła skargę do Lidla. (fot. Imgur.com)

Hannah złożyła do Lidla skargę. Chce, by sklep umieszczał orzechy na półkach niedostępnych dla dzieci. Przedstawicie Lidla ubolewają nad tym, co przeżył mały Eddison. Dodają też, że ze bezpieczeństwo klientów jest dla nich priorytetem, dlatego wszystkie ich sklepy są regularnie i ściśle kontrolowane pod względem właściwego przechowywania i eksponowania produktów. Sklep podkreśla też, że przy wejściu są umieszczone informacje dla alergików i ostrzeżenia dotyczące orzechów.

źródło: DailyStar

To też może cię zainteresować:Jaja z salmonellą w polskich sklepach! Sprawdź numery partiiObudziła się cała pokąsana, później zaczęła mieć halucynacje. Okazało się, że w jej mieszkaniu zadomowiły się jadowite pająki

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/3 dni temu
Popatrzył na orzechy i spuchło mu oko. A jakby zjadł? Bo matka twierdzi, że nie jadł...
/4 dni temu
Nie dajmy się zwariować, sklep nie jest w stanie dostosować półek do wszystkich klientów. Po to robione sa badania alergiczne by człowiek wiedział czego unikać, a przecież alergia i tak zmienia się w ciągu życia, więc zawsze może nas coś zaskoczyć. Nie można mieć do sklepu pretensji.
/4 dni temu
Nie widzę powodu, dla którego dziecko miałoby ręką grzebać w orzechach. Ta pani powinna się wstydzić, że pozwala na takie zachowania
POKAŻ KOMENTARZE (2)