ellaone fot. Fotolia, kolaż Polki.pl

Pigułka „dzień po” na receptę – od kiedy?

Za nowelizacją opowiedziało się 242 posłów, 188 było przeciw, a 9 z nich wstrzymało się od głosu.
Marta Słupska / 26.05.2017 12:55
ellaone fot. Fotolia, kolaż Polki.pl

Uchwalona w czwartek ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej przewiduje, że pigułka "dzień po" będzie sprzedawana na receptę. Za takim projektem głosował cały klub PiS oraz kilku posłów opozycji.

„Kłamiecie kiedy mówicie, że jest to tabletka wczesnoporonna”

W glosowaniu wzięło udział 439 posłów i posłanek, za wprowadzeniem projektu w życie było 242 z nich. Powód? Jak przekonywała wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko posłowie ujednolicą w ten sposób stosowanie środków antykoncepcyjnych, które są sprzedawane na receptę. Dodała, że tabletka ellaOne zawiera wielokrotnie większą dawkę hormonalną, która negatywnie może wpłynąć szczególnie na młody organizm niż stosowane powszechnie środki antykoncepcyjne. 

W sejmie rozgorzała prawdziwa dyskusja, w czasie której posłanka PO Monika Wielichowska zarzuciła politykom PiS kłamstwo.

Kłamiecie kiedy mówicie, że jest to tabletka wczesnoporonna, że nastolatki biorą je garściami jak cukierki, że ta metoda antykoncepcji jest szkodliwa dla zdrowia. Jadąc na kłamstwie, wykorzystując sejmową większość zabieracie kobietom prawo decydowania o sobie
– powiedziała posłanka.

Ostatecznie więc wszystkie hormonalne leki antykoncepcyjne będą dostępne na receptę – w tym pigułka „dzień po”. Podkreślmy: antykoncepcyjne, a nie wczesnoporonne, gdyż takie właściwości niesłusznie przypisywano wcześniej tabletce ellaOne. Tymczasem jej działanie opiera się na opóźnianiu lub zatrzymaniu owulacji, dzięki czemu nie dochodzi do zapłodnienia.

Dziwią także niektóre głosy posłów, którzy postulują, że tabletki „dzień po” są stosowane przez nastolatki jako zwykła antykoncepcja, a nie forma antykoncepcji awaryjnej, stosowanej w wyjątkowych okolicznościach – nie wiemy bowiem, którą dziewczynkę byłoby stać na wydanie 130 zł po każdym stosunku… Warto też dodać, że badania przeprowadzone przez Millward Brown we współpracy z Koalicją Mam Prawo wykazały, że tylko 2% osób kupujących ellaOne to osoby w wieku 15-18 lat. Najwięcej osób, które decydują się na jej zakup, ma od 18 do 35 lat (84%).

7 najważniejszych faktów na temat pigułki "dzień po"

Kup już dziś?

Kiedy nowa ustawa wejdzie w życie? Tego dokładnie nie wiadomo, chociaż zwolennicy ellaOne – jak donosi Gazeta Wyborcza – już robią zapasy w obawie, że wkrótce zakup tabletek bez recepty będzie niemożliwy. Szacuje się, że ellaOne była w styczniu najczęściej kupowanym preparatem w Polsce.

Czy kupowanie kilku opakowań tabletek na zapas ma sens? Pamiętajmy, że każdy lek ma określoną datę ważności, a co za tym idzie – trzeba go zużyć w określonym czasie. Takie przedwczesne zakupy mogą się więc „opłacać” tylko na kilka lub ewentualnie kilkanaście miesięcy do przodu. Mamy jednak wrażenie, że Polki masowo zaczną teraz odwiedzać apteki i wykupią tabletki „na wszelki wypadek”…

Dlaczego o kobietach znowu decydują politycy? Czyli o pigułce „dzień po” słów kilka