Im szerzej Dominika się uśmiecha, tym bardziej Kinga jej nienawidzi. Hejt po polsku

Dominika Gwit wnerwia ludzi. Widać to pod każdym artykułem na jej temat, pod postami na Facebooku. Swoją bezczelnie uśmiechniętą twarzą doprowadza do szału. Dlaczego? Jest otyła i się z tego powodu nie biczuje i nie chowa po kątach. Ba, jeszcze jest zadowolona. Co za tupet! Jak można tak wyglądając, mieć czelność zakochać się z wzajemnością, wyjść za mąż i jeszcze pokazywać to na Instagramie, medium zarezerwowanym dla idealnego świata? Występować na scenie z taką nadwagą?!!! Skandal. Dominiko, lepiej zrezygnuj z pracy i życia publicznego do czasu aż schudniesz. A, i może zadbaj o swoje zdrowie.
Joanna Germak / 5 miesięcy temu
Dominika Gwit wysyła całuski hejterom fot. Instagram/dominikagwit

Niedawno na Polki.pl zamieściliśmy materiał ze zdjęciem Dominiki Gwit w blond peruce. Nic kontrowersyjnego. Wiele portali publikuje zdjęcia gwiazd, które zmieniają fryzury, farbują włosy, pozują w perukach. Same gwiazdy zamieszczają to na swoich instagramach i facebookach. A czytelnicy i fani (co widać po statystykach oglądalności, reakcjach i po komentarzach) interesują się tym, klikają, czytają, oglądają. I komentują.

Dlaczego stosujemy mowę nienawiści?

Wchodzę na polkowego Facebooka i pierwszy komentarz, który pojawił się pod postem kierującym do artykułu o Dominice brzmi:
„Schudnij kobieto”.
Pani Mario, autorko tego niewybrednego komentarza, Dominika dziękuje za dobrą radę. A czy podoba się pani jej blond image?

Kolejny komentarz. Pani Ewa CHYBA nie wie, kim jest Dominika, bo pyta pod postem:
„Ta Pani Gwit to jakaś miotaczka, ciężary podnosi, czy co?”.
I dostaje błyskotliwą odpowiedź od pani Agnieszki:
„Ciężary, ale chyba takie z jedzeniem”.
Ha ha ha, ubaw po pachy. Ale są tacy, którzy to lajkują.

Potem jest gorzej, bo pojawia się najprawdopodobniej internetowy troll - pani Kinga. I w swoim komentarzu obrzuca aktorkę serią ohydnych epitetów niemających nic wspólnego z tematyką zamieszczonego postu. To nie wszystko. Pani Kinga tak bardzo nie może znieść widoku uśmiechniętej na zdjęciu Dominiki Gwit, że oprócz komentowania pod postem, pisze do nas w prywatnej wiadomości:

Dlaczego ta maciora jest cały czas lansowana w mediach? Czy oprócz tego, że ma twarz jak dynia na hellowen, to czy jeszcze ma jakieś inne osiągnięcia?

Co odpowiedzieć na takie dictum? Bo przecież pani Kingi nie interesuje, że Dominika Gwit ma wiele różnych osiągnięć, w tym zawodowych. Pani Kinga wpadła do nas na Facebook pohejtować sobie trochę. Może to jej humor poprawia?

Gdy jedna z czytelniczek (na szczęście sporo się takich znalazło - dziękujemy Wam!) broni aktorki i tłumaczy, że każdy ma prawo przeżyć życie tak, jak chce i wyglądać tak, jak chce, pani Kinga z troską pochyla się nad zdrowiem Dominiki Gwit. Pokusiła się też o analizę jej związku (pisownia oryginalna):

Pomijając juz fakt, że jest ona obleśna jak mało kto,to współczucia dla jej organizmu: stawy,wątroba,trzustka,żyły. Zamiast robić z siebie debilkę i latać po ściankach, niech pomysli o swoim zdrowiu.Potrafi sie tylko głupio usmiechać i pieprzyć te swoje farmazony.A ten jej facet jest typowym feedersem: tuczy ja jak maciorę. A ona się cieszy z własnej głupoty chyba”.

Proszę, jak skutecznie można prześwietlić czyjeś życie, patrząc na jego zdjęcia! Gratulujemy pani Kingo analitycznego umysłu i niespotykanej przenikliwości. Pewnie ma pani za sobą świetną naukową karierę, dyplomy z psychologii lub psychiatrii, setki godzin przepracowanych z pacjentami i spędzonych na szkoleniach. Pewnie jest też pani rozrywaną ekspertką w swojej branży. Zazdrościmy całą redakcją!

A tak naprawdę współczujemy, marnuje pani swój czas, pisząc nienawistne komentarze zamiast cieszyć się życiem, kochać, przyjaźnić, tańczyć, trzymać za rękę ukochanego i głaskać kota wieczorami na kanapie. Mamy też złą wiadomość - Dominika Gwit ma gdzieś pani dobre rady i rady wszystkich pozostałych mądrali - tych anonimowych i tych znanych (bo niestety tzw. gwiazdy polskiego show-biznesu też nie mogą powstrzymać się od doradzania Dominice, żeby schudła).

W jednym z wywiadów w porannym paśmie TVN aktorka powiedziała:

Nauczyłam się, co to znaczy kochać siebie. Mnie nie interesuje zdanie innych ludzi na temat mojego wyglądu. Z hejtem żyję na co dzień. Hejt spływa po mnie jak po kaczce. Kocham, jestem kochana. Jestem mądrą wykształconą, silną kobietą, która osiąga sukcesy i idzie przez życie z podniesioną głową.

Ciężko wam to będzie zniszczyć, drodzy hejterzy. Dominika jest na was odporna. Jej mąż również, zatem możecie sobie darować. Idźcie lepiej pobiegać, by wypocić złe emocje.

Hejt nasz powszedni. Portret internetowego trolla. Kim jest i ile zła wyrządził?

A tym, którzy mają dość bezkarnego opluwania ludzi w internecie, na Facebooku czy w innych mediach, gorąco polecam zgłaszać takie incydenty administratorom stron. Mowę nienawiści i groźby można zgłaszać też odpowiednim organizacjom i instytucjom - zapoznajcie się ze szczegółami w krótkim poradniku.

Na koniec zacytuję Dominikę Gwit:
Bądź dobry dla innych, bo dobro wraca!

No właśnie. Ciekawe, czy to dlatego pani Kinga skasowała niektóre swoje komentarze... ;)

Czytaj także:
"Nie chciałabyś schudnąć dla męża?" - zapytała fanka i się zaczęło... Kłótnia na Instagramie Dominiki Gwit!
Ach, co to był za ślub! Poznaj historię miłości Dominiki Gwit i jej męża

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (13)
/5 miesięcy temu
Ale większość z tych komentarzy to nawet nie hejt. Zwyczajnie kobieta odbiega od normy, co budzi emocje, zatem ludzie dyskutują. Zgodzę się, że teoretycznie ludzie na pewnym poziomie nie powinni się wypowiadać na temat wygladu innych ludzi, jednakże... to jest o tyle niepokojace, że tej pani naprawdę niedługo może nie być. Bardziej bym się przejmował tymi którzy pisza że jest super i niech się nie zmienia, bo jest taka sympatyczna i taka waga do niej bardziej pasuje - serio? To tak jakby kogoś, kto nie ma ręki namawiać żeby nie fundował sobie protezy bo ma taki pocieszny kikutek. Traktowanie człowieka jak postać z kreskówki albo maskotke, która ma poprawiać humor :( jak coś się wydarzy (odpukać), to będzie właśnie wina tych ludzi, nie hejterów.
/5 miesięcy temu
Żal mi jej sama sie oszukuje może i jest szczęśliwa ale to raczej dobra mina do złej gry ,niestety ta waga dość ze szkodzi to jeszcze odbiera sprawność bo proste czynności typu wiązanie butów to na pewno męka nic do niej nie mam ale obecnie jest za dużo jej udawania i uśmiechu poza tym jest odpychajaca jak ktoś powie cos co sie nie podoba to zaraz włącza sie agresja a niestety czasami krytykę tez trzeba przyjąć nikt nie jest idealny
/5 miesięcy temu
Pani Dominika, ani nie jest utalentowana, ani ładna. Karierę zrobila po znajomości, jak większość "gwiazd TVN" .Do tego jest hipokrytka. Kiedy schudła, mówiła, że teraz czuje się dobrze w swoim ciele, bo wcześniej czuła się źle sama ze sobą. Wydała nawet kilka książek o swojej przemianie, prowadziła jakieś warsztaty motywujące dla odchudzających się. Dopadł ja efekt jo-jo i nagle okazało się, że wcale nie była szczęśliwa, kiedy miała te 50 kilo mniej. Stad ten hejt na jej osobe. Co do męża Pani Dominiki, może i nie zwraca uwagi na wygląd, ale każdy normalny mezczyzna jakoś by zareagowal, gdyby jego kobieta tak się zapuściła, więc chyba jednak lubi otyle kobiety. Pani Dominika jest otyla i malo utalentowana i to nie jest hejt, tylko fakty. Ale skoro ma swoje 5 min. to dlaczego ma nie korzystać, ma pieniądze i faceta którego kocha, przecież nie zamknie się w domu i nie będzie płakać do poduszki, dlatego, że jest otyla.
POKAŻ KOMENTARZE (10)