Rowerem przez Polskę - Warszawa

Rowerem przez Polskę - Warszawa

Dziś mamy propozycję rowerową dla warszawiaków w okolice Zegrza Południowego. Ostrzegamy jednak, że trasa wywoła kropelki potu na waszych czołach. Przed Wami bowiem 60 kilometrów wrażeń!
/ 30.04.2010 14:03
Rowerem przez Polskę - Warszawa

Trasa jest zróżnicowana pod względem terenu – prowadzi wzdłuż brzegu Zalewu Zegrzyńskiego (początek trasy) i Narwii, gdzie miejscami przechodzi w bardzo strome i malownicze klify (okolice Orzechowa). Dodatkowo przejeżdżamy przez ciche i spokojne Lasy Pomiechowskie, dlatego trasa z pewnością spodoba się cyklistom lubiącym wąskie ścieżki leśne.

Rozpoczynamy w Zegrzu Południowym. Przejeżdżamy przez most na drugą stronę zalewu i kierujemy się drogą krajową nr 61 prosto pod górę. Już na początku można lekko zboczyć z trasy w prawo, by przyjrzeć się bliżej Fortowi Zegrze lub bliżej, przy samej drodze – porosyjskiej Twierdzy. 

Po powrocie na trasę, na skrzyżowaniu z ul. Lipową skręcamy w lewo i przez Borową Górę kierujemy się na Dębe. Ten odcinek trasy jest po części przystosowany dla rowerzystów i pieszych. Po drodze mijamy Skubiankę i Jachrankę. Za tą drugą miejscowością musimy odbić lekko w lewo w ul. Wiejską (droga z płyt betonowych), która prowadzi do Izbic. Trzymając się cały czas Wiejskiej dojeżdżamy do dość ruchliwego skrzyżowania z drogą „632”. W miejscowości Dębe skręcamy w lewo i wzdłuż wąskiej ścieżki kierujemy się do Orzechowa Starego. Odcinek ma dwa bardzo ostre zakręty – w lewo, a następnie w prawo, ale nie powinny one sprawić trudności nawet najmniej doświadczonym cyklistom. W Orzechowie St. zjeżdżamy z drogi asfaltowej (prowadzi nas w prawo) i wjeżdżamy na drogę szutrową trzymając się zielonego szlaku turystycznego. Po drodze możemy podziwiać piękną dolinę Narwii ze stromymi skarpami i okolicznymi, rozciągającymi się polanami. 

Zaraz za Orzechowem skręcamy pod ostrym kątem w prawo i kilkadziesiąt metrów dalej w lewo, zgodnie z przebiegiem szlaku. Tu należy zachować szczególną czujność, zakręt ten jest bowiem kiepsko oznakowany i bardzo słabo widoczny. Teraz czeka nas kawałek wąskiego i stromego zjazdu w dół wąwozu, którym dojedziemy do krajowej ”62”. 

Na „62” jedziemy w lewo, a następnie po ok. 500 m znowu w prawo, cały czas zgodnie z oznaczeniami naszego szlaku. Nie jest to jednak dobrze przygotowany szlak, na pewno nie dla rowerzystów… Po kilkuset metrach słabo utwardzonej, miejscami wręcz dzikiej ścieżki dojeżdżamy do znacznie szerszej drogi leśnej. Teraz trzymamy się jej, po drodze mijając piękną polanę „Wólki”. Można się tam zatrzymać i odpocząć na specjalnie do tego przygotowanej altanie z mapą okolicy. 

Po wznowieniu wycieczki dojeżdżamy do czarnego szlaku (skręt w lewo), którego będziemy przez jakiś czas się trzymać. Po ok. 2,5 km szlaku dojeżdżamy do asfaltowej drogi prowadzącej na Pomiechówek. Tam też się kierujemy ul. Brody Warszawskie. Na krzyżówce z „62” w Pomiechówku odbijamy w lewo i dalej asfaltem cały czas prosto na Czarnowo. Na początku miejscowości jest dość ostry skręt w prawo, w który należy skręcić. Nawierzchnia jest na przemian szutrowa i asfaltowa, ale za to okolica urozmaicona i bardzo zielona. Równoległa do „62” trasa prowadzi nas do Kikołów. Niestety zaraz za miasteczkiem odbijamy ostro w lewo, a następnie w prawo na asfaltową krajówkę. Nie jedziemy nią jednak zbyt długo. Przy drogowskazie na Orzechów skręcamy ostro w prawo, w szutrowy odcinek trasy prowadzący, przez znane z początku wycieczki tereny, aż do Dębego. Tam znowu musimy zjechać w prawo na „632”, aby dojechać do zapory na Narwii. Za zaporą, zgodnie z oznakowaniem niebieskiego szlaku kierujemy się w lewo, po drodze mijając elektrownię wodną i rozciągający się wał przeciwpowodziowy. Jadąc wzdłuż rzeki docieramy do pierwszych zabudowań Zegrza, a stąd bardzo prosto już trafić na krajową 61. 

Główne punkty trasy: Zegrze – Dębe – Orzechowo – Brody Warszawskie – Pomiechówek – Kikoły – Orzechowo – Dębe – Zegrze; odległość: 60 km; czas: 3,5 godz.; trudność: łatwa.