Wygięcia do tyłu

Wygięcia do tyłu

Wygięcia do tyłu obejmują całą gamę ćwiczeń. Od łatwych, takich jak kobra (bhujangasana) czy ryba (matsyasana), przez średniej trudności urdhva-dhanurasana (mostek) do bardzo trudnych, jak np. viparita-salabhasana (odwrócony świerszcz).
/ 29.01.2010 11:15
Wygięcia do tyłu

Technika

Przy wygięciach do tyłu pracuje głównie odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Należy tu stanowczo podkreślić, że nie wolno stosować ćwiczeń zwiększających zakres ruchomości kręgosłupa bez jednoczesnego zwiększania siły mięśni grzbietu, gdyż prowadzi to do bólów krzyża.

Joga iyengarowska jest pod tym względem bezpieczna, gdyż zawiera również ćwiczenia wzmacniające wytrzymałość izometryczną mięśni grzbietu. W wygięciach do tyłu główna zasada jest taka, by podczas ich wykonywania starać się wydłużać maksymalnie odcinek lędźwiowy (a także szyjny).

Ten drugi warunek jest spełniony, gdy np. robiąc mostek nie dotykamy głową do stóp. Aby wydłużyć odcinek lędźwiowy kierujemy w dół i „ciągniemy” do pięt kość ogonową i krzyżową, a kość łonową do brody, przez zacisk dołu brzucha (zaciskamy przy tym pośladki). Wtedy miednica skręca się do tyłu.

Zobacz współczesny mistrz jogi - BKS Iyengar.

Ćwiczenie z akcesoriami

Aby „rozpłaszczyć” krzyż na boki możemy założyć pomocniczo pasek – tuż powyżej kolan – i naciskać na niego udami. Stopy wcinamy w podłoże ostro zewnętrznymi krawędziami (wewnętrzne kostki wysokie) i z tej pracy stóp rolujemy uda do wewnątrz. Ramiona kierujemy łokciami na zewnątrz. Dobrze jest na początku unosić pięty, wtedy jest duży promień, a więc łuk długi i ładny.

Do ćwiczenia mostków można używać krzeseł typu "joga", pasków, kostek. Np. kostki pod dłonie – wtedy łatwiej jest wykonać ćwiczenie, lub pod stopy – wtedy jest trudniej ale lepiej wzmacniane są barki. Zamiast kostek można też stosować szczeble – drabinki (zarówno pod dłonie, jak i stopy). Jeśli mamy sztywne nadgarstki, możemy umieścić pod dłońmi kostki oparte np. o ścianę i framugę pod odpowiednim kątem.

Dyskopatia

W przypadku dyskopatii, gdy następuje wypchnięcie jądra miażdżystego w kierunku kanału kręgowego, wygięcie do tyłu może wepchnąć jądro miażdżyste z powrotem na należne mu miejsce w głąb pierścienia włóknistego. Ale tylko jeśli nie został przekroczony punkt krytyczny (tzn. jeśli jądro miażdżyste nie jest wysunięte swym punktem centralnym na zewnątrz pierścienia), w przeciwnym razie jądro to może zostać trwale zakleszczone miedzy kręgami, lub zostać wepchnięte do kanału kręgowego! A zatem okrzyczana metoda Mc. Kenziego oraz rękoczyny tzw. „kręgarzy”, mogą być w tym przypadku skrajnie niebezpieczne.

Wygięcia do tyłu (wg. słów Mistrza Iyengar`a) napinają kręgosłup, dzięki czemu wzmacniają go, czynią ciało rześkim i giętkim, plecy, ramiona i nadgarstki stają się silniejsze. Dają nam one wielką witalność, energię i uczucie lekkości.

Zobacz artykuł hatha joga a dyskopatia i rwa kulszowa.

Kiedy wygięcia do tyłu są niebezpieczne

W szczególnych przypadkach, np. przy spondylozie – gdy z jakichś powodów (wrodzonych lub nabytych) kanał kręgowy jest wąski, wygięcia do tyłu mogą być niebezpieczne.

Przy wygięciu do tyłu następuje uwypuklenie pierścienia włóknistego w kierunku kanału. Jednocześnie biegnące tam więzadło żółte fałduje się, co dodatkowo zmniejsza objętość i tak już wąskiego kanału, a to wszystko może prowadzić do ucisku struktur nerwowych i bólu. Są również opinie lekarzy, według których częste fałdowanie się więzadła żółtego skutkuje jego pogrubieniem, co też zmniejsza światło kanału kręgowego.

Polecamy joga a odżywianie.