POLECAMY

Książę Harry przyznał się do terapii po śmierci mamy. "Większość życia spędziłem na wmawianiu sobie, że mam się dobrze"

Do tego wyznania zachęciła go Meghan Markle.

Edyta Liebert / 4 miesiące temu
Książę Harry przyznał się do terapii po śmierci mamy. "Większość życia spędziłem na wmawianiu sobie, że mam się dobrze" fot. ONS.pl

Trudne dziecko? Niegrzeczny chłopiec? Książę Harry od lat borykał się z etykietką czarnej owcy. Po latach zdecydował się przerwać milczenie i opowiedział o swojej terapii, dzięki której dopiero teraz wie, że może zacząć żyć swoim życiem!

Książę Harry skandalistą?

Brytyjska rodzina królewska zainaugurowała w poniedziałek kampanię społeczną mającą na celu odstygmatyzowanie ludzi zmagających się z chorobami psychicznymi. Ktoś powiedziałby, że funkcja rodziny królewskiej podczas kampanii to jedynie wizerunkowe zagranie. Wielu zaskoczyło wyznanie powściągliwego w okazywaniu publicznie emocji, Księcia Harry'ego. Książę Harry powiedział prasie, że dopiero po ukończeniu 20 lat skorzystał z pomocy terapeuty, żeby poradzić sobie z żałobą po utracie matki - księżnej Diany, która zginęła w 1997 roku. Przez długi czas nie umiał poradzić sobie z napadami agresji - czytamy w brytyjskim "The Telegraph".

ONS.pl

Książę Harry opowiedział o terapii

Książę Harry miał 12 lat, kiedy jego matka, księżna Diana, zginęła w wypadku samochodowym. Był 1997 rok. Książę Harry zamknął się emocjonalnie, co miało wpływ na jego życie zawodowe i prywatne - dopiero teraz, od momentu poznania Meghan Markle, otworzył się na mówienie o swojej prywatnej tragedii, swoim żalu. To ona namówiła go do wyznania prawdy.

 - Moim sposobem na poradzenie sobie z tą sytuacją było chowanie głowy w piasek, odrzucenie jakiejkolwiek myśli o mojej mamie. Dlaczego miałoby mi to pomóc? To powodowałoby jedynie smutek, nie przywróciłoby jej życia - powiedział książę w rozmowie opublikowanej w gazecie.

Najpiękniejsze archiwalne zdjęcia księżnej Diany i rodziny królewskiej

Książę Harry uprawiał sport, był na misji w Afganistanie (służył przez 10 lat w brytyjskiej armii, w tym dwa lata spędził na misji w Afganistanie). Dzięki zajęciom z boksu nauczył się radzić sobie z agresją, gdyż wcześniej wielokrotnie czuł, że "był o krok pobicia kogoś".  - Zacząłem od kilku rozmów i okazało się, że wszystkim tym napadom, całemu temu żalowi, których nigdy nie przepracowałem, musiałem nagle stawić czoła. Poczułem, że rzeczywiście jest wiele rzeczy, z którymi muszę się uporać - powiedział, wyznając, że przeżył dwa lata "totalnego chaosu". 

- To, że Harry przyznał się do problemów, to niezwykle ważna sprawa - oceniła brytyjska dziennikarka Bryony Gordon. - Nie jestem jakąś kokietującą rojalistką, ale uważam, że to co zrobił i to, co teraz robią w trójkę, jest naprawdę niesamowite.

Przez te wszystkie lata Harry dzielnie znosił zainteresowanie mediów, otwierał kolejne placówki nazywane na cześć jego matki; wspierał fundacje - również imienia jego matki - słuchał, jak wspaniałą kobietą była. Nie miał szansy przepracować straty po swojemu, bo całe życie żył otoczony tragedią.

ONS.pl

Harry jest piąty w kolejce do brytyjskiego tronu. Obecnie współpracuje z wieloma organizacjami charytatywnymi, wspiera weteranów. Ma to niezwykłe znaczenie i daje motywację - w końcu, książę, ktoś, kto rodzi się jako arystokrata i nie brakuje mu żadnych wygód przyznaje, że ma problemy i zrównuje się z innymi.

Książę William do chłopca, który stracił mamę. "Wiem, co czujesz"

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)