Zaborczy mąż

Zmagania czytelniczki z mężem despotą.

Zaborczy mąż

Napisała Dagmara z Bydgoszczy:

Mam 34 lata i od 12 lat jestem w związku małżeńskim. Duszę się w nim! Praktycznie od początku nie było dobrze. On jest bardzo zaborczy, kontroluje mnie na każdym kroku. Sprawdza, ile wydałam, na co, do kogo dzwoniłam i kto do mnie. Czepia się o wszystko – o niepozmywane naczynia, o to, że dzieci zjadły „jego“ jogurt, wypiły „jego“ napój. Jak widzę w telefonie jego numer, to już się zastanawiam, co chce i co mu nie będzie pasowało. Zdarzało się, że mnie uderzył, szarpnął. Coraz trudniej mi to wszystko znosić. Przedtem motywowałam się tym, że dzieci są małe, że potrzebują ojca. Ja nie miałam swojego – odszedł, gdy miałam trzy lata, i wiem, co to wychowywać się bez ojca. Moja mama też już nie żyje i zupełnie nie mam z kim porozmawiać, komu się wyżalić. Skutecznie odsunął mnie od rodziny i znajomych, ale nawet gdybym chciała do nich pójść, muszę pytać o pozwolenie. Czasami mam ochotę wyjść z domu i nie wrócić. Jedyne, co mi się cudem udało kiedyś zrobić, to podpisać rozdzielność majątkową. Mieszkanie i samochód są moje. On nie ma nic, tylko same długi. Coraz częściej myślę, że byłoby mi lepiej, gdyby go nie było. Byłabym mniej nerwowa. Ulu, doradź mi, co mam robić. Czuję się całkowicie wypalona, a przecież nie jestem stara.

Odpowiada Ula Zubczyńska z "Przyjaciółki"

Myślę, że... Nie jest tak źle. Doprowadziłaś do podpisania rozdzielności majątkowej, masz mieszkanie, samochód, prawie dorosłe dzieci. To on – a nie Ty – powinien się bać. Ale najwyraźniej czuje się panem sytuacji. Nic dziwnego, Ty sama postawiłaś go w tej pozycji, nie wyznaczając przez lata wyraźnych granic, podporządkowując się we wszystkim. No bo, kochana, co to znaczy, że musisz prosić o pozwolenie na wyjście do znajomej? Nie jesteś małym dzieckiem, a on nie jest Twoim rodzicem! Co robić? Zacznij być asertywna, naucz się mówić „nie”. A przede wszystkim nawiąż zerwane kontakty z rodziną i znajomymi. Daj wyraźny sygnał lub wręcz powiedz mężowi, że tak dłużej być nie może, że nie godzisz się na pewne rzeczy. Poczuj się ważna, bo taka jesteś.

Jak walczyć z narastającym konfliktem w związku?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (9)
/8 lat temu
brak w sondzie opcji: "nie związałabym się z taim człowiekiem".
/6 lat temu
A co jeśli przed ślubem ten facet byl calkiem inny? moze dopiero po slubie sie taki zrobil...
/7 lat temu
Myślę, że Pani Ula może być w Bledzie. Mąż może porostu czuje, że Cię może stracić i dlatego jest taki zaborczy. Może uważa, że jest nieudacznikiem będąc ciągle zadłużonym. A ty w komfortowej sytuacji: odchowane dzieci, dach nad głową....... Może boi się, że go opuścisz, dlatego cię tłamsi żebyś czuła się słaba, niepewna własnych silże jesteś nikim. Jedno wielkie błędne koło. Wyjście - albo jakoś się porozumiecie albo wypadniecie... Może jakoś mu pomóż, podsuń pomysł na rozwiązanie problemów finansowych, dodaj mu pewności-że jest kimś, a jak spróbuje działać to ty też się zaangażuj w to żebyście tak razem. Żeby poczuł, że ma partnerkę która wierzy w niego, wspiera i pomaga. Jeśli go kochasz , on Cię kocha uwierzcie w siebie Powodzenia
POKAŻ KOMENTARZE (6)