Młodszy partner

Jak zatrzymać przy sobie młodszego mężczyznę.

Młodszy partner to często spotykana konfiguracja w związkach. Dziś rozwiązujemy problem Pani Marii. "Ukochany jest młodszy ode mnie o 10 lat. Boję się, że kiedyś odejdzie do młodszej. Jak temu zapobiec?" - Maria z Krakowa

Związek z dużo młodszym mężczyzną wcale nie musi się rozpaść! Dobrze jednak, że chcesz dmuchać na zimne. To wam ułatwi porozumienie. Jakie są sposoby na zatrzymanie młodszego partnera?

* Odwróć role. Nie myśl ciągle o tym, że partner może odejść. Lepiej powtarzaj, że to on musi się starać, żebyś nie uciekła z innym. Odrobina niepewności podsyca uczucia nie tylko młodszego partnera, ale każdego innego również!

* Młodszy partner wiążąc się z Tobą doskonale wiedział ile masz (no chyba, że ukryłaś swój wiek)Nie zamartwiaj się swoim wiekiem. Przecież on nie kocha cię wyłącznie za twoje zewnętrzne atuty. Docenia np. twoją troskliwość, zrozumienie i okazywane mu wsparcie.

* Zbytnio młodszemu ukochanemu nie matkuj. Ważne, by on uczył się odpowiedzialności i wiedział, że też ma w waszym związku coś do powiedzenia. Inaczej może się poczuć zdominowany i zaczną się kłopoty.

Odpowiada Ania Leo-Wiśniewska, specjalista od psychologii

Zdaniem naszych czytelniczek:

Ciarka:

"Mój partner jest ode mnie młodszy o 2,5 roku, a kochankę znalazł sobie o 7 lat starszą....Naprawdę nie wiem, co w tym jest...Chyba nasi mężczyźni szukają kogoś na kim można się wesprzeć bo sami są coraz słabsi".

gemi:

"Ja mam młodszego o rok męża, to nieodczuwalna i niewidoczna różnica wieku, absolutnie nie przeszkadza w miłości i tworzeniu szczęśliwego związku".

IwonaK

"Miałam takie szczęście, że zawsze trafiałam na młodszych ode mnie co najmniej o 5 lat.Fajne takie kontakty, młodzi bardziej kochają i szaleją jest super. No i teraz mam męża o 5 i pół roku młodszego. Mimo, że niby jeszcze nie dorósł (jak każdy facet) to jest wspaniałym kochającym mężem i tatusiem".

anika86

"Ja byłam rok temu z młodszym facetem przez kilka miesięcy...on 18 lat jeszcze przed maturą, a ja już drugi rok - studentka. To był taki fajny dzieciak w ciele dorosłego mężczyzny -przystojny, dobrze zbudowany, miodzio...ale dziecko".

Aktivistka

"Ja mam 7 lat młodszego partnera i nie polecam takiego układu! Na początku może być miło i sympatycznie, ale wiadomo, że kobiety szybciej się starzeją. Wciąż myślę co będzie jak mi stuknie 40-stka, a on wciąż będzie ponętnym 30-latkiem? Boję się, że znajdzie sobie młodszą.

Podyskutuj na ten temat na naszym forum!

Więcej:


Podróżuj z Beatą Pawlikowską: przygotowania przed podróżą
SKOMENTUJ (21)
KOMENTARZE (21)
dżejloł/6 miesięcy temu
Związek to indywidualna kwestia. Znam parę w której różnica więku to około 15 lat. moze dzieki temu ona stara sie byc piekna.... Stara sie byc piekna i jest piekna..... nie kazdy Facet starszy ma tyle samo zapalu do zycia co ten mlodszy..a jeśli kobieta jest aktywna, chce podrozowac, zyc i doswiadczac coraz to rozniejsze zycie to partner mlodszy taki ''nawigorowany'' to partner idealny. moj chłopak jest mlodszy ode mnie o 2 lata,, niby nic ale jednak jesli mowimy o mlodym zwiazku kiedy ja mam 21 to roznia moze byc znaczaca i odczuwalna na poczatku ....ale odczuwalna nawet w przyjemny sposob.. ona go uczy a on ją odmładza..''Starego psa nowych sztuczek nie nauczysz''... jaki sens ma zycie wstereotypach...robi tak by innym wokół pasowaly puzle do układanki? bez sensu... takie osoby nie mają własnej opini...przy nim czuje jakby moje zycie nabrało barw, jest bardzije aktywne... starszy facet siedziałby ze mną na kanapie i jadłby frytki, popijałby je piwem i nie miałby ochoty isc ze mną na długi spacer,potanczyc, czy cokolwiek ,,,trzmam kciki za Was aktywne niezalezne babeczki!
Zakrecona/rok temu
RATUNKUUUU! To najtrafniejszy okrzyk jaki moge wydac z siebie na mysl o tym, ze podoba mi sie mlodszy (14 lat!!!) facet! Pisze "facet" poniewaz o TYM czlowieku "pisanie chlopak" byloby niedopowiedzeniem roku.. Jestem po dluuugim (15letnim) zwiazku na odleglosc. Kilku probach buntu i ulozenia sobie zycia, odwolanym slubie (ja odwolalam), Znamy sie 3 lata....a raczej powinnam napisac, ze przyjelam go na praktyki w firmie 3 lata temu. Pozniej byla przerwa, a teraz jest normalna praca. Dodam, ze On nie musi u nas pracowac, ma mnostwo innych propozyji (o czym ja i On wiemy doskonale), ponadto jest z bardzo zamoznego domu. Nie musi pracowac a jednak pracuje i to niestety ja jestem jego przelozona. Wmawiam sobie, ze to tylko mrzonki, ze mi przejdzie, ze cos sobie wymyslilam, ze to urojenia itp....ale.....doskonale wiem jak sie czuje w Jego obecnosci a czuje sie wspaniale ..... Mijaja kolejne miesiace ....kiedy raz unikam kontaktu a pozniej ladujemy na wspolnym lunchu, na ktorym czas nam mija jak z bicza strzelil. Widze jego spojrzenia, gesty (przypadkowe dotkniecia), zagadywanie etc. Przerazajace jest to, ze od wielu miesiecy zdaje sobie sprawe z jego uczciwosci i dojrzalosci. Jak mawia jeden z moich kolegow (zblizony mi wiekowo)...."ten facet ma dobrze w glowie poukladane". Nie wiem dlaczego tak zareagowalam na to jego zainteresowanie (moze wydumane? Chyba nie...)....moze to ta jego obezwladniajaca chec pomocy mi, moze to szczere patrzenie w oczy....moze usmiech...NIE WIEM! Dzieki Bogu za kilka miesiecy ma wyjechac na kolejne studia. Wyjechac dalekoooo i....dobrze! Bo radosc ktora odczuwam, gdy wiem, ze jest w pracy (badz co badz to samo biuro), bo zbieznosc pogladow, bo dazenie do kontaktu (ktore staram sie u siebie temperowac) nie wiem gdzie mogloby mnie zaprowadzic.... Jestem naprawde przerazona soba sama smutas.gif Ja atrakcyjna i cieszaca sie sporym powodzeniem poleglam w zwiazkach z facetami w tym samym wieku. Ja uciekajaca panna mloda .....mam teraz glupie mrzonki i niedorzeczne marzenia/majaki senne. Czasem mysle "niech juz sobie jedzie jak najszybciej, bedzie mi go zapwne brakowac ale ....poteksnie za tym jego energetycznym towarzystwem i mi przejdzie"... bo powinno przejsc! To mlody i przystojny mezczyzna, pociagajacy i niezwykle atrakcyjny. Do tego z zasadami. Po 3 latach pracy/wspolpracy to i owo wyszlo. Ja po takiej dawce uczciwosci i szczerosci ....nie potrafie juz normalnie umawiac sie z facetami w swoim wieku. Oczywiscie proby podejmuje,a jakze! Wciaz nieustajace! Nie dalej jak przedwczoraj umowilam sie na kolejna randke (2go raz z zrzedu z tym samym). Facet przystojny, na stanowisku etc....ale .....no wlasnie ALE!!! Mam dosc! Moich mysli w glowie tez mam dosc! Niech mi ktos zabierze z glowy te mysli! Chce znowu myslec o facetach w swoim wieku a nie o kilkanascie lat mlodszym, ktory ladnych i mlodych dziewczyn moze miec na peczki....
Kamil87/rok temu
Wszystko zalezy od charakteru,sposobu bycia danego człowieka czy środowiska w którym przebywa,anie od wieku partnera.
POKAŻ KOMENTARZE (21)