Zmień swoje życie na lepsze

Zmień swoje życie na lepsze
Uwierz – naprawdę niewiele potrzeba, byś mogła poczuć satysfakcję z tego, jaka jesteś i co robisz. Klucz do szczęścia leży bowiem w zasięgu twojej ręki. Podpowiemy ci, jak go zdobyć.
/ 04.08.2009 10:15
Zmień swoje życie na lepsze
Jesteś szczęśliwa? Jeśli na to pytanie odpowiadasz bez wahania: TAK i nie ma przy tym żadnego ALE… należysz do grona wybrańców. Większość osób bowiem dopiero szuka sposobu, by poczuć się spełnionym i radosnym. A szczęście i  tak ciągle im się wymyka z rąk. Dlaczego? By znaleźć odpowiedź na to pytanie, warto obalić najpierw kilka mitów. Wiara w ich prawdziwość utrudnia osiągnięcie życiowej satysfakcji.

Mit 1
Aby odnaleźć szczęście, trzeba dokładnie poznać źródła swoich lęków i problemów.

To pogląd wielu specjalistów od psychoanalizy. Według nich, dopiero gdy uporamy się z obecnymi bolączkami, a także lękami z przeszłości, możemy uwolnić się od tego, co przeszkadza nam czuć się szczęśliwymi TU i TERAZ. To ma sens, ale nie zawsze się sprawdza. Niektóre problemy tkwią bowiem tak głęboko w naszej podświadomości (albo nawet w tzw. nieświadomości), że po prostu nie da się ich wyciągnąć na światło dzienne. Poza tym koncentrując się wyłącznie na poszukiwaniu przeszkód, często spychamy na bok pojawiające się na bieżąco rozwiązania, które mogłyby dać nam poczucie szczęścia. Nie dostrzegamy też tego, z czego naprawdę możemy być zadowoleni.

Przykłady prosto z życia
- Problemy rodzinne mogą wynikać z twoich wcześniejszych doświadczeń (z dzieciństwa czy minionych związków). Poznanie ich rzeczywiście pozwoli ci zrozumieć własne reakcje i obawy, które rzutują na obecne więzi. Ale sama ta wiedza nie wystarczy, by zmienić życie na lepsze. Aby to zrobić, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Wsłuchać się w swoje potrzeby i oczekiwania, przyjrzeć dotychczasowemu trybowi życia – by dowiedzieć się, czego tak naprawdę pragniesz, aby być szczęśliwą. I stwierdzić, czy jest to możliwe przy boku osoby, z którą jesteś.
To dla ciebie zbyt trudne? W takim razie poszukaj kogoś, kto posiada w tej materii większą wiedzę i będzie mógł obiektywnie spojrzeć na twoje życie. Takiego wsparcia może udzielić ci przyjaciel (prawdziwy!), mediator rodzinny czy psycholog. Z jego pomocą łatwiej odnajdziesz porozumienie z bliskimi. Przy okazji zaś dostrzeżesz (i może docenisz) plusy, które skrywały się w cieniu problemów. Z partnerem nie układa ci się jak w bajce? Ale może za to masz cudowne dzieci? Twój mężczyzna za mało zarabia? Może za to opiekuje się domem, wyręczając cię choć z części obowiązków Matki Polki? Pamiętaj, medal zawsze ma dwie strony – nawet jeśli jedna z nich cię przygnębia, druga potrafi dawać satysfakcję i poczucie szczęścia.

- Kłopoty w pracy… Od czasu do czasu miewa je każdy. Co jednak robić, jeżeli sytuacja się nie poprawia (a wręcz przeciwnie)? Na początek poszukać źródła problemów. Być może szef jest despotą albo ty masz za niskie kwalifikacje czy wybrałaś nieodpowiedni zawód i dlatego się męczysz. Bez względu jednak na to, czy uda ci się znaleźć przyczynę, czy też nie, jedno jest pewne TRZEBA DZIAŁAĆ. Przestań się użalać nad sobą, nie gódź się też na rolę osoby niespełnionej i przegranej. Przecież nawet w dobie kryzysu masz duże możliwości. Pomyśl o dokształcaniu – ucz się języków obcych, idź na kursy komputerowe itp. Roześlij też  wici wśród znajomych, by pomogli ci znaleźć nową pracę. Oczywiście możesz się też pogodzić z obecnym stanem, bo np. jest on mimo wszystko wygodny i pozwala ci się realizować na innym polu, np. masz czas dla domu czy swojego hobby. To ostatnie zresztą warto potraktować poważnie – może się bowiem okazać doskonałym sposobem na zarobienie nawet dużych pieniędzy. Przemyśl tę sprawę.


Mit 2
Mogę być szczęśliwa tylko wtedy, gdy osiągnę zamierzone cele

Absurd! Marzenia to wprawdzie piękna rzecz, ale pogoń za upragnionym motylkiem może trwać i trwać. W dodatku, zanim go złapiesz, twoje plany mogą się pięć razy zmienić. Choćby dlatego warto zacząć dostrzegać nie tylko jakiś odległy cel, ale także sukcesy, które osiągasz, zmierzając do niego.

Przykłady prosto z życia
- Batalia o zgrabną figurę. Załóżmy, że masz 15 (lub więcej) kilogramów nadwagi. Uważasz, że atrakcyjna będziesz dopiero wtedy, gdy je stracisz? Błąd. Po pierwsze, gdy przechodzisz na dietę, z każdym tygodniem jesteś coraz szczuplejsza. Ubrania przestają cię opinać, wskakujesz w coraz mniejsze rozmiary. Nawet jeśli nie są to jeszcze twoje wymarzone wymiary, wszyscy dookoła widzą, jak się zmieniasz.
Nie potrafisz wytrwać na diecie? Nie ma tragedii. Nie namawiamy cię jednak, byś zaczęła myśleć, że „każda potwora znajdzie swojego amatora”, bo ty potworem nie jesteś. Dlatego spójrz na sprawę nieco inaczej. Skoro tobie (a tak jest z pewnością) nie podobają się wszyscy mężczyźni, to z jakiej racji ty miałabyś wydawać się atrakcyjna im wszystkim? Poza tym badania pokazują, że wielu panów za seksowne uznaje właśnie pulchniejsze kobiety. Zatem… wybór należy do ciebie – możesz zaakceptować siebie taką jaka jesteś albo nadal wieść bój o szczupłą figurę. W obydwu przypadkach masz szansę na powodzenie. Bez względu jednak na to, na którą drogę się zdecydujesz, nie koncentruj się wyłącznie na swojej wadze. Idź do fryzjera, zrób sobie dobry makijaż, kup ładny ciuszek, a wypiękniejesz w błyskawicznym tempie.

- Podnoszenie kwalifikacji. Większość twoich współpracowników zna co najmniej jeden język obcy. Nawet dzieci sąsiadów mogą swobodnie obejrzeć zagraniczny film w oryginale. A ty… nie. Aby nie czuć się gorszą i niedouczoną, zaczęłaś więc kurs angielskiego. Daleko ci jednak do grupy zaawansowanej. Zamiast się tym zadręczać, pomyśl, że z każdą lekcją poznajesz nowe słówka i konstrukcje gramatyczne. Może już teraz potrafiłabyś wskazać obcokrajowcowi prawidłową drogę. Niebawem zaś utniesz sobie z nim krótką towarzyską pogawędkę. To też są sukcesy, i to wielkie, bo sama na nie pracujesz. Osiągnięcie zamierzonego celu (np. zdanie państwowego egzaminu z języka obcego) jest w tym przypadku jedynie „wisienką na torcie”. To, co najważniejsze, zdobyłaś już bowiem po drodze.

Mit 3
Wystarczy, że docenię drobne przyjemności…

Życie w dużej mierze składa się z drobiazgów i  rzeczywiście warto się nimi cieszyć. Ale np. oglądanie telewizji, zjedzenie pysznego obiadu czy spacer w pogodny dzień sprawiają nam radość jedynie przez chwilę i nie wpływają znacząco na życie. Dlatego oprócz delektowania się codziennymi czynnościami, warto sobie zafundować czasem także większą dawkę pozytywnych emocji. I zrobić coś, co da nam prawdziwą satysfakcję.

Przykłady prosto z życia
- Kuźnia talentów. Budujesz dom albo urządzasz mieszkanie? Przygotuj własne projekty (spisz pomysły) i podsuń je architektowi. Potem, gdy już zamieszkasz we własnym M, poczujesz się naprawdę u siebie. Robisz na drutach, malujesz itp? Pochwal się swoimi umiejętnościami światu. Weź udział w jakimś konkursie, wstaw swoją pracę do galerii (choćby w lokalnym domu kultury) albo sprzedaj na internetowej aukcji. Poczujesz się wtedy prawdziwym, spełnionym twórcą. Może też jakiś znawca danej dziedziny zwróci na ciebie uwagę…

- Przełamywanie schematów. Wiele osób nie czuje się w pełni szczęśliwych, bo przytłacza je codzienna rutyna. Tymczasem,  by od niej uciec, naprawdę nie trzeba tak wiele. Wystarczy, że np. zamiast jeździć na urlop zawsze w to samo miejsce, wykupisz egzotyczną wycieczkę. Dostarczy ci ona nowych wrażeń. A przywiezione z niej zdjęcia, pamiątki i wspomnienia pozwolą ci wracać do cudownych chwil przez wiele kolejnych miesięcy.


Mit 4
By poczuć się spełnionym, wystarczy skupić się na „dopieszczeniu” siebie samej

Poczucie własnej wartości i dbanie o swoje interesy jest ważne, ale… Zamknij na chwilę oczy, zrelaksuj i przypomnij sobie sytuację, w której zrobiłaś coś miłego, bezinteresownego dla drugiej osoby. Pozwól by wypełniły cię uczucia towarzyszące tej chwili i świadomość, że jesteś dobrym człowiekiem. Przyjemne? Taką pozytywną siłę ma właśnie altruizm.

Przykłady prosto z życia
- Serce za serce. Pomagając innym, masz okazję nie tylko zrobić wiele dobrego. Pozytywne emocje są niczym bumerang. Gdy skierujesz je na ludzi, oni odwzajemnią ci się tym samym. Warto o tym pamiętać nie tylko w kontaktach z rodziną czy przyjaciółmi, ale także obcymi. Po co, jeśli pewnie nigdy więcej ich nie spotkasz? Po pierwsze po to, by poczuć się lepiej (zwłaszcza że uśmiech i grzeczność nic nie kosztują). Po drugie – nigdy nie wiesz, co przyniesie ci przyszłość. Być może ktoś, komu pomogłaś, podzieli się swoimi wrażeniami z ludźmi, którzy prędzej czy później staną jednak na twojej drodze.

- Dobre uczynki. Wiele osób znajduje szczęście właśnie w pomaganiu innym. Pracują jako wolontariusze w hospicjach, opiekują się (za darmo!), odwiedzają przewlekle chore maluchy w domach dziecka czy podkarmiają pociechy biedniejszej sąsiadki. Poza tym wiodą zwykłe szare życie. Jednak fakt, że są potrzebni i naprawdę mogą komuś pomóc, sprawia, że czują się spełnieni. Może zatem warto  iść w ich ślady?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA