4 kroki, dzięki którym zwiększysz pewność siebie

Niejednej z nas utrudnia życie niska samoocena. Męczy cię nieśmiałość i niska samoocena? Z nami je pokonasz!

fot. Panthermedia
Jak pokazują badania psychologów, większość z nas nie dostrzega swoich atutów, za to bardzo chętnie wylicza własne wady: za gruba, niekompetentna, mało zaradna… Jakie są tego konsekwencje? Skupione na swych słabostkach, stajemy się przesadnie lękliwe, drażliwe, zamknięte w sobie. Zamiast błyszczeć w towarzystwie czy piąć się w górę w pracy, zazdrościmy sukcesów innym. Czas na zmiany!

1. Poczuj się dobrze w towarzystwie


Negatywne przekonania na temat własnego wyglądu uruchamiają mechanizm samospełniającej się przepowiedni. Kiedy bowiem spodziewamy się odrzucenia, wstydliwie usuwamy się w cień. A inni uznają to za brak sympatii i wokół nas faktycznie robi się pusto… Co powinnaś zrobić?
  • Gdy jesteś w towarzystwie, nie siedź ze spuszczoną głową. Przeciwnie, unieś wyżej brodę, wyprostuj się a od razu dodasz sobie animuszu! Zaś czując się pewnie sprawisz, że inni dostrzegą w tobie same najlepsze cechy!
  • Spoglądając w lustro, nie skupiaj się na tym, czego u siebie nie lubisz. Ocenę wystawiaj sobie za całokształt. Zauważ np. swoje lśniące włosy, zgrabne ramiona, ponętny dekolt... Możesz być pewna, że lekko wystający brzuszek czy okrąglejsze biodra od razu stracą wtedy na znaczeniu.
  • Weź czystą kartkę i zrób listę rzeczy, które akceptujesz w swoim wyglądzie. A potem sięgaj po nią za każdym razem, ilekroć zaczynasz w siebie powątpiewać. To sprawdzona recepta na pokonanie problemów związanych z odbiorem własnego ciała!

2. Nabierz pewności siebie w pracy


Osoby nieśmiałe na każdym kroku spodziewają się krytyki. Zaś stres, niestety, sprzyja porażkom, które tylko utwierdzają „nieśmiałków” w negatywnych przekonaniach na swój temat. A wtedy bardzo łatwo o kolejne potknięcia…
Co powinnaś zrobić?
  • Nie zakładaj z góry, że to, co masz do powiedzenia, nikogo nie zainteresuje. Pamiętaj, kiedy szef ogłasza „burzę mózgów”, każda nowa propozycja się liczy, ponieważ przybliża do celu!
  • Gdy masz wystąpić przed zespołem, przećwicz wcześniej swoją rolę. Stań przed lustrem i wygłoś całą mowę od początku do końca. Łatwiej wtedy zapanujesz nad tremą podczas wystąpienia.
  • Daj sobie prawo do błędów. Coś poszło niezgodnie z planem? Powiedz: „Przepraszam, trochę się pogubiłam”. Gdy jeszcze dodasz do tego uśmiech, nikt nie weźmie ci za złe małej wpadki.
  • Włączyłaś się do koleżeńskiej dyskusji? Koniecznie, w duchu, sama siebie pochwal. To ważne, gdyż zauważanie takich drobnych z pozoru zwycięstw bardzo wzmacnia wiarę w siebie.

3. Naucz się znosić krytykę


Gdy nie wierzymy w siebie, nawet najmniejsza krytyka od razu głęboko zapada nam w serce. Czasem wystarczy, że ktoś krzywo na nas spojrzy, a już odbieramy to jako obrazę. Rezultat? Często popadamy w konflikty z otoczeniem.
Co powinnaś zrobić?
  • Nie bierz każdej uwagi od razu do siebie. Mąż narzeka, że w lodówce pusto? To jeszcze nie oznacza, że obwinia o to ciebie. A jeśli nawet szuka „kozła ofiarnego”, to zamiast od razu czuć się winną, przypomnij mu po prostu, że dbanie o dom to również jego zadanie.
  • Bądź dla siebie wyrozumiała. Wcale nie musisz być pod każdym względem idealna, pomyłki zdarzają się każdemu. Spóźniłaś się z kąpielą dziecka? Nie zdążyłaś z obiadem na czas? Powiedz sobie: „Trudno, nikt nie jest doskonały, z moim mężem włącznie!”.
  • Oceniając siebie, nie zapominaj o dziedzinach, w których spisujesz się na medal. Na poczekaniu wymyślasz dziecku ciekawe bajki? Bezpiecznie prowadzisz samochód? Pieczesz pyszne ciasta? Pamiętaj, to są twoje plusy! Mając je zawsze na uwadze, będziesz się mniej przejmować ocenami innych i… atmosfera w domu na pewno zrobi się milsza. To, w czym jesteś dobra, możesz nawet zapisywać na karteczkach. Umieszczaj je potem w domu na widoku, żeby przypominały ci o twoich atutach.
  • Nie rozpamiętuj w nieskończoność swoich niedociągnięć, ale wyciągaj z nich wnioski!

4. Nabierz odwagi do podejmowania nowych wyzwań


Niepewność sprawia, że obawiamy się nawet sprawdzić, na co naprawdę nas stać. I w efekcie, zamiast się rozwijać, stoimy w miejscu. Co powinnaś zrobić?
  • Nie wyolbrzymiaj problemów. Zamiast myśleć: „Nic z tego nie wyjdzie”, powtarzaj sobie: „Uda mi się”. Dzięki temu to, co zamierzasz zrealizować, wyda ci się łatwiejsze.
  • Zastanów się, czego konkretnie się boisz („Nie umiem układać kwiatów”) i poszukaj rozwiązania („Mogę zapisać się na kurs bukieciarstwa”). To często pomaga odczarować lęki, które hamują naszą aktywność.

Czytaj także:

Na podstawie artykułu Anny Leo-Wiśniewskiej z Pani Domu

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ (3)
Jak uwierzyć w siebie? [video]
KOMENTARZE (3)
wow/2 miesiące temu
masakara, szuklam jakiej porady a w tym artykule sprezentuje sie kobiete jako kure domowa...szkoda gadac
Bera/6 miesięcy temu
Olgacka! wiem o czym piszesz. Mój ex doprowadził mnie do załamania nerwowego. Nie wierzyłam, że umiem zagotować poprawnie wodę na kawę. Trening o którym piszesz dostałam w EMPIKu i powiem że na mnie działa. Stosuję go regularnie od kilku tygodni i odważyłam się powiedzieć kilka razy TAK - o których wcześniej mogłabym tylko pomarzyć. :) Chciałabym się załapać na jakieś warsztaty u autora albo terapię ale niestety nie wiem jak go można odnaleźć. Gdyby ktoś wiedział proszę o info. Pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki !
Olgacka/10 miesięcy temu
Wiara w siebie jest tak mocna jak mocne są fundamenty na których się budujemy. Miałam poważny kłopot z uwierzeniem, że potrafię coś osiągnąć w pracy i w życiu w ogóle. Dołujący partner (jeśli wiecie co mam na myśli) pomagał mi w tym skutecznie. Trafiłam na szczęście na terapię i dostałam zalecenie żeby regularnie w domu przerabiać płytę "Uwierz w Siebie - trening budowania poczucia wartości dla kobiet". Trochę mi zajęło zanim to znalazłam ale od kilku dni mam i stosuję. Jak na razie widzę, że zmienia się moje nastawienie. Wierzę że się uda po raz pierwszy od dawna :)