POLECAMY

Od zmarznięcia do martwicy

Treking w Himalajach lub wycieczka na Antarktydę nie są jedynymi sposobami na nabawienie się poważnych odmrożeń. Wystarczy w złym stroju wybrać się zimą na spacer lub dotknąć bardzo silnie schłodzonej substancji, by poczuć siłę zimna. Zarówno zbyt wysoka, jak i zbyt niska temperatura jest groźna dla człowieka.

Od zmarznięcia do martwicy

Poniżej przedstawiamy stopniowany podział odmrożeń ze względu na ich głębokość i objawy, jakie im towarzyszą.

Stopień I

Ten rodzaj odmrożenia każdy z nas zna jeszcze z dzieciństwa. Po lepieniu bałwana czy wojnie z kolegami na kule śniegowe ręce robiły się bolesne i blade, a podczas ogrzewania szczypały i robiły się nagle czerwone z powodu rozszerzenia naczyń. W takim przypadku uszkodzenie obejmuje zaledwie wierzchnią warstwę naskórka, a gojenie zachodzi samoistnie i zazwyczaj nie wymaga wspomagania farmakologicznego.

Stopień II

Ten rodzaj odmrożenia jest już nieco poważniejszy. Pojawia się w skórze narażonej na długie działanie chłodu. Mimo że nie cała grubość skóry ulega obumarciu, występuje obrzęk, zaczerwienienie i pęcherze podbiegnięte krwią. Takie pęcherze po zagojeniu najczęściej się wycina. Mogą pozostać zaburzenia czucia czy mrowienie.

Zobacz też: Jak uniknąć urazów w trakcie wspinaczki?

Stopień III

Gdy martwicy ulega cała grubość skóry, bez niżej położonych tkanek, mówimy o odmrożeniu trzeciego stopnia. Kolor powierzchni ciała jest biały, woskowy lub siny, co oznacza, że konieczne będzie chirurgiczne usunięcie tej okolicy powłoki skórnej i zaszycie lub zastąpienie jej przeszczepem. Dodatkowo w szpitalu pacjent dostanie leczenie wspomagające, które zabezpieczy go przed rozwojem wtórnych infekcji i zakrzepicy.

Stopień IV

W przypadkach najcięższych, kiedy to odmrożenie dochodzi przez skórę i mięśnie nawet do kości, niezbędna jest natychmiastowa pomoc lekarska. Tak, jak w przypadku oparzeń, mogą pojawić się zakrzepy w naczyniach i powikłania ogólnoustrojowe. Skóra jest blada, bez pęcherzy i obrzęków, czucie nie jest zachowane.

Niestety nieżywe tkanki wymagają wycięcia, aby nie dopuścić do zakażenia i śmierci. Jeśli jest taka możliwość, stosuje się przeszczepienie skóry w celu uzupełnienia odmrożonej warstwy.

Mimo że przy poparzeniu to głównie zmiany skórne zwracają uwagę, najważniejsze jest zabezpieczenie podstawowych funkcji życiowych i późniejsze leczenie zaburzeń ogólnoustrojowych w szpitalu.

Zobacz też: Szczypiący mróz, czyli odmrożenia w górach

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)