POLECAMY

Naderwanie ścięgna Achillesa – innowacyjne metody leczenia

Kiedy może dojść do naderwania ścięgna Achillesa? Jak poważna jest to kontuzja? Jak leczy się naderwane ścięgno Achillesa? Poznaj innowacyjne metody leczenia naderwanego ścięgna Achillesa.

maderwanie ścięgna Achillesa

Fot. Fotolia

Naderwane ścięgno Achillesa – przyczyny

Naderwanie ścięgna Achillesa jest bardzo częstą kontuzją, zwłaszcza wśród sportowców. Wprawdzie uraz ten nie wymaga interwencji chirurgicznej, jednak to poważna kontuzja, która wymaga kilkutygodniowej rehabilitacji. Najczęstszą przyczyną uszkodzenia ścięgna jest zbyt duże obciążenie, które powoduje rozerwanie części włókien ścięgnistych łączących mięsień z kością.

Do obciążenia dochodzi zwykle, gdy zabrakło odpowiedniej rozgrzewki lub źle dobraliśmy program treningowy do naszych możliwości fizycznych.

Takie sytuacje zdarzają się najczęściej u osób, które dopiero rozpoczęły swoją przygodę ze sportem i chcą szybko poprawić swoją kondycję poprzez serię intensywnych ćwiczeń.

Zobacz także: Na jakie kontuzje są narażeni pracownicy biurowi?

Naderwanie ścięgna Achillesa – objawy

Najczęstszymi objawami naderwania ścięgna są:

  • opuchlizna,
  • ból,
  • stan zapalny.

Z czasem pojawia się również zasinienie, które jest skutkiem przerwania i wylewu krwi do tkanek. Jeżeli takie objawy wystąpią to niezwłocznie powinniśmy zgłosić do lekarza, który przy pomocy badania USG postawi diagnozę.

"W przypadku naderwania ścięgna nie przeprowadzamy zabiegu operacyjnego. Z reguły stosujemy zastrzyki sterydowe tzw. „blokady”. Inne metody to chociażby terapia falą uderzeniową, zabiegi fizykoterapeutyczne czy stosowanie ortez ortopedycznych" – komentuje dr n. med. Tomasz Kozicki z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz także: Jak zabandażować dłoń lub stopę?

Każdy kto dozna kontuzji, powinien pamiętać, że czas w jakim podejmie leczenie jest istotny. Im szybciej rozpocznie się rehabilitacja, tym mniejszy ból i znacznie większe szanse na szybszy powrót do pełni sił.

Zaraz po urazie warto pamiętać o kilku rzeczach:

  • należy zabezpieczyć ścięgno przed niepożądanymi ruchami,

  • uszkodzoną kończynę trzeba ułożyć wysoko i unieruchomić.

Opatrunek uciskowy musi być prawidłowo założony, dlatego niezbędna jest pomoc specjalisty. Szczególnie, że konieczne może okazać się założenie opatrunku z szyną. Dobrym sposobem na uśmierzenie bólu są okłady z lodu lub żele chłodzące. Niezbędna w tym przypadku jest również rehabilitacja. Przy naderwaniu ścięgna wykonywana jest fizykoterapia, w której skład wchodzą zabiegi laseroterapii lub kriochirurgii.

Niektóre zabiegi fizykoterapii można wykonać tylko w klinikach rehabilitacyjnych. Do jednych z nich należy chociażby krioterapia.

"Zabiegi w kriokomorze to leczenie zimnem przy wykorzystaniu ciekłego azotu. Wykonujemy je w specjalnej komorze, gdzie panuje temperatura od -60 st. C do -160 st. C. Terapia zimnem daje bardzo dobre rezultaty w leczeniu wielu schorzeń. Pomaga m.in. w walce z bólem, przyspiesza usprawnianie i wzmacnia odporność pacjentów" − podsumowuje dr n. med. Tomasz Kozicki z Centrum Medycznego Damiana.

Zobacz także: Rehabilitacja po zerwaniu ścięgna Achillesa

Leczenie naderwanego ścięgna Achillesa – hydroterapia czy kinesiotaping?

Do innowacyjnych sposobów rehabilitacji zaliczamy kinesiotaping i hydroterapię. Kinesiotaping, czyli plastrowanie dynamiczne polega na oklejaniu w ściśle określony sposób fragmentów ciała nierozciągliwymi lub elastycznymi taśmami.

Plastrowanie wykorzystuje naturalne procesy samoleczenia organizmu. Oddziałuje bezpośrednio na skórę, (receptory bólu, czucia głębokiego) układ limfatyczny, mięśnie oraz stawy. Równocześnie zmniejsza ból i nienaturalne odczucia skóry poprzez uaktywnienie systemu znieczulenia.

Do wyboru mamy jeszcze hydroterapię. Metoda ta opiera się na leczeniu bodźcowym polegającym na zewnętrznym stosowaniu wody o różnych postaciach: ciekłej, stałej lub gazowej. Podstawę leczniczego działania stanowi odpowiednia temperatura lub ciśnienie wody użytej odpowiednio do danej terapii.

Źródło: Materiały prasowe ShortCake Interactive

Zobacz także: Jak opatrzyć ranę, uraz lub złamanie?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/rok temu
Kontuzja i zapalenie przyczepu Achillesa ( pięta ) z kosmicznym wysiękiem - kuśtykałam z miesiąc czasu stosując wszystko co się da aż w końcu zawitałam u prywatnego ortopedy. Pan zrobił usg porównawcze, bardzo dokładnie wyjaśnił mi jaki będzie tok leczenia i zaordynował sterydowe ostrzykiwanie Achillesa co 3 tygodnie - w sumie 3 razy. Poprawa była kosmiczna i powróciłam do pełnej sprawności. W 2 miesiące później - licząc od ostatniego podania sterydów - coś zaczęło się niedobrego, lekkie pokuśtykiwanie, czasami coś bolesnego w łydce, potem zaczęło pykać i stukać jak by ktoś strzelał z gumki. Mało bolesne ale dyskomfort. Coraz więcej kuśtykania i celowego ustawiania stopy. Już miałam umówioną wizytę u owego magika - jak schodząc ze schodów - jak mi nie rrrypnie w łydce... Wylew krwisty masakryczny, ból nie do zniesienia. Ok - lądujemy w Konstancinie na ostrym dyżurze. I teraz najlepsze : dyżurny lekarz ortopeda łapie się za głowę słysząc o metodzie leczenia sterydami. Lekarz robiący arcydokładne badanie usg łapie się za głowę słysząc o sterydach. Lekarz ortopeda - składający w całość uraz - rwie włosy z głowy słysząc o sterydach. W 2 dni - usłyszałam od 3 niezależnych lekarzy to samo : sterydy to najgorsze z możliwych form leczenia. Owszem, spowodowały zniesienie stanu zapalnego, ale spowodowały "rozlużnienie" Achillesa i co za tym idzie oberwanie go w 70 % 15 cm wyżej od pierwotnego punktu zapalnego. Moja wściekłość nie zna granic - jestem unieruchomiona gipsowo na 6 tygodni, potem ze 3 miesiące nim jako - tako wrócę do chodzenia bez kul. Wsadziłam 2,5 tysiąca w leczenie które mi przyniosło więcej szkody niż pożytku. Lekarz nie poinformował mnie o możliwościach powikłań - nie zaproponował leczenia innego niż sterydami . Lekarze w Konstancinie traktują sterydy jako prehistoryczna metoda leczenia na mocne skróty . Zanim zaufacie - nabierzcie podejrzeń. Nie pozwólcie sobie na taki błąd jaki ja zrobiłam wierząc, że taka terapia sterydem jest jak leczenie kataru. Nie wiem czy kiedykolwiek wrócę do formy w pełni, do końca życia będę pozbawiona jazdy na rowerze i biegania. Jestem wściekła ; lekarz ma obowiązek poinformowania o tym , że na 90% po sterydach będą konsekwencje . Dałam sobie zrobić krzywdę na własne życzenie i za własne pieniądze.
/2 lata temu
W leczeniu bardzo przydają się zimne okłady. Idealnie do tego nadają się kompresy flex sanity, długo utrzymują temperaturę i można je stosować wiele razy.