Czym jest drobnokomórkowy rak płuc?

Występuje kilka klasyfikacji raka płuca, wśród nich najważniejsza, opierająca się na obrazie mikroskopowym komórek nowotworu, dzieli te nowotwory na niedrobnokomórkowe i drobnokomórkowe. Rak drobnokomórkowy płuca (carcinoma microcelullare) jest to nowotwór znacznie różniący się cechami biologicznymi i klinicznymi od wszystkich pozostałych typów raków płuca, o czym poniżej.

fot. Nieznane

Skąd się bierze drobnokomórkowy rak płuca?

Rak drobnokomórkowy płuca stanowi blisko 20% wszystkich nowotworów pierwotnych tego narządu. Zważywszy na to, że rak płuca jest najczęstszym nowotworem złośliwym wśród mężczyzn i drugim, co do częstości wśród kobiet ogólna liczba osób z tym typem raka jest ogromna. Obserwacje epidemiologiczne wskazują na powolne zmniejszenie częstości występowania drobnokomórkowego raka płuca w ostatnich dekadach, przy wzroście udziału zachorowań wśród kobiet i osób w wieku powyżej 70 lat. W powstawaniu nowotworu zasadnicze znaczenie ma palenie tytoniu.

Charakterystyka raka drobnokomórkowego

Drobnokomórkowy rak płuca charakteryzuje się dynamicznym przebiegiem ze skłonnością do wczesnego uogólnienia. W momencie rozpoznania u większości chorych występują objawy kliniczne, a najbardziej typowym obrazem radiograficznym są zmiany w okolicy wnęki płuca lub śródpiersia. Jest to nowotwór wykazujący duży stopień złośliwości, co przejawia się wybitną skłonnością do tworzenia zmian przerzutowych, z tego powodu u prawie 70% chorych rozpoznanie stawia się w postaci rozsianej choroby.

Klasyfikacja raka drobnokomórkowego

Raka drobnokomórkowego płuca klasyfikuje się na dwa stopnie, co ma duże odzwierciedlenie w dalszym postępowaniu i rokowaniu. Wymienia się postać ograniczoną (stanowi zaledwie 30% rozpoznań) oraz postać rozsianą. Postać ograniczona charakteryzuje się tym, że nowotwór nie przekracza połowy klatki piersiowej, może zajmować węzły chłonne wnękowe po stronie zmiany oraz węzły śródpiersiowe i nadobojczykowe po obu stronach, chorobie może towarzyszyć wysięk w opłucnej po stronie guza. Postać rozsiana zawiera wszystkie inne lokalizacje guza.

Jakie objawy daje drobnokomórkowy rak płuca?

Drobnokomórkowy rak płuca występuje najczęściej w postaci masy umiejscowionej we wnęce płuca lub w śródpiersiu. Na ogół w chwili rozpoznania obecne są objawy kliniczne tj. kaszel i duszność. Nowotwór rzadko występuje w postaci pojedynczej zmiany obwodowej bez powiększenia węzłów chłonnych. Często stwierdza się objawy ogólne (np. ubytek masy ciała, ogólne osłabienie, brak łaknienia) oraz swoiste objawy kliniczne związane z umiejscowieniem przerzutów. W przebiegu drobnokomórkowego raka płuca mogą występować zespoły paranowotworowe, które mają związek z pozagruczołowym wytwarzaniem hormonów peptydowych (np. hiponatremia lub zespół Cushinga) bądź powstają na tle chorób immunologicznych (np. zespół Lamberta-Eatona).

Czytaj też: Jakie objawy mogą sugerować raka płuc?

Leczenie

Komórki raka drobnokomórkowego od początku wykazują znaczną wrażliwość na chemioterapię i radioterapię, w związku, z czym leczenie opiera się przede wszystkim na tych dwóch metodach. Wartość leczenia operacyjnego jest znikoma.

Rokowanie

Pomimo znacznej wrażliwości komórek raka drobnokomórkowego płuca rokowanie niezależnie od postaci choroby jest zawsze bardzo poważne. Szansa na pełne wyleczenie występuje jedynie w przypadku postaci ograniczonej.

Polecamy też: Rak płuc wciąż zbiera największe żniwo

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Czym są markery nowotworowe? [video]
SKOMENTUJ (35)
KOMENTARZE (35)
~Witaj/8 miesięcy temu
to tak jak u mnie od pierwszej chemii minęło trzy tygodnie mama wzięła tylko jedną trzecią bo serce było za słabe i dokładnie w ternin następnęj chemii zmarła. Straszny ten rak drobnokomórkowy lekarze dawali mamie rok bez chemii a dwa z chemią. Żyła półtorej miesiąca od diagnozybo bhemii było bardzo żle już niewróciła do domu .Ginęła w oczach z kazdym dniem a mi pozostała bezradnośc .
~ja57/11 miesięcy temu
sam mam rak już wszędzie zyje tez nie biore nic nawet zona po mnie krzyczy ma już mnie chyba dość hm mysle ze nie ma szans jadlem tez b17 az watroba strzelila boli jak djabli wszystko mnie boli
~gość/rok temu
Nie chcę broń Boże zniechęcić kogokolwiek do walki, którą ja sama oddałam walkowerem, ale jaki jest sens przedłużania cierpienia? Prawda jest taka, że na tego "gada" jeszcze skutecznego sposobu nie opracowano. Ja osobiście wolałam się poddać- oszczędzić sobie cierpienia a bliskim- niezbyt przyjemnego widoku... Może to być dla wszystkich szokiem ale trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć dość - dość przedłużania agonii żeby rodzina i przyjaciele mieli czas się z tym pogodzić - czasem trzeba się pogodzić z losem i wiedzieć kiedy samemu powiedzieć - żegnajcie.
Apel do wszystkich bliskich i przyjaciół osób chorych - uszanujcie takie decyzje.
POKAŻ KOMENTARZE (35)