POLECAMY

Masz migreny? Zrezygnuj z konserwantów!

Przeczytaj, jak codzienna dieta może wpływać na częstsze bóle głowy.

Ciągłe bóle głowy to jedne z bardziej powszechnych dziś chorób cywilizacyjnych. Ich przyczyn najczęściej doszukujemy się w stresującym trybie życia, natomiast rzadko wiążemy je z codzienną dietą. Nie wiemy, że duża ilość przyjmowanych substancji konserwujących, które są zawarte w wielu produktach, przyczynia się, m.in. do nasilenia ataków migren.

Cierpisz na ciągłe migreny? Zrezygnuj z konserwantów!

fot. Fotolia

Kiedy mówimy o migrenie?

Migreny to częste, przewlekłe i naruszające sprawność zaburzenia nerwowo-naczyniowe, którym towarzyszą napady silnego bólu głowy. Podłożem migren mogą być np. czynniki hormonalne, psychiczne, środowiskowe, czy też, co ciekawe czynniki pokarmowe.

Jakie pokarmy przyczyniają się do bólów głowy?

Bóle głowy, które powstają po spożyciu pewnych pokarmów, polegają na wyzwoleniu dużej ilości histaminy w naszym organizmie. Efekt ten powodowany jest m.in. przez znajdujące się w wielu produktach spożywczych konserwanty. Po ich spożyciu uwalniana jest duża ilość tego związku chemicznego, który u osób wrażliwych może wywołać m. in. migrenowy ból głowy.

Codzienna dieta o rozwój migreny

Niewiele z nas zdaje sobie sprawę, że to właśnie codzienna dieta ma bardzo duży wpływ na nasilanie się bólów głowy. Aby skutecznie chronić się przed spożywaniem produktów z konserwantami należy analizować ich skład. Jest to szczególnie istotne w okresie letnim, kiedy by ugasić pragnienie częściej sięgamy po coś do picia. Ważne, aby przyjmowane w upalne dni napoje, np. wody smakowe nie zawierały żadnych konserwantów. Jeśli konserwantów nie ma w składzie na etykiecie to oznacza, że nie ma ich w produkcie. A gdy mamy jakiekolwiek wątpliwości, czy w składzie jest konserwant, to po prostu poszukajmy innego produktu.

Na podstawie materiałów prasowych Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 lata temu
Męczyłam się z migrenami ponad 20 lat. Robiłam nawet rezonans magnetyczny głowy, żeby sprawdzić, czy nie mam problemów o podłożu neurologicznym i łykałam coraz więcej prochów, średnio tabletkę dziennie. W zeszłym roku okazało się, że mam alergię na nikiel i balsam peruwiański - czyli m.in. konserwanty, aromaty, barwniki. Odstawiłam kosmetyki z parabenami, chemię, nie kupuję gotowych produktów, majonezu, wędlin, rzeczy z puszek i konserwowych, serów żółtych, twardych, topionych. Unikam w kosmetykach eugenolu, kumaryny, kitu pszczelego, nie mogę używać dezodorantów i perfum. Na półce leży mydło w kostce Biały Jeleń i płyn do naczyń z tej samej firmy. I od prawie roku nie mam migren!!! Nigdy nie czułam się lepiej, chroniczne zmęczenie, zmiany nastrojów i depresja zniknęły, mam lepszą cerę i czuję się w końcu wolnym człowiekiem. Dla porównania potrafiam w jednym m-cu zażyć 21 tabletem na migreny, teraz biorę jedynie 2-3 na m-c przy menstruacji.