Problemy społeczne w procesie starzenia się człowieka

Starość dotyka wszystkich sfer życia. Poznaliśmy już specyfikę starzenia się biologicznego organizmu człowieka, dokonaliśmy introspekcji psychiki seniora. Teraz czas na przybliżenie społecznych aspektów starzenia się człowieka.
/ 25.04.2009 00:54
Starość dotyka wszystkich sfer życia. Poznaliśmy już specyfikę starzenia się biologicznego organizmu człowieka, dokonaliśmy introspekcji psychiki seniora. Teraz czas na przybliżenie społecznych aspektów starzenia się człowieka.

Społeczeństwo odgrywa bardzo ważną rolę w życiu każdego z nas. Jesteśmy stworzeni do życia w „stadzie”. Samotność wybieramy jedynie w celu czasowego odizolowania od problemów. Człowiekowi bez drugiego człowieka trudno żyć. Choć i w społeczeństwie można czuć się samotnym...

Starzenie się społeczne można określić jako wypadanie z ról społecznych. Po osiągnięciu pewnego wieku zaczynają pojawiać się dla niektórych naturalne, a dla innych niesprawiedliwe koleje losu człowieka. Są to pewne momenty życia z którymi trudno jest się pogodzić i za którymi idzie duże ryzyko rozwoju różnych chorób psychicznych.

Problemy społeczne w procesie starzenia się człowieka

Dramatyczne chwile, w których odczuwamy, że się starzejemy:

Syndrom „pustego gniazda”
Dzieci „wyfruwają” z domu. Tworzą już własne „gniazda”. Opuszczeni rodzice przeżywają „powtórną młodość”. To czas na umocnienie związku, na wykonanie czegoś, czego się jeszcze nie zrobiło. Rodzice stają się dziadkami. Samotny rodzic musi szukać sobie zajęcia, które zabierze jego uwagę od samotności, która wówczas się rodzi. Może poczuć się już niepotrzebny, wyczerpany. Popaść w depresję.

Przejście na emeryturę
Praca jest istotna dla nas. Jeszcze gdy idzie w parze z zainteresowaniami – jest naszym życiem. Strata pracy powoduje zmniejszenie aktywności życiowej człowieka. Kobiety dużo lepiej znoszą rozstanie z pracą. Zawsze znajdą sobie coś do zrobienia w domu. Gotowanie, sprzątanie, kwiaty, kawa u sąsiadki i ploteczki. Z mężczyznami jest nieco gorzej. Po przejściu na emeryturę czują się niepotrzebni. Niekiedy bywa tak, że mężczyzna staje się nadopiekuńczy wobec partnerki. Wszystkie czynności wykonuje za nią i do znużenia traktuje ją jak królową, co niekiedy w kobiecie może budzić poczucie, że jest „niewolnikiem”. Dobrym rozwiązaniem dla mężczyzn-emerytów jest odnalezienie nowego hobby lub kontynuacja dawnego (majsterkowanie, wędkowanie, podróżowanie, szachy itp.)

Śmierć współmałżonka
Dla każdego jest to niezwykle traumatyczne przeżycie. Trudno jest się pogodzić z odejściem osoby, z którą spędziło się większą część życia i darzyło tak wyjątkowym uczuciem. Niestety nie ma złotego środka na ustabilizowanie skruszonego serca osamotnionego partnera. Każdy powinien przejść żałobę, która niekiedy może potrwać nawet kilka lat. Jeżeli zostanie stłumiona, może stać się przyczyną schorzeń psychiatrycznych. Psycholodzy i psychiatrzy zalecają jak najbardziej ekspresyjne przeżywanie żałoby. Im bardziej jest wyrażona uczuciowo, tym lepiej dla osoby, która jej doświadcza. Należy pozwolić płakać, krzyczeć, mówić o tym co boli. Raczej trzeba nastawić się na słuchanie i nie mówić za wiele. Milczenie nieraz jest bardzo wymowne i terapeutyczne. Lepiej nie powiedzieć nic, aniżeli powiedzieć coś co będzie dodatkowym „gwoździem do trumny”.

Osamotnienie
Utrata osób bliskich oraz odizolowanie się od rodziny pogłębia poczucie samotności. Osoby starsze zaczynają poszukiwać... chorób. Nuda, która pojawia się w życiu każdego z nas, może nieźle namieszać w zdrowiu. Częstym problemem staje się hipochondria, którą jak większość chorób należy leczyć. Niestety pojawiają się także prawdziwe choroby somatyczne, z którymi trudno jest walczyć jeżeli jest się samotnym. Podłożem tych chorób jest psychika i sam proces starzenia.
Warto zainteresować się osobami starszymi, samotnymi; zaproponować pomoc w zakupach, porządkach lub zwyczajnie po ludzku posiedzieć przy kawie.

Izolacja społeczna
Osamotnienie z kolei w pływa na odizolowanie się od ludzi. Pojawia się lęk przed kontaktami z innymi, co jest przyczyną wyłączenia z życia społecznego. Człowiek wycisza się wówczas. Przygotowuje na sprawy nieuniknione... Niejednokrotnie boi się tego i nie może sobie z tym radzić. Pragnie bliskiego kontaktu z drugim człowiekiem, ale często daje znać o tym poprzez targnięcie się na swoje życie.
Izolacja owocuje „śmiercią społeczną”, czyli poczuciem bezużyteczności, uznaniem, że jest się niepotrzebnym nikomu. Wołaniem o pomoc bywa próba samobójcza, autoagresja, agresja wobec innych (fizyczna i słowna). Często pojawiają się depresje, urojenia, apatie.
Człowiek czasem separuje się od społeczeństwa po to aby przygotować się do tego co nieuchronne. Dużo czasu poświęca medytacji, modlitwie i innym praktykom religijnym, które często przynoszą ukojenie. Niestety, najpierw następuje śmierć społeczna, a później biologiczna.

Katarzyna Ziaja

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!

Redakcja poleca

REKLAMA