Pierwszy raz

Ekscytujący, bolesny, romantyczny? Jaki jest ten pierwszy raz? Przeczytaj relacje naszych forumowiczek!

pierwszy raz, para, seks, bielizna

Planowany, stresujący, króciutki, ale... najsłodszy na świecie Nic nie bolało, krwi nie było, bo... niestety - raz nasze "robótki ręczne "poszły troszkę za daleko", ale nie żałujemy, widocznie tak miało być było cudownie. A każdy następny raz było coraz lepszy.
~ Mała Terrorystka

Ja nie za dobrze wspominam mój pierwszy raz... facet wziął mnie w biały dzień, zero atmosfery, a ja byłam za młoda i za głupia żeby odmówić... z perspektywy czas u najbardziej jestem zdziwiona tym ze wtedy w ogóle to na mnie nie wpłynęło...tak samo mnie to pochłaniało jak mycie zębów... taki seks na odwal się, a koleś był dumny z siebie jak paw jak skoczył (pisze 'skończył' bo ja tylko leżałam i czekałam aż mu się znudzi), jakiś czas temu, jak miałam dola to mu wypomniałam jaki beznadziejny był i znacząco poprawiło mi to humor a tak poważnie to żałuję, że nie poczekałam z pierwszym razem na mojego obecnego partnera.
~ meg_1

U nas było tak, że Ukochany został u mnie na noc. Jak spytał, czy może zostać, to wiedziałam "jak to się może skończyć". Może - nie musi, to było jasne od początku. Żadnej presji, choć ochota i owszem. Najpierw poleźliśmy na kolacyjkę na zewnątrz, pogaduchy nad jakimś tam papu i jednym piwkiem. Potem do mnie. On miał doświadczenie, ja żadnego. Pieszczoty się rozwijały i rozprzestrzeniały Jak czas przyszedł, to się do łóżka przenieśliśmy. Wieczorna próba wejścia we mnie jednak się nie powiodła, bolało, było mi niekomfortowo. Więc Luby tylko wycałował i utulił i żeśmy zasnęli.
~arronia

mój pierwszy raz to plaża, morze, moje 25 urodziny i obcokrajowiec..... to było szaleństwo, które wspominam jako duża przyjemność. Żadnego bólu i krwi... no może w następny dzień co nieco mnie bolało, ale dało się przeżyć. cudowne to było, choć teraz jest znacznie przyjemniej bo od dwóch lat to ten sam, kochany facet. Do tego naprawdę potrzebne są uczucia!!!
~Zbynia

Ja swój pierwszy raz przeżyłam bardzo młodo... zrobiliśmy to u mnie w domu.To nie było planowane, wyszło tak po prostu.Spontanicznie. Kochałam tego faceta i nie żałuję, że zrobiłam to właśnie z nim,mimo, że już z nim nie jestem.Nic nie bolało,nie krwawiłam, on miał wytrysk, mnie również było bosko;-) więc myślę, że nie ma czego żałować. Później robiliśmy to ciągle jak do mnie przyjeżdżał. Milo wspominam z nim te wszystkie chwile.
~amelia10

Oceń 3,22 / 37 głosów
Wyślij znajomym Wyślij znajomym
Drukuj Drukuj
Redakcja poleca
Wypowiedz się!
Nick:
Opinia: