Pogrzeb byłej żony

Zastanawiam się, czy powinienem pójść na pogrzeb swojej byłej żony. Sumienie podpowiada mi iść, ale nie wiem czy moja obecność nie urazi najbliższych zmarłej.  

Pogrzeb byłej żony

Zasady postępowania w takich przypadkach są dość jasno określone. Jeśli utrzymywał Pan z byłą żoną i jej rodziną przyjacielskie stosunki, powinien Pan wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych. Jednak nie powinien Pan siadać z rodziną zmarłej, ale usunąć się na bok.

Jeśli natomiast żyliście Państwo w poczuciu żalu lub krzywdy do siebie, Pana udział w pogrzebie nie jest wskazany. W takiej sytuacji powinien poprzestać Pan na wysłaniu kwiatów i karty z kondolencjami.

13 wielkich osób, które wspominamy. Oni zmarli w 2016 roku

Nie napisał Pan czy mieliście Państwo wspólne dzieci. W przypadku gdyby tak było i dzieci wychowywała matka, to ich powinien Pan zapytać czy życzą sobie, aby przyszedł Pan na pogrzeb. W tym przypadku należy postąpić wedle ich woli

Stosunki międzyludzkie bywają bardzo różne, czasem pary, które się rozwiodły, po rozstaniu utrzymują lepsze stosunki niż w trakcie trwania małżeństwa. Bywa i tak, że wraz z rozwodem drogi dwojga ludzi rozchodzą się na zawsze. Każdy przypadek bywa więc inny. Jeśli mamy wątpliwości, co do naszego zachowania się wobec śmierci byłego małżonka, warto zwrócić się o pomoc do osoby duchownej. Ona z pewnością udzieli nam właściwych rad

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/rok temu
żałoba to kwestia indywidualna... dla jednych może trwać tydzień, a dla innych kilka lat. u mnie niedawno była chowana bardzo bliska osoba z domem Hades i przyznam szczerze, że po takiej ceremonii to nieprędko zrezygnuje z ciemnych ubrań
/rok temu
Jak długo trwa żałoba po teściowej
/rok temu
wracam do tematu, bo mój brat się zastanawia czy iść na pogrzeb swojej byłej żony... od kilku godzin się sprzeczamy. on powinien iść według mnie. niestety sam się upiera i zastanawia, co ludzie powiedzą! to przecież niedorzeczne - liczy się szacunek dla zmarłego, a wyrazem takiego uczucia jest uczestnictwo w uroczystości. takie mnie myśli natchnęły ostatnio jak byłam na pogrzebie z Kalla. generalnie cała rodzina była pokłócona, ale w tym dniu nikt nie wyciągał żali na wierzch i tak powinno być!
POKAŻ KOMENTARZE (1)