Nicolas Chamfort

„Dwie są rzeczy, które kochałem nad życie: kobiety i celibat.” Te słowa w przewrotny sposób opisują jednego z największych nowożytnych aforystów, czułego zarówno na uroki niewiast, jak i perypetie duchowieństwa.

Nicolas Chamfort

„Stracony dzień to ten, w którym ani razu się nie zaśmiałeś”

Sébastien Roch Nicolas Champfort to, obok Françoisa de La Rochefoucaulda, autor jednego z najbardziej cenionych zbiorów aforyzmów doby nowożytnej, wydanego pośmiertnie w 1803 roku. „Maksymy i myśli. Charaktery i anegdoty” zapewniły mu opinię jednego z najlepszych francuskich moralistów. Błyskotliwe i zabawne, ale również gorzkie i ironiczne aforyzmy podejmowały temat niesprawiedliwości i zakłamania. Obserwacje formułował Chamfort jednakowo z wytworną powściągliwością i pokładem moralizatorskiej żółci.

                               

Sałatka świąteczna z ziemniakami, brokułami i łososiem - Kasia gotuje z Polki.pl

„Miłość jest tylko wymianą dwóch fantazji i zetknięciem się dwóch naskórków.”

„Żeby ktoś nie zależał od nikogo, żeby był człowiekiem według swego serca, według swoich zasad, według swoich uczuć, oto co spotykałem najrzadziej.”

„W sprawach wielkich ludzie okazują się takimi, jakimi im wypada się okazywać; w sprawach drobnych okazują się, jakimi są.”

„Spotyka się dziewczyny, które znajdują sposobność do sprzedania się, lecz nie znalazłyby do oddania się.”

„Mało jest wad, które w tym stopniu przeszkadzają w pozyskaniu licznych przyjaciół, w jakim mogą to sprawić zbyt wielkie zalety.”

„To, czym nas uwodzi miłość, jest miłość własna. Ech! jakże się oprzeć uczuciu, które upiększa w naszych oczach to, co posiadamy, powraca, cośmy utracili, i darzy tym, czego nie posiadamy?”

„Miłość powinna być rozkoszą jedynie subtelnych dusz. Kiedy widzę ludzi pospolitych biorących się do kochania, mam ochotę powiedzieć: – Czego wy tutaj szukacie? Karty, żarcie, ambicja, to dla was, kanalie!”

„Ludzie słabi są jak lekkie pułki w armii złych. Czynią więcej złego niż armia sama: grasują i sieją spustoszenie.”

„Trudno znaleźć szczęście w nas, a nie sposób znaleźć je gdzie indziej.”

Chamfort, urodzony w 1741 roku, był synem sklepikarza. Dorabiał udzielając korepetycji i pisząc do gazet. Jego utwory zostały zauważone i docenione, a przystojna powierzchowność tylko przyczyniła się do jego popularności. Został okrzyknięty następcą Woltera i przyjęto go w szeregi członków Akademii Francuskiej. Jako sekretarz rodziny królewskiej i znany pisarz, całe życie mógł liczyć na bogatych mecenasów, dzięki którym tworzył komedie, pamflety, eseje, ody i sentencje, w elokwentny i zgryźliwy sposób opisujące życie na XVIII-wiecznym dworze, intrygi polityczne, słabości urokliwych kobiet, przygody duchowieństwa, blaski i cienie życia towarzyskiego w przeddzień Rewolucji Francuskiej. To właśnie ona była kresem twórczości i życia Chamforta, który sprzyjał jakobinom i jako jeden z pierwszych wszedł do zdobytej przez rewolucjonistów Bastylii. Zmarł w 1794 roku.

         

„Odbywano procesję z relikwią świętej Genowefy, aby wybłagać suszę. Ledwie procesja ruszyła, zaczęło padać; na co biskup de Castres rzekł jowialnie: Święta się pomyliła, myśli, że my ją prosimy o deszcz.”

„Do Paryża dałyby się zastosować słowa św. Teresy, kiedy mówi o piekle: miejsce, gdzie śmierdzi i gdzie nie ma miłości.”

„Widziałem w wielkim świecie tylko niestrawne obiady, nudne kolacje, nieszczere rozmowy, stosunki bez przyjaźni, ruję bez miłości.”

„Żyje się za pieniądze, ale nie należy żyć dla pieniędzy.”

„Macie trzy rodzaje przyjaciół: przyjaciół, którzy was kochają, przyjaciół, którzy się wami nie przejmują i przyjaciół, którzy was nienawidzą.”

„Co czyni świat tak niemiłym, to najpierw łajdaki, a potem porządni ludzie; aby całość była znośna, trzeba by wytępić jednych, a przerobić drugich; zniszczyć piekło, a przeobrazić niebo.”

„Siedziałem przy stole obok kogoś, kto mnie pytał, czy dama naprzeciwko niego nie jest żoną człowieka, który siedzi obok niej i który nie mówi do niej ani słowa; odpowiedziałem: Albo jej nie zna, albo to jest jej mąż.”

„Życie jest chorobą, od której sen uwalnia nas co szesnaście godzin. To środek znieczulający; lekarstwem jest śmierć.”

             

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)