Karty okolicznościowe

Któż nie oparł się choć raz ich urokowi, ukrył na pamiątkę gdzieś głęboko w książce? Kartki okolicznościowe ciągle popularne, ale ostatnio nieco zagrożone przez ich e-kuzynów.

Wysyłamy je z różnych okazji: imienin, urodzin, Bożego Narodzenia, Wielkanocy, narodzin dziecka, dnia babci, dziadka, matki, ojca czy na dzień kobiet. Czy to możliwe, aby któregoś dnia świat nagle zrezygnował z ich produkcji? A ich miejsce na stałe zajęły kartki elektroniczne wysyłane z internetu lub z komórki? Taki scenariusz wdaje się możliwy, ale na pewno nie tak szybko, jak zapowiadają to e-entuzjaści. I choć w niektórych państwach zrezygnowano już z niektórych „przestarzałych form korespondencji” jak telegramy czy listy polecone, to pozycja kart okolicznościowych nie wydaje się być aż tak beznadziejna.

Póki mamy okazję warto cieszyć się z możliwości wysyłania tak pięknych i tak przeróżnych kartek okolicznościowych. Nasze prababcie aż tak dużego wyboru nie miały. Pierwsze drukowane karty okolicznościowe pojawiły się w Anglii w 1843 roku. Ich twórcą był znany w tamtym czasie artysta John Callot Horsley. Były to karty świąteczne, które wtedy jednak nie podbiły świata. Najprawdopodobniej przyczyną tego stanu rzeczy była niezbyt trafnie dobrana jak na święta szata graficzna.
Mimo tej potyczki przemysł kart okolicznościowych ruszył wkrótce z kopyta i stał się bardzo prężną gałęzią produkcji. Szacuje się, że najwięcej kartek okolicznościowych wysyłamy w okresie świąt Bożego Narodzenia. Tylko w Stanach Zjednoczonych liczba wysłanych w tym okresie pocztówek przekracza 2 miliardy. Drugim w kolejności świętem są walentynki.

Gdzie chcemy jechać na wakacje - sonda

Najdroższa karta okolicznościowa

Najprawdopodobniej najkosztowniejszą kartą okolicznościową byłą pocztówka zrobiona z okazji Bożego Narodzenia. Właścicielką tej karty była Brytyjka, która dostała ją w prezencie od władcy Barody w Indiach. O jej wartości zadecydowały materiały i ozdoby, z której została wykonana: kość słoniowa i diamenty.

Pewnie nigdy nie będziemy mieć tak kosztownej karty pocztowej jak ta, ale warto zastanowić się nad wartością już posiadanych przez nas kart okolicznościowych, zanim wyrzucimy je do kosza. Za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat zyskają one z pewnością wartość muzealną.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)