POLECAMY

Przedszkole - prywatne czy publiczne?

Najważniejsze, żeby było dobre. Ale jak je rozpoznać? Sprawdzamy, czym różni się – oprócz wysokości opłat – edukacja publiczna od niepublicznej.

Przedszkole - prywatne czy publiczne? fot. Edipresse

Trzy czy cztery lata w przedszkolu to kawał życia dla malucha i powód, dla którego przy wyborze placówki rodzice mają mnóstwo wątpliwości. Wiele z nich nie mija, nawet gdy już masz w domu zaprawionego w bojach przedszkolaka. Zawsze przecież można było wybrać lepiej i np. posłać go do przedszkola prywatnego albo nie przepłacać za prywatne i wybrać placówkę publiczną. Sprawdzamy czy to, co zazwyczaj słyszy się o edukacji publicznej i niepublicznej, jest prawdą.

Czym się różnią?

Przede wszystkim kto inny je prowadzi (czytaj: finansuje). Przedszkola publiczne – zwykle samorząd, gmina. Niepubliczne mogą prowadzić firmy, spółki, stowarzyszenia, fundacje, organizacje religijne, a nawet osoby fizyczne. W przedszkolu publicznym przeznacza się 5 godzin na realizację podstawy programowej, którą finansuje miasto lub gmina. Umożliwia to rodzicom posyłanie dziecka tylko na bezpłatne zajęcia i odbieranie go o 13. W przedszkolu niepublicznym nie ma sztywno określonych godzin na realizację podstawy programowej.

Kto kontroluje przedszkola niepubliczne?

Działają one na podobnych zasadach jak publiczne. Podlegają kontroli Ministerstwa Edukacji Narodowej pod względem programu nauczania i kwalifikacji nauczycieli oraz sanepidu, który określa, jaką powierzchnię, mebelki, toalety, jedzenie trzeba zapewnić dzieciom, i te zalecenia kontroluje. Inaczej jest w klubikach czy prywatnych przedszkolach (możemy się spotkać z taką nazwą, np. gdy ktoś zarejestruje działalność gospodarczą i organizuje opiekę dla dzieci). Te placówki nie podlegają kontroli Ministerstwa Edukacji ani sanepidu.

Różnice odbijają się na edukacji?

Na sposób podejścia do dzieci nie ma wpływu to, czy przedszkole jest publiczne, czy nie. Znaczenie ma idea, jaka przyświeca prowadzeniu placówki i sposób jej realizowania przez dyrekcję i nauczycieli. Jeśli założeniem jest zarabianie pieniędzy, pojawiają się problemy.  

Państwowe oferuje gorszą opiekę?

O jakości opieki w przedszkolu świadczy zaangażowanie nauczycieli i dyrekcji, którzy nawet przy licznych grupach i mniejszym budżecie mogą sprawić, że dzieci rozwijają się i czują bardzo dobrze. Ważniejsze niż liczba zabawek jest np. to, czy przedszkole dysponuje ładnym i dużym ogrodem, z którego dzieci korzystają codziennie, czy wychodzenie na wycieczki – zwiedzanie remizy, nauka przechodzenia przez pasy z policjantem nie wiążą się z wysokimi kosztami, a są atrakcyjne dla maluchów.

Jak znaleźć to naprawdę dobre?

Pytając znajomych rodziców, dzieci, które kiedyś chodziły do danego przedszkola – jeśli miło je wspominają, to dobra wskazówka. Myśląc o przedszkolu prywatnym, należy sprawdzić, czy realizuje program ministerialny, jakie kwalifikacje ma kadra, czy i kto je kontroluje. Ważne jest też, jakie zajęcia oferuje dzieciom w cenie czesnego. Warto się wybrać na spotkanie z dyrekcją i nauczycielką. Rozmowa twarzą w twarz, poczucie atmosfery miejsca zwykle ułatwia podjęcie decyzji.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (19)
/3 tygodnie temu
My trafiliśmy najpierw do przedszkola w Lublinie, państwowego. Dla nas to tragiczna decyzja, szkoda nawet mówić. Ale moja siostrzenica chodzi do państwowego w Zamościu i jest bardzo zadowolona. Także kwestia by trafić na odpowiednie osoby:) Teraz moja Wiki jest w przedszkolu prywatnym w Lubartowie - Casper. Tam też teraz mieszkamy. Jesteśmy bardzo zadowoleni bo przedszkole jest w niedalekiej odległości od domu, są bardzo rozwijające zajęcia i dodatkowo możemy nie martwić się o to czy nasze dziecko jest głodne bądź zaniedbane. W tym przedszkolu nie ma to miejsca. Porównując do innego, to nawet i opłaty nie są tak duże, nie płace za dojazdy, nie trace czasu na tłuczenie się przez zatłoczone miasto. Dla mnie same plusy!
/miesiąc temu
My trafiliśmy na fajne prywatne przedszkole i bardzo jesteśmy zadowoleni. Chodzi mi o Raz Dwa Trzy My razdwatrzymy.edu.pl/ na Mokotowie w Warszawie. To bardzo fajne przedszkole, gdzie opiekunki mają dla dzieci czas i uwagę, podchodzą indywidualnie do każdego dziecka. Dużym plusem są zajęcia korekcyjno-kompensacyjne w ramach programu „wyrównywanie szans”, u mojego dziecka pomogły na nadpobudliwość. Ogółem z przedszkola jesteśmy ogromnie zadowoleni no i cieszymy się, ze córeczka bardzo lubi tam chodzić.
/miesiąc temu
Fakt jest taki, że większość rodziców nie ma wyboru, bo trudno się dostać do przedszkola państwowego. Nasza córka chodzi do przedszkola prywatnego Kredka w Legnicy, wybór był dobry, bo kadra jest naprawdę świetna, mają też dużo zajęć dodatkowych, jednak zdecydowaliśmy się na tą placówkę głównie ze względu na to, ze mała nie otrzymała miejsca w przedszkolu publicznym :)
POKAŻ KOMENTARZE (16)