10 powodów, dla których każda mama powinna o siebie zadbać!

Jeśli jesteś niezadowolona ze swojego wyglądu i czujesz się kurą domową, koniecznie przeczytaj ten tekst. I odmień siebie już teraz!

fot. Fotolia

1. Będziesz się lepiej czuć

To, jak wyglądamy, ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Gdy człowiek jest rozmemłany, źle ubrany, nieuczesany, nic go nie cieszy, mnóstwo rzeczy go irytuje, a jego samoocena spada na łeb na szyję. Patrzy na siebie w lustrze i myśli: "Boże, jaka ze mnie sierota". Zaczyna się od rozczochranych włosów, a kończy na "Jestem do niczego".

2. By mieć więcej energii!

Trudno tryskać energią, gdy się chodzi w piżamie do obiadu. To fajne przez dzień, dwa, ale gdy się to robi zbyt często, zaczyna wchodzić w nawyk i odbiera siły. Coraz trudniej się pozbierać, na coraz mniej rzeczy ma się ochotę ("Eeee, nie spotkam się z Anką, mam nieumyte włosy").

3. By mieć więcej serca dla bliskich!

Gdy człowiek źle się czuje we własnej skórze, rzadziej się uśmiecha, łatwiej irytuje, trudniej mu się skupić na innych. Nie wierzysz? Zrób eksperyment: nie myj przez tydzień włosów i spotkaj się z przyjaciółką. Prawdopodobnie zacznie cię drażnić już po pięciu minutach (zwłaszcza jeśli jej włosy będą bez zarzutu).

4. Ojciec dziecka nie powie do ciebie "mamuśka"

Pojawienie się dziecka jest czasem próbą dla partnerów. Zmieniają się ich role, przestają być tylko mężem/żoną, stają się także ojcem/matką. Ale ważne jest także to, by nie pozostać wyłącznie rodzicem. Urodziłaś dziecko, ale wciąż jesteś kobietą, tą samą, która lubiła malować sobie rzęsy i podobać się mężczyźnie.

5. Twoje dziecko będzie szczęśliwe

Dbając o siebie, będziesz się lepiej czuć, więc będziesz także szczęśliwszą mamą. A szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Maluszki niczym sejsmografy wyczuwają nasze nastroje. Nawet jeśli uśmiechamy się, robiąc dobrą minę do złej gry, i tak wyczuwają, że jesteśmy poirytowane i czujemy się jak Kopciuszek przed wizytą wróżki.

6. Koleżanki nie zadadzą ci pytań w stylu: "Nie wyspałaś się?"

To jasne, że się nie wyspałaś, w końcu masz małe dziecko. Ale to jeszcze nie powód, żeby wszyscy o tym wiedzieli. Nasza samoocena zależy również od tego, jak widzą nas inni. Ci inni nie muszą nic mówić ani nawet dostrzegać, że nie wyglądamy najlepiej. Jeśli się marnie czujemy, i tak będziemy sądzić, że nas oceniają albo nam współczują.

7. Nie wystraszysz listonosza

Ani niespodziewanych gości, którzy właśnie przejeżdżali w pobliżu twojego domu i postanowili wpaść na kawę. A ty nie wpadniesz w panikę, próbując zrobić z sobą porządek w ciągu dwóch minut – bo tyle zajmuje pokonanie trasy parter–trzecie piętro.

8. Nie będziesz musiała robić przed każdym wyjściem "generalnego remontu"

To jak z pieleniem ogródka: jeśli nie dba się o siebie w miarę systematycznie, może się okazać, że przed wielkim wyjściem nie wiadomo, w co włożyć ręce. Bywa, że w ogóle się odechciewa wychodzić.

9. Nie wyjdziesz z wprawy

Regulowanie brwi, depilowanie nóg, dobieranie ciuchów tak, by do siebie pasowały itd. Nic w tym trudnego, jednak jeżeli człowiek sobie za bardzo odpuści, po pewnym czasie może być mu trudno wejść z powrotem w ten rytm i nawet proste rzeczy zaczną być problemem. Dorośli podobnie jak dzieci potrzebują rytmu i stałych punktów w rozkładzie dnia.

10. Łatwiej zachowasz linię

Albo wrócisz do swojej wagi sprzed ciąży. Gdy się tygodniami chodzi w dresie, można nie zauważyć, że przybyło parę kilogramów.

napisane na podstawie tekstu autorstwa Beaty Turskiej
SKOMENTUJ (6)
Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?
KOMENTARZE (6)
Magdalena/4 miesiące temu
Faceci są wzrokowcami i to nie chodzi tylko o to że patrzą jak ktoś wygląda i reagują w jeden sposób ale jak widzą partnerkę która o siebie nie dba to ich też wprawia to w gorszy nastrój. W drugą stronę jest tak samo bo o ile kobiety nie są aż tak wzrokowcami to czują brak energii od partnera. trzeba wyjść do ludzi poznać nowe osoby żeby nabrać nowych tematów do rozmów z partnerem. Można poznawać ludzi razem i to nawet jest lepsze niż jeżeli każde zamie się czymś innym. Wile koleżanek mówi mi że na siłowni można łatwo nawiązać nowe kontakty i można trenować razem. Poszłam do Saturn Fitness na Targówku i widziałam że pary normalnie trenują na maszynach, na zajęciach grupowych a nawet na wolnych ciężarach a kobiety w strefie wolnych ciężarów wyglądały bardzo kobieco więc naprawdę nie ma co się martwić że się zaraz rozrośniecie jak kulturystki. Wspólne treningi bardzo poprawiają relacje w związku.
ania/7 lat temu
a ja się z tym zgadzam :)
Cesto/7 lat temu
Jednak sylwetka jest decydująca. Wobec tego tabele tzw. __INDEKS ŻYWIENIOWY, zastosowane pomagają nam w tym bardzo.
POKAŻ KOMENTARZE (6)