7 najgorszych "dobrych rad"

Wszyscy – od teściowej po panią z warzywniaka – bombardują cię radami? Witaj w klubie. Przeczytaj, których zakazów i nakazów lepiej nie wcielać w życie.

Rób to i to, bo ja tak robiłam i – proszę! – jakie mam efekty. Nie rób tego, nie rób tamtego. Znasz to, prawda? Wśród morza rad, jakie dostajesz, są takie, których warto posłuchać, ale są i takie, które nie tylko nie pomogą, ale nawet mogą zaszkodzić.

1. Nie noś, nie przytulaj. Dzieci, które pozostawia się samym sobie i którym nie okazuje się uczuć, mogą wyrosnąć na ludzi lękliwych, niesamodzielnych, domagających się uwagi i szukających potwierdzeń, że są wystarczająco ważni. Wypieszczony, syty czułości malec czuje się kochany i bezpieczny. Dzięki temu nie boi się świata.

2. Zostaw, niech się wypłacze. Można w ten sposób sprawić, że dziecko przestanie płakać. Jednak będzie milczało nie dlatego, że zrobiło mu się lepiej, tylko dlatego, że się zmęczyło i/albo pojęło, że jego płacz i tak nic nie da. Jeśli malec płacze, to znaczy, że naprawdę potrzebuje pomocy. Gdy reagujesz na jego płacz, to jakbyś mówiła mu: „Możesz na mnie liczyć”.

3. Płacze? Nakarm je! Niemowlę płacze nie tylko wtedy, gdy jest głodne, ale też np. gdy jest zmęczone. Jeśli za każdym razem będzie dostawać jedzenie, przybędzie mu jeszcze jeden powód do łez – rozboli je z przejedzenia brzuszek! Zanim przystawisz malucha do piersi, spróbuj zorientować się, w czym rzecz.

4. Bolą cię piersi? Taki już los matki. Absolutnie nieprawda. Piersi bolą wtedy, gdy malec źle (np. zbyt płytko) chwyta brodawkę. Powinna ona znaleźć się w jego buzi z jak największą częścią otoczki – dzięki temu ssanie będzie efektywne.

5. Zawsze ciepło ubieraj. Przegrzewanie niemowląt to polski sport narodowy. Efekt? Taki malec staje się chorowitym, zakatarzonym, obsypanym potówkami piecuchem. Dziecka nie wolno oczywiście narażać na chłód, ale nie wolno też przesadzać. Temperatura w mieszkaniu nie powinna przekraczać 20–22°C. By sprawdzić, czy smyk jest odpowiednio ubrany, dotknij jego karku – suchy i ciepły oznacza, że jest OK.

6. Dziecko ma zjadać całą porcję, a nie wybrzydzać nad talerzem. Nieprawda. Niemowlęta, które zaczynają jeść cokolwiek poza mlekiem, wiedzą, kiedy ich żołądek jest pełny. Zmuszając je, by jadły więcej, niż mogą, psujemy im „kontrolkę” dającą sygnał „jestem syty”, a przez to narażamy na otyłość.

7. Daj mu klapsa, to go nauczy rozumu.
W naszym kraju niestety ciągle jest przyzwolenie na klapsy. Daje się je już raczkującym niemowlętom, by oduczyć je np. sięgania do kontaktu. Tak nie wolno! Klaps to nie metoda wychowawcza, tylko wyraz bezradności rodziców. Dziecko wcale nie uczy się dzięki niemu bezpiecznych zachowań, lecz tego, że rodzic może zadawać ból.

Porozmawiaj z innymi mamami na mamacafe.pl

Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)