Dlaczego tak wiele niemowląt w Polsce umiera?

Jaka jest umieralność niemowląt w Polsce i w innych wybranych krajach Europy? Dlaczego tak wiele polskich niemowląt i małych dzieci umiera? Jakie są statystyki związane z umieralnością niemowląt i jak zmieniały się one na przestrzeni ostatnich lat?

fot. Fotolia

Umieralność niemowląt w wybranych krajach

W Polsce rocznie umiera znacznie więcej dzieci (głównie niemowląt) niż na Zachodzie. W naszej części Europy wyprzedzają nas nie tylko Czechy, Białoruś i Estonia. W światowych zestawieniach mamy identyczny wskaźnik co Kuba.

Niechlubny rekord wśród województw biją województwa: śląskie, zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie i świętokrzyskie w 2011 roku i dolnośląskie z opolskim w 2012 r.

Według danych GUS w Polsce w 2011 roku 1836 dzieci zmarło zanim skończyło roczek.

Według danych Banku Światowego w rankingach państw o najniższym wskaźniku umieralności dzieci przed 1. rokiem życia Polska zajmuje 30 miejsce.

W Europie lepiej od Polski wypadają nie tylko kraje zachodnie, ale też Litwa i Chorwacja. Najlepszym państwom Europy Środkowej i Wschodniej – Czechom i Estonii – udało się ograniczyć umieralność niemowląt do poziomu Danii, Niemiec i Holandii.

Dlaczego tak wiele niemowląt w Polsce umiera?

Być może w Polsce zbyt mało środków przeznacza się na opiekę okołoporodową. Nie mamy na przykład żadnego specjalnego programu  (poza szkołami porodu), które przygotowują tylko do opieki nad dzieckiem – mógłby on pomóc lub zminimalizować konsekwencje umieralności niemowląt. Nie mówiąc już o programach dofinansowywanych z pieniędzy publicznych, które w żaden sposób nie zabezpieczają opieki okołoporodowej.

Ministerstwo przeznacza około 600 mln zł na programy polityki zdrowotnej, ale nie ma tam dodatkowych pieniędzy na matkę i dziecko.  

Zobacz też: Czy każda kobieta powinna mieć dziecko?

Mama na rynku pracy

Ile polskich niemowląt umiera?

Wskaźnik umieralności niemowląt w Polsce różni się w zależności od źródła danych. Według GUS przed ukończeniem pierwszego roku życia w Polsce w 2011 roku umierało 4,72 dzieci. Wyższą wartość dla danych z tego samego roku podaje Bank Światowy – 5,8.

Polska jest na 2. miejscu pod względem średniej umieralności niemowląt. Nie jest to dobry szacunek, ponieważ w statystykach nie uwzględniono martwych urodzeń ani poronień, co niestety mogłoby podwyższyć procent umieralności.

W 1995 roku średnia wynosiła 13,6%, a w 2010 spadła o ponad połowę – jej wskaźnik to 5,6%. W Estonii wskaźnik spadł z 14,9% na 3,6%, a na Litwie z 12,5% na 4,9%. Badania z 2011 roku wykonane przez Bank Światowy wykazały, że wskaźnik ten w Polsce nieznacznie wzrósł z 5,6% na 5,8%. Z wysokim wskaźnikiem w 2010 roku przed Polską jest tylko Rumunia (10,1%).

Zgony noworodków i niemowląt w różnych województwach w 2011-2012 roku

Do celów statystyki państwowej dokumentacja medyczna dotycząca okresu okołoporodowego ujmuje wszystkie płody i noworodki, które w chwili urodzenia ważyły co najmniej 500 g lub gdy nie jest znana masa urodzeniowa, urodzone w 22. tygodniu ciąży lub osiągające długość ciała 25 cm (od szczytu czaszki do pięty), zarówno żywe jak i martwe.

Należy również podkreślić, że w ostatnich latach współczynnik umieralności niemowląt w województwie śląskim jest jednym z najwyższych w kraju („Umieralność niemowląt” oraz „Wybrane aspekty ochrony zdrowia kobiet i dzieci w województwie śląskim w latach 2009 – 2010”, wybrane dane, Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach, Wydział Nadzoru nad Opieki Zdrowotnej, Oddział statystyki i analiz medycznych, Katowice).

Największą umieralność w 2012 r odnotowano w województwach: dolnośląskim, opolskim i lubuskim (kolejno 6,3%, 6,2%, 6,0%). Jak widać są to inne województwa niż w 2011 roku – wówczas były to: zachodniopomorskie (6,1%), kujawsko-pomorskie (6,0%), świętokrzyskie (6,0%) i śląskie (6,0%). Pomimo tego w 2012 roku wskaźnik między województwem dolnośląskim z 2012 r. a zachodniopomorskim z 2011 r wzrósł o 0,2%.

Zobacz też: Jakie są prawa rodziców po śmierci dziecka?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
~Kiwi/rok temu
wychodzac ze szpitala dostaje zalecenia" następnego dnia koniecznie na wizytę do rodzinnego..."niestety rodzinny ma wolny termin za 2 tygodnie ...to dziury niestety ,ale nie porównujmy polski do krajów w których jest dostępna aborcja. Matka ktora nie chce dziecka rodzi dziecko słabsze a i pózniej moze mimo starań dokonywać zaniedbań . W Polsce z aborcja jest problem nawet wtedy gdy sa do tego podstawy prawne. W Danii za to umieralnosc onkologiczna jest dramatyczna,a maja fundusze na badania...