Trudne dzieci

Dzieci nadpobudliwe to te, które w przedszkolu i szkole określane są zazwyczaj mianem "trudnych dzieci". Często są to dzieci płaczliwe od urodzenia, które jako niemowlęta budziły się i zasypiały z płaczem.

Dzieci nadpobudliwe to te, które w przedszkolu i szkole określane są zazwyczaj mianem "trudnych dzieci". Często są to dzieci płaczliwe od urodzenia, które jako niemowlęta budziły się i zasypiały z płaczem.

Dlaczego "trudne"? Ano dlatego, że robią zamieszanie w grupie, nie mogą usiedzieć spokojnie, zaczepiają inne dzieci, łamią zakazy nauczyciela ("siedź spokojnie, nie rozmawiaj, nie odwracaj się" itp.) i ogólnie przeszkadzają swoją nadruchliwością.


Trudne dzieci

Mama na rynku pracy

Trzeba jednak pamiętać, mając do czynienia z takimi dziećmi, że często wykonują one ruchy mimowolne, nad którymi naprawdę nie potrafią zapanować. Jeżeli nauczyciel każe im "za karę" stać w kącie czy siedzieć osobno w "oślej ławce", lub w inny sposób ogranicza ich ruchliwość, powoduje to tylko dodatkowe pobudzenie. Dzieci nadpobudliwe często mają kłopoty w szkole, ponieważ nie potrafią się skoncentrować dłużej na jednym zadaniu. Na jednej lekcji wypadają świetnie, bo właśnie coś ich zainteresowało - a na innej lekcji nie potrafią odpowiedzieć na najprostsze pytania. Trzeba wiedzieć o tym, że mają problemy z koncentracją, ale są tak samo inteligentne jak "normalne" dzieci.

Jak więc z nimi postępować? Co robić?

  • Przede wszystkim zdobyć się na jak największą cierpliwość i spokój.
  • Postarać się zapewnić dziecku dużo ruchu. Skoro w szkole musi być spokojnie, pozwolić mu po szkole biegać i skakać.
  • Przyzwyczajać je do tego, że każde podjęte działanie i przedsięwzięcie powinno zostać doprowadzone do końca.
  • Bawić się razem z nim, rysować, odrabiać lekcje i w toku tych czynności pomóc mu skoncentrować się na tym co robi. Samo nie poradzi sobie z prawidłową koncentracją uwagi.
  • Przed snem zrelaksować je i wyciszyć. Istnieje wiele sposobów, np. radosna i spokojna bajka, łagodna i cicha muzyka, ciepła kąpiel itp.

A czego nie robić? Jakich zachowań uniknąć?

  • Nie dać się wyprowadzić z równowagi, nie pozwolić, aby "puściły nerwy".
  • Starać się tłumić przy dziecku swoje gwałtowne emocje, zwłaszcza emocje negatywne (złość, wściekłość, gniew, agresja, rozdrażnienie, gwałtowne niezadowolenie).
  • Nie pozwalać oglądać filmów i czytać książek, w których są sceny agresywne, gwałtowne, pełne przemocy. Nie pozwalać słuchać głośnej, agresywnej, wrzaskliwej, pobudzającej muzyki.
  • Dawkować przeżycia. Nigdy za dużo na jeden raz. W tej kwestii kierować się własnym rozsądkiem.

Rodzice dzieci nadpobudliwych częściej trafiają do lekarzy różnych specjalności niż do psychologa. Dlatego dzieci te głównie poddawane są leczeniu farmakologicznemu, które tłumi wszelkie reakcje, podczas gdy najważniejsze jest stworzenie takiemu dziecku odpowiednich warunków rozwoju. Trzeba otoczyć je szczególną troską i tak zorganizować każdy dzień, aby miało możliwość rozładować nadmiar energii. Dziecko nadpobudliwe musi mieć wyraźnie określone reguły postępowania. Jeśli chce zrobić coś, czego nie powinno, lepiej odwrócić jego uwagę lub przytrzymać je, niż na nie krzyczeć.

Niewłaściwe postawy wychowawcze, zarówno rodziców jak i nauczycieli, wytwarzają w dzieciach tylko postawy lękowe i obronne, nasilając ich nadpobudliwość i wzmagając nieprawidłowe zachowania. Można wykorzystać aktywność dzieci nadpobudliwych w szkole w kierunku pozytywnym i dla ich dobra, wciągnąć do współpracy z nauczycielem. Współpraca domu i szkoły musi mieć charakter ujednoliconego działania.
 

źródło: mwmedia
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
Gość We-Dwoje.pl/4 lata temu
A co z rodzicami takich dzieci nigdzie nie ma pomocy dla tych ludzi często u kresu wytrzymałości znerwicowanymi zestresowanymi z milionem problemów często pozostawionych samym sobie na pierwszym planie dziecko lub dzieci a co z nami cierpliwość też ma swoje granice,które są niejednokrotnie przekraczane przez te sprytne biedactwa które naciągają struny ile się da .Sama jestem matką trójki dzieci 10-6-5 lat jedno to co ma 6 lat (dziewczynka) daje tak w kość ,że chwilami załamuję się totalnie ,dzieci są zdrowe żadno nie miało
Gość We-Dwoje.pl/5 lat temu
Czasami pomaga wyjazd, czasami inne zajęcia - np. rozwijające kreatywność dziecka,które zaczyna skupiać się nad czymś innym na dłuższą chwilę. My tak robimy z moim synkiem rysujemy np. mapy myśli tak aby dłuższą chwilę poświęcił nad danym tematem. Pomysł podsunęła mi znajoma pani psycholog. To proste wystarczy pomysł, zagadnienie, kartka papieru i dobre zakreślacze my używamy Boss :)
Gość We-Dwoje.pl/6 lat temu
czasem pomaga wspólny wyjazd.. załapałam się ostatnio na taki i naprawdę polecam wszystkim rodzicom, którzy mają problem z nawiązaniem więzi ze swoim dzieckiem. organizuje je firma Jazon www.jazon.biz.pl
POKAŻ KOMENTARZE (6)