Styl wychowania a depresja u dziecka

Dla rodziców jest jasne jak słońce, że dziecko należy karmić i ubierać zgodnie z wiekiem, wzrostem, wagą, wymiarami i upodobaniami dziecka. Podobna troska o dostosowanie stylu wychowania do osobowości dziecka procentuje jego dobrostanem i zdrowiem psychicznym.

Styl wychowania a depresja u dziecka

Dla rodziców jest jasne jak słońce, że dziecko należy karmić i ubierać zgodnie z wiekiem, wzrostem, wagą, wymiarami i upodobaniami dziecka. Podobna troska o dostosowanie stylu wychowania do osobowości dziecka procentuje jego dobrostanem i zdrowiem psychicznym.

Wychowanie w dobrym stylu

Tak jak niedostosowane do cech fizycznych ubranka powodują niezadowolenie i hamują prawidłowy rozwój dziecka, tak niedostosowany do osobowości dziecka styl wychowania może utrudniać rozwój, spowalniać postępy, odbierać radość i satysfakcję, a w dalszej perspektywie – przyczyniać się do wystąpienia zaburzeń lękowych i zaburzeń nastroju. Podczas trzyletniego okresu badań u dzieci, których rodzice stosowali niedobrane do osobowości dziecka style wychowawcze, odnotowano dwukrotnie więcej objawów depresji i lęku niż u dzieci, których rodzice umieli dostosować styl wychowania do cech psychicznych dziecka.

Mama na rynku pracy

Polecamy: Raport: czy moje dziecko może mieć depresję?

Samokontrola a kierowanie

W trakcie badania przeprowadzonego przez Kiffa, Lenguę i Nicole Bush, badaczy z University of California, San Francisco's Center for Health and Community, przeprowadzono wywiad z matkami oraz poddano je i ich około dziewięcioletnie dzieci obserwacji. Szczególną uwagę zwrócono na relację pomiędzy zdolnością dziecka do samokontroli, tendencją do kierowania dzieckiem przez matkę oraz objawami lęku i depresji. Zdrowy rozsądek podpowiada, że gdy dziecko jest w stanie kontrolować swoje emocje i zachowania, kierowanie przez rodzica powinno ustępować coraz większej autonomii, a kiedy samokontrola jest niska – rodzic powinien bardziej angażować się w kierowanie poczynaniami dziecka. Badania potwierdziły dobroczynność takiej relacji między samokontrolą i kierowaniem – dzieci kontrolujące się lepiej, a zarazem mniej kierowane oraz dzieci kontrolujące się słabiej i jednocześnie bardziej kierowane przez rodziców zdradzały mniej objawów lęku i depresji niż dzieci o wyższej samokontroli przy jednoczesnym wysokim zaangażowaniu rodzica w kierowanie oraz dzieci o niskiej samokontroli i małym kierowaniu przez rodzica. Na podstawie tych wyników można uznać, że „skrzyżowany” styl wychowania najprawdopodobniej jest jednym z czynników ryzyka zaburzeń lękowych i depresji.

Przeczytaj: Jak uspokoić płaczące dziecko?

Więcej pomocy czy mniej pomocy

Mówi się, że rodzicielstwo to sztuka udzielania pomocy i wsparcia w osiąganiu przez dziecko kolejnych etapów rozwoju i coraz większej samodzielności. Szkodliwe może okazać się zarówno dostarczanie zbyt dużo jak i zbyt mało pomocy. Dzięki wynikom badań zespołu naukowców z University of California rodzice zyskali wskazówkę, kiedy udzielać dziecku więcej pomocy, a kiedy pomoc ograniczyć. Wyniki te zaskoczyły amerykańskich naukowców, a zapewne i wielu amerykańskich rodziców, ponieważ za dobrą praktykę uważa się zwiększanie autonomii dzieci w wieku szkolnym, tymczasem okazuje się, że w niektórych przypadkach nie należy spieszyć się z usamodzielnianiem. Kiedy dzieci mają trudności z kontrolowaniem emocji i zachowań, należy pomagać bardziej, nieco ograniczając ich autonomię, oczywiście pamiętając, by nie popaść w drugą skrajność, nie odebrać autonomii całkowicie i nie pogrążyć się w obsesji kontrolowania.

Źródło:

University of Washington (2011, August 1). Kids' anxiety, depression halved when parenting styled to personality. ScienceDaily. Retrieved August 5, 2011, from http://www.sciencedaily.com­ /releases/2011/08/110801094732.htm

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)