POLECAMY

Rodzice mają dobę na pożegnanie się z dzieckiem. Sąd zdecydował o jego śmierci

„Jak możecie nam to robić? Jesteście kłamcami!” – płakała w sądzie matka chłopca.

Marta Nowak / 2 tygodnie temu
Rodzice mają dobę na pożegnanie się z dzieckiem. Sąd zdecydował o jego śmierci screen Facebook

Mówi się, że śmierć dziecka to najgorsze, co może przeżyć rodzic. Jeśli jednak odejście malucha związane jest z decyzją sądu, a nie losowym zdarzeniem, trudno wyobrazić sobie ogrom cierpienia matki i ojca.

Ostatnie 24 godziny życia?

Charlie Gard cierpi na rzadką chorobę genetyczną: z powodu zaburzeń mitochondrialnych jego mięśnie osłabiają się, a w mózgu zachodzą nieodwracalne zmiany. Z dnia na dzień jest coraz gorzej, a 10-miesięczny chłopiec nie potrafi już samodzielnie oddychać. Podłączony do aparatury przebywa więc w londyńskim szpitalu. Jak mówią lekarze, nie ma już dla niego ratunku – wszystkie metody leczenia zawiodły. Specjaliści zwrócili się więc do sądu z prośbą, by zaprzestać dalszego leczenia Charliego.

Na to nie zgadzają się rodzice chłopca – 32-letni Chris i 31-letnia Connie wciąż walczą o prawo zachowania dziecka przy życiu. Zebrali nawet 1,2 mln funtów na  eksperymentalną terapię dla synka w Stanach Zjednoczonych, ale bez pomocy szpitala nie mogą przetransportować  go do USA.

Po kolejnych decyzjach sądu odwołali się do Sądu Najwyższego, który także nie zgodził się na przedłużenie życia chłopca i zapowiedział, że Charliemu zostały 24 godziny życia.

Przypadek Charliego jest bardzo smutny, ale niestety nie odosobniony. Są choroby, których nie da się wyleczyć. Rodzice chłopca tylko przedłużają proces umierania dziecka. Powinni mu pozwolić odejść z godnością
– mówił sędzia.

Decyzja sądu była druzgocąca dla rodziców Charliego, którzy nie kryli emocji i łez.

Jak możecie nam to robić? Jesteście kłamcami! 
– płakała w sądzie matka chłopca.

Dlaczego 24 godziny? Tyle potrzebuje Europejski Trybunał Praw Człowieka na zapoznanie się z tą sprawą i ewentualne zadecydowanie o dalszych losach dziecka. To jego ostatnia szansa. Jeśli Trybunał zdecyduje, że Charlie nie ma szans na wyzdrowienie, zostanie odłączony od aparatury.

Czy rodzice, tak jak sugeruje to sąd, tylko przedłużają męki dziecka? A może to sąd się myli i powinno się robić wszystko, by utrzymać chłopca przy życiu? Jakie jest Wasze zdanie w tej przerażającej sprawie?

Uwaga, ten popularny dodatek do kąpieli dla dzieci może powodować groźne podrażnienia oczu!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (10)
/tydzień temu
To jest prawo do odstąpienia od uporczywej terapii... istnieje również w Polsce
/tydzień temu
Dlaczego tygrys jest silnym zwierzęciem a człowiek coraz słabszym? Dlatego, że wcześniaków tygrysa nie wsadza się do inkubatora. Chorych genetycznie tygrysiąt nikt nie podłącza do respiratora a słabe osobniki wcześniej czy później czeka śmierć. Degradacja genetyczna gatunku ludzkiego doprowadzi w dłuższym okresie do stopniowego jego wyginięcia...
/tydzień temu
nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze "Ratować dziecko to nie sąd decyduje o dziecko tylko Bóg ". Bog juz zadecydowal...... Natura zadecydowala..... Teraz w gre wchodza pieniadze i to one zadecyduja.... Co bedzie jak terapia na ktora rodzice zebrali pienadze dzieki kampanii tez zawiedzie?? Co by bylo gdyby im sie tych pieniedzy nie udalo zebrac? Co bedzie jak pieniadze sie skoncza a okaze sie ze potrzeba ich wiecej? Pozwolcie dzieciaczkowi odejsc w spokoju. On przyszedl na swiat byc moze na krotka chwile ale tak krotka chwila ma was czegos nauczyc, ma wam cos pokazac. Jets w tym jakis plan. Gbyby mialo byc inaczej, maly urodziby sie zdrowy.... Przykro mi ze musze przez to przechodzic ale zycze im sily i wytrwalosci w tych trudnych chwilach i madrosci w podejmowaniu decycji. <3
POKAŻ KOMENTARZE (7)