Rodzice krytykują reklamy pornografii

Stowarzyszenie Twoja Sprawa złożyło do prokuratury skargę na reklamy filmów pornograficznych, które pojawiają się w magazynach z programem telewizyjnym, tuż obok listy dzwonków i tapet na komórkę, czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Rodzice krytykują reklamy pornografii

Rodzice ze stowarzyszenia Twoja Sprawa (które jakiś czas temu doprowadziło do nałożenia kary pieniężnej na TVN z powodu popołudniowej emisji programu „Rozmowy w toku” na temat doświadczeń seksualnych młodych kobiet) złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, czytamy w „Rzeczpospolitej” w artykule „Rodzice: nie dla reklam pornografii”. Powodem krytyki są reklamy filmów pornograficznych, pojawiające się z pismach z programem telewizyjnym, na tej samej stronie co reklamy dzwonków i tapet na komórkę, a także maskotek i aplikacji dla dzieci.

Szef stowarzyszenia, Rafał Porzeziński podkreśla, że nakład takich pism to ponad 2 mln egzemplarzy, a ściągnięcie takiego filmu jest banalnie proste, wystarczy wysłać sms. W ten sposób do wyuzdanej pornografii rodem z pism branżowych mają dostęp nawet dzieci z podstawówki. Nikt nie weryfikuje ich wieku. Za popularnymi tytułami typu „Tele tydzień” czy „Imperium TV” stoją firmy Emisja SA oraz CT Creative team SA.

Słuch, wzrok, dotyk: zmysły chronią dziecko

Według adwokata Krzysztofa Stępińskiego jest duża możliwość stwierdzenia w tym wypadku przestępstwa zgodnie z art. 202 kodeksu karnego: „kto rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”.

Stowarzyszenie przygotowało specjalny spot ostrzegający rodziców, z którym można się zapoznać na stronie www.twojasprawa.org.pl. Do wydawnictwa Bauer został wysłany mail protestacyjny – wydawnictwo zapowiedziało wstrzymanie się z publikacją reklam tego typu od lipca. „To nas nie satysfakcjonuje. (…) Skoro łamane jest prawo, powinni przestać natychmiast”, uważa Porzeziński.

Źródło: „Rzeczpospolita”, 25.05.2011 /am

Polecamy: Czy powinniśmy chwalić dzieci?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)