Kino dla całej rodziny: "Niesforny Bram"

Film pojawi się na polskich ekranach już 6 lutego.

fot. Materiały prasowe

Mały rudzielec z wesołą minką może przysporzyć wielu kłopotów... Bram nie potrafi usiedzieć w miejscu, ma tysiące pytań i pomysłów na minutę. Czy to źle, że jest kreatywny i żądny świata? Wcale nie... dopóki nie zaczyna się szkoła i trzeba wysiedzieć kilka godzin w ławce. Dla tego chłopca wydaje się to być zadaniem ponad siły. Czy to się zmieni?

"Niesfornego Brama" już od 6 lutego będziemy mogli oglądać w polskich kinach. Światową premierę ten holenderski film miał w 2012 roku i cieszył się sporą popularnością. Jest to nie tylko zabawna opowieść o perypetiach niesfornego siedmiolatka i jego nauczyciela w szkole, lecz także dobra lekcja dla wszystkich rodziców, którzy mają właśnie takie roztargnione i wszędobylskie pociechy.

Jaki jest tytułowy niesforny Bram?

Chłopiec jest niezwykle zafascynowany otaczającym go światem. Interesuje go praktycznie wszystko - ludzie, zwierzęta, przedmioty. W zeszytach tworzy kolekcje ulubionych słów i wynalazków. Notuje, analizuje, zapisuje, próbuje zrozumieć i uporządkować rzeczywistość. Zastanawia się dlaczego mleko jest białe i dlaczego ciekną łzy, kiedy jesteśmy smutni. Z niecierpliwością czeka na pierwszy dzień w szkole, licząc, że na lekcjach pozna choć część odpowiedzi na dręczące go pytania...

Bajka Tulisie. Przygoda w Słonecznej Krainie

Chłopięce marzenia a szkolna rzeczywistość

Niestety szkolne realia okazują się dalekie od wyobrażeń. Nauczyciel każe siedzieć w ławce, rozwiązywać zadania, podnosić rękę, gdy chce się zadać pytanie. Bram czuje się nieszczęśliwy. Zaczyna sprawiać kłopoty nauczycielom i rodzicom. Czy to z nim coś jest nie tak? Czy szkoła nie jest gotowa na małych indywidualistów? Jedno jest pewne, Bram nie chce dać za wygraną. Twierdzi:

„Moja głowa nigdy nie jest w bezruchu. Dlatego ja też nie.”

"Niesforny Bram" w reżyserii Anny van der Heide

Reżyserią "Niesfornego Brama" zajęła się Anna van der Heide. Postanowiła ona w swoim filmie unikać oczywistych i najbardziej banalnych odpowiedzi. Zamiast tanich rad, wolała pokazać, że błędy zdarzają się wszystkim – nauczycielom, rodzicom i dzieciom. Wystarczy jednak mieć otwartą głowę i pozytywne nastawienie, by znaleźć rozwiązanie. Bo okazuje się, że i na niesfornego Brama jest sposób!

Polecamy również:

Materiały prasowe - Go Culture
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)