Jak żywienie małego dziecka wpływa na jego przyszłość?

To co i jak podajemy dziecku do lat trzech do jedzenia wpływa na kształtowanie jego późniejszych nawyków żywieniowych, a także oddziałuje na jego zdrowie. Ważne jest przy tym usamodzielnianie dziecka tak, by jedzenie było dla niego przyjemnością i możliwością odkrywania nowych smaków.

Programowanie żywieniowe dziecka

W marcu wystartował Program „1000 Pierwszych dni dla zdrowia” poświęcony edukacji żywieniowej rodziców i opiekunów dzieci do 3. roku życia, zainicjowany przez Fundację NUTRICIA. W tym wyjątkowym okresie 1000 pierwszych dni, kiedy dziecko rośnie oraz rozwija się najszybciej, na jego metabolizm nieodwracalnie wpływa m.in. sposób karmienia. Z tego powodu mówimy o programującym wpływie żywienia, czyli programowaniu żywieniowym. Pierwsze 1000 dni to również właściwy moment, by rozpocząć kształtowanie dobrych zwyczajów związanych z żywieniem, które zawarte są w 5 złotych zasadach zdrowego odżywiania.

– Mówiąc w sposób najprostszy, programowaniem żywieniowym nazywamy wpływ czynników żywieniowych działających w okresie krytycznym na metabolizm organizmu i zdrowie w wieku dorosłym – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Piotr Socha. – Okresy „krytyczne” to czas szybkiego rozwoju tkanek i narządów, które są wówczas podatne na trwałą modyfikację wybranych procesów metabolicznych. Szczególnie wrażliwy na taki „programujący” wpływ jest organizm szybko rozwijającego się płodu i niemowlęcia.

Pierwsze badania dotyczące programowania żywieniowego mówiące o tym, jak pod wpływem niedoborów w diecie ciężarnych kobiet zwiększyło się ryzyko zachorowania przez ich dzieci na cukrzycę typu 2, nadciśnienie i choroby układu krążenia, pochodzą już z I połowy XX wieku. W ostatnich latach takich doniesień jest coraz więcej, a z najnowszych zaś wynika, że 1000 pierwszych dni życia to najlepszy moment, by zarówno ukształtować dobre zwyczaje żywieniowe, jak i korzystnie programować zdrowie naszego dziecka.

Coraz bardziej świadomie i częściej na podstawie aktualnych badań dotyczących żywienia jesteśmy w stanie stosować właściwą suplementację.

Jednym z takich dobrze znanych przykładów jest podawanie kwasu foliowego kobietom we wczesnym okresie ciąży, co wpływa na zmniejszenie ryzyka wystąpienia wad cewy nerwowej u nowo narodzonego dziecka czy podawanie witaminy D niemowlętom karmionym piersią. Co prawda nie znamy jeszcze w chwili obecnej wszystkich mechanizmów, które mogłyby programować poprzez żywienie naszą przyszłość, ale jesteśmy w stanie postawić kilka mocnych hipotez. Jesteśmy przekonani co do dużej ważności takich elementów diety jak: białko, LC PUFA, czy prebiotyki.

Lista możliwych ekspozycji jest dłuższa, lecz równie długo trwa proces identyfikacji oraz potwierdzania wiarygodnymi badaniami.

Na przykład sformułowana kilkanaście lat temu hipoteza Barkera mówi o tym, że czynniki, które powodują opóźnienie wewnątrzmacicznego wzrostu płodu, mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian metabolicznych, których realne efekty ujawniają się wiele lat od ekspozycji na czynnik. Badania obserwacyjne potwierdzają tezę, że choroby cywilizacyjne takie jak np. choroby układu krążenia u dorosłych (choroba wieńcowa, nadciśnienie), cukrzyca typu 2, osteoporoza i niektóre nowotwory mają związek z małą urodzeniową masą ciała – czyli z wewnątrzmacicznym zahamowaniem wzrostu płodu. Obserwacje kliniczne dowodzą, że zaburzony wzrost w okresie niemowlęcym oraz następczy gwałtowny „skok wzrostowy” w dzieciństwie zaostrzają efekty wewnątrzmacicznego zahamowania wzrostu płodu.

Istnieją także hipotezy mówiące o tym, że zbyt szybki przyrosty masy ciała niemowlaka może skutkować zwiększonym ryzykiem rozwoju otyłości i zespołu metabolicznego w dorosłości . Pomimo że od ponad 30 lat trwają poszukiwania optymalnej zawartości białka w stosunku do energii, która zapewniałaby jak najlepszy rozwój dziecka, nadal nie udało się dojść do jednoznacznej konkluzji. Z drugiej strony czynnikiem chroniącym przed otyłością może być karmienie piersią. Co ciekawe zmniejszenie ryzyka wynika głównie z niższego spożycia białka przez dzieci karmione w sposób naturalny, w porównaniu do tych karmionych sztucznie.

Polskie dzieci są nieprawidłowo żywione

Badania zrealizowane w 2011 r. przez Instytut „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” we współpracy Fundacji NUTRICIA, które oceniają sposób żywienia i zwyczajów żywieniowych niemowląt w wieku 6 i 12 miesięcy, niestety nie są zbyt optymistyczne. Jego wyniki wykazują m.in. że jedynie 7% matek stosuje się do kalendarza żywieniowego, a szczególnym problemem jest nadmierna liczba karmień w ciągu doby, a ponad 20% niemowląt zarówno 6-miesięcznych jak i 12-miesięcznych je posiłki 10 i więcej razy na dobę, nie licząc drobnych przekąsek.

Należy również zwrócić uwagę na sposób przygotowania mleka modyfikowanego, gdyż nie zawsze rodzice postępują zgodnie z zaleceniem producenta – aż 1/5 matek robi to niezgodnie z zaleceniami producenta. Istotnym problemem trwającym od wielu lat jest nieodpowiednia suplementacja witaminy D, odbiegająca od rekomendacji, z którego to powodu dzieci cierpią na jej niedobór.

Podobnie nie optymistycznie nastrajają badania przeprowadzone pod kierunkiem prof. Haliny Weker z Instytutu Matki Dziecka oraz Fundacji NUTRICIA nad sposobem żywienia dzieci w wieku od 13 do 36 miesięcy. Wynika z nich, że aż 54,5% badanych dzieci ma nieprawidłowy wskaźnik masy ciała (BMI), a wartość odżywcza i energetyczna spożywanych przez dzieci posiłków odbiega od zaleceń żywieniowych. Aż 90% badanych dzieci spożywa za dużo soli, a 80% – za dużo cukru. Natomiast 80% dzieci ma dietę zbyt ubogą w wapń i witaminę D. Średnie dzienne spożycie witaminy A, witamin z grupy B, witaminy C oraz fosforu, magnezu, cynku i miedzi w posiłkach dzieci znacznie przewyższa zalecane ilości. Badanie wykazało również, że ilość białka w codziennym jadłospisie badanych dzieci przekracza średnio trzykrotnie aktualne normy żywieniowe.

Z tego powodu zostało opracowanych 5 złotych zasad zdrowego odżywiania na 1000 pierwszych dni. Jest to po pierwsze wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca życia dziecka, gdyż mleko matki jest najlepszym pokarmem dla niemowlęcia. Po drugie dbanie o zbilansowaną dietę dziecka, co oznacza, że posiłki podawane maluchom powinny być regularne, różnorodne i pełnowartościowe. Po trzecie suplementacja witaminy D przez cały rok, ponieważ jest ona niezbędna do prawidłowego rozwoju każdego dziecka, a jej niedobór może być przyczyną występowania wad postawy u dziecka, kruchości kości, złego funkcjonowania układu nerwowego i mięśniowego, osłabienia organizmu i zmniejszenia odporności. Po czwarte ograniczenie soli i cukru w diecie, dlatego że te substancje nadmiernie obciążają rozwijający się dopiero układ pokarmowy i utrudniają jego prawidłowe działanie. I po piąte pamięć o tym, że w prawidłowym żywieniu dziecka bardzo ważna jest regularność spożywania posiłków i ich odpowiednia liczba – dziecko powinno otrzymać 5 posiłków w ciągu dnia. Więcej Informacji znajduje się na stronie www.1000dni.pl.

Zobacz też: W jakich proporcjach podawać dziecku pełnowartościowe produkty?

Słuch, wzrok, dotyk: zmysły chronią dziecko

Ważne jest nie tylko co podajemy, ale również jak to robimy

– To, co podajemy naszym dzieciom, jak podchodzimy do karmienia, nasze zwyczaje żywieniowe, to wszystko będzie miało odzwierciedlenie za jakiś czas w żywieniu, zdrowiu i jakości życia naszego dziecka w przyszłości – komentuje prof. dr hab. n. med. Piotr Socha.

Tak więc nie tylko prawidłowa dieta w pierwszych 1000 dni życia dziecka pozytywnie moduluje metabolizm i co za tym idzie zdrowie w życiu dorosłym, ale również odpowiednie podejście do jego karmienia. O ile bardzo ważne dla rozwoju społecznego i emocjonalnego dziecka jest wspólne spożywanie posiłków razem z rodzicami i rodzeństwem, to należy jednak pamiętać o tym, aby sam posiłek dostosowany był do wieku naszego dziecka.

– Należy pamiętać, że niemowlę nie zje większej ilości pokarmu niż ono chce, a zmuszając dziecko do jedzenia można je łatwo do tej czynności zniechęcić – mówi dr Aleksandra Piotrowska – Co więcej stosowanie różnych behawioralnych sztuczek takich jak: karmienie w trakcie zabawy czy zachęcanie do jedzenia słodkimi i słonymi przekąskami, może w prosty sposób ukształtować złe nawyki żywieniowe.

Dziecko powinno czerpać przyjemność z jedzenia i próbowania smaków. Co ważne, w kształtowaniu prawidłowych nawyków żywieniowych przyda się dużo cierpliwości i pogody ducha, bo powinniśmy maluchy jak najwcześniej zachęcać do prób samodzielnego jedzenia, co często kończy się bałaganem. Usamodzielnienie dziecka pod tym względem pomoże mu odkrywać całe bogactwo smaków, a także przyjemność jedzenia.

– To, jakie nasze dziecko będzie miało w przyszłości preferencje smakowe, a także szerzej – żywieniowe, zaczyna się kształtować już w okresie prenatalnym, pod wpływem diety matki – przypomina dr Aleksandra Piotrowska – Czas do trzeciego roku życia to najlepszy moment, by zarówno ukształtować dobre zwyczaje żywieniowe, jak i korzystnie programować zdrowie naszego dziecka.

Więcej informacji o Programie oraz 5 złotych zasad zdrowego odżywiania na 1000 pierwszych dni na: www.1000dni.pl.

Zobacz też: Jak zachęcić dziecko do jedzenia?

Źródło: materiały prasowe 24/7 PR/mn

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)