Zagrażający poród przedwczesny - skierowanie do szpitala

Jestem w 34 tygodniu ciąży. Mam rozwarcie na dwa palce, bardzo krótką i miękką szyjkę macicy.

Zagrażający poród przedwczesny - skierowanie do szpitala

Jestem w 34 tygodniu ciąży. Mam rozwarcie na dwa palce, bardzo krótką i miękką szyjkę macicy. Dostałam skierowanie do szpitala i jestem przerażona. Czy ktoś był w podobnym stanie jak ja? Interesuje mnie jak w takim przypadku wygląda pobyt w szpitalu. Czy leży się już do końca ciąży i o ile uda się opóźnić poród? Proszę o szybką odpowiedź. Może któraś z położnych odwiedzających to Forum, udzieli mi jakiś odpowiedzi?

Monika
W przypadku zagrożenia porodem przedwczesnym najczęściej zalecone jest bezwzględne leżenie. Oznacza to, że ciężarna leży w łóżku przez cały czas, wstaje jedynie do toalety lub do badania ginekologicznego. Posiłki również spożywa „leżąc” w łóżku. W szpitalu podawane są leki hamujące skurcze. Ogólnie pobyt w szpitalu wygląda tak jak każdy inny - tzn. przyjęcie w izbie przyjęć obejmuje wywiad ogólny, badanie ginekologiczne (wewnętrzne, zewnętrzne), słuchanie tętna płodu, zebranie wymiarów miednicy. Położna oraz lekarz wypełnia historię choroby. Po przyjęciu pacjentce pokazuje się oddział (tzn. gdzie jest sala chorych, toaleta, pokój badań, dyżurka pielęgniarek lub położnych). Lekarz wykonuje usg. Może również odbyć się pobieranie materiału do badań laboratoryjnych np. pobranie krwi. To czy będzie pani leżeć do końca ciąży zależy od sytuacji położniczej- rozwarcie, skracanie się szyjki macicy. Na pytanie „O ile uda się opóźnić poród?” nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. W takim przypadku każdy kolejny dzień jest ważny i cieszymy się z utrzymania ciąży (jeśli nawet jest to kilka dni dłużej). Proszę mieć nadzieję, że tych kolejnych dni z maluszkiem w łonie będzie dużo. Ważne jest pozytywne nastawienie i ścisłe przestrzeganie zaleceń lekarskich co do leżenia i przyjmowania leków. Powodzenia:)

Pozdrawiam serdecznie
Celina Fręczko, położna


Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)