POLECAMY

Podatek po saksach

Planujesz wyjechać do pracy za granicę i podreperować swój domowy budżet? To niezły pomysł. Sprawdź, jaki podatek przyjdzie ci zapłacić po powrocie.
Podatek po saksach
Gazety pełne są kuszących ofert pracy. Irlandia szuka robotników budowlanych, Szwecja czeka na pielęgniarki, Cypr – na kelnerki. Kto może, korzysta z nich, mając w perspektywie lepszy zarobek niż w kraju. Jak wynika ze statystyk, w ciągu ostatnich dwóch lat blisko 2 miliony Polaków wyjechało z kraju „za chlebem”.

Znęceni propozycją zarobku zapominamy o drugiej stronie medalu – o podatku. Przytomniejemy dopiero, gdy musimy go zapłacić. Bywa, że nawet dwa razy – za granicą i polskiemu fiskusowi. Dlatego, zanim wyjedziesz do pracy, powinnaś wiedzieć, jakie prawa i obowiązki ciążą na tobie. Po to, by w razie potrzeby uzyskać od zagranicznego pracodawcy dokumenty, które będą ci potrzebne do rozliczenia z polskim urzędem skarbowym.

Nie unikniesz fiskusa
Zgodnie z naszym prawem podatkowym, płacisz podatek tam, gdzie mieszkasz. Nie ma znaczenia, gdzie zarobiłaś pieniądze. Jest to tzw. nieograniczony obowiązek podatkowy. Miejsce zamieszkania nie ma jednak nic wspólnego z obywatelstwem ani meldunkiem. Pod tym określeniem przepisy prawa podatkowego rozumieją położenie tzw. centrum interesów życiowych, czyli miejsce, z którym jesteś najsilniej związana osobiście lub gospodarczo. Co to oznacza w praktyce? Jeżeli sprzedasz dom, zrezygnujesz z pracy i wyjedziesz z rodziną na stałe z Polski – nie będziesz musiała rozliczać się z polskim fiskusem (chyba że w roku, w którym decydujesz się na wyjazd, zarabiałaś również w Polsce). Natomiast gdy zatrudnisz się za granicą, ale twoja rodzina pozostanie w kraju, składasz PIT w polskim urzędzie skarbowym (jest to PIT 36).
Uwaga! Jeżeli nie będziesz przestrzegała obowiązku rozliczania się, (nie wykażesz dochodów lub nie złożysz zeznania), grozi ci grzywna, a nawet możesz zostać skazana na karę pozbawienia wolności do trzech lat.

Byle nie zapłacić podwójnie
Jeżeli zarabiasz za granicą i płacisz tam podatki, a rozliczasz się w Polsce, to nie znaczy, że zapłacisz podwójny podatek. Polska bowiem podpisała z krajami Unii Europejskiej i większością państw świata umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.
Każda z umów przewiduje określoną metodę rozliczania. Może być to:
- metoda wyłączenia z progresją (korzystniejsza dla ciebie) – zakłada, że dochód uzyskany za granicą jest w Polsce zwolniony z podatku;
- metoda proporcjonalnego odliczenia (mniej korzystna) – przewiduje, że zagraniczny podatek jest zaliczany na poczet podatku, jaki płacisz w Polsce od wszystkich osiągniętych w danym roku dochodów (także zagranicznych).
Jeśli nie wiesz, jakie rozliczenie przewiduje umowa z krajem, w którym pracowałaś, zajrzyj do Internetu na stronę www.mf.gov.pl (przykładowe kraje podajemy w ramce).

Jeden dzień na wagę PIT-a
Gdy pracowałaś wyłącznie za granicą i to w państwie, z którym Polska podpisała korzystną umowę o podwójnym opodatkowaniu, przewidującą metodę wyłączenia z progresją (np. w Grecji, Irlandii), rozliczasz się tylko z zagranicznym fiskusem. Jeżeli jednak choćby jeden dzień przepracowałaś w Polsce, musisz złożyć PIT w polskim urzędzie skarbowym.

Kiedy składasz PIT?
Musisz to zrobić, jeżeli:
- zarabiałaś zarówno w Polsce, jak i za granicą;
- pracowałaś w kraju, z którym Polska podpisała niekorzystną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania (metoda odliczenia proporcjonalnego), np. w Wielkiej Brytanii;
- byłaś zatrudniona w kraju, z którym Polska nie ma podpisanej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, np. w Argentynie (w takiej sytuacji stosuje się metodę proporcjonalnego odliczenia).
Warto wiedzieć. Nie masz tego obowiązku, jeżeli przeniesiesz swoje centrum interesów życiowych za granicę, czyli zlikwidujesz mieszkanie, zwolnisz się z pracy i wyjedziesz z rodziną z kraju.

Jak się rozliczyć z polskim fiskusem?
Jeżeli masz obowiązek złożyć PIT w Polsce, pamiętaj, by wziąć od swojego zagranicznego pracodawcy potwierdzenie o wysokości uzyskanego przez ciebie dochodu i pobranych podatkach (na specjalnym formularzu lub w postaci przelewów bankowych).
Teraz przygotuj się do rozliczenia:
- od kwoty, którą zarobiłaś, powinnaś odjąć tzw. koszty uzysku, czyli diety za dni robocze. W ciągu roku przysługuje maksymalnie 30 diet. Ich wysokość zależy od kraju, w którym byłaś zatrudniona (42 euro lub 32 funty dziennie, czyli maksymalnie 1260 euro lub 960 funtów);
- otrzymaną po odliczeniu diet kwotę przeliczasz na złotówki według kursu banku, w którym masz konto (jeśli go nie posiadasz, stosujesz do przeliczenia kurs NBP);
- od tej kwoty (już przeliczonej) odejmujesz tzw. zryczałtowane koszty przychodu, tzn. 102,25 zł za każdy miesiąc pracy (1227 zł na rok).
To twój dochód, który podlega opodatkowaniu. Sposób, w jaki powinnaś się z niego rozliczyć, zależy od kraju, w którym pracowałaś. Sprawdź, jaka metoda rozliczenia obowiązuje tam, gdzie pracowałaś, a potem zobacz, na czym ona polega i oblicz według niej podatek.

Metody rozliczenia z fiskusem
1. Metoda wyłączenia z progresją.
- Sumujesz dochody osiągnięte w kraju i za granicą (jeżeli nie zarabiałaś w Polsce, nie składasz PIT-u!).
- Wyliczasz podatek według obowiązującej skali podatkowej.
- Następnie ustalasz tzw. stopę procentową. Obliczony podatek dzielisz przez sumę uzyskanych dochodów i mnożysz przez 100.
- Na koniec mnożysz stopę procentową przez dochód uzyskany w Polsce. Otrzymany wynik to podatek, jaki musisz zapłacić w kraju.
2. Metoda proporcjonalnego odliczenia.
- Najpierw sumujesz wszystkie osiągnięte dochody – w kraju i za granicą. Jeżeli pracowałaś cały rok w kraju, z którym Polska ma umowę przewidującą tę metodę, uwzględniasz tylko dochody zagraniczne.
- Od tej sumy obliczasz podatek według skali podatkowej.
- Od tak wyliczonego podatku odliczasz podatek, jaki zapłaciłaś za granicą. Gdy zapłaciłaś niższy – różnicę musisz dopłacić w Polsce.

Alicja Hass
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)