Produkt miesiąca: gąbka do makijażu Beauty Blender

Sprawdź czy warto kupić jeden z najbardziej popularnych gadżetów do makijażu.

fot. FREE/kolaż Polki.pl
Z pewnością każda z Was słyszała już o magicznej gąbeczce do makijażu, którą pokochali wszyscy wizażyści na świecie. Mowa o Beauty Blender - innowacyjnym produkcie prosto ze Stanów Zjednoczonych. Unikalny kształt i opracowany na wyłączność pluszowy materiał, wykorzystany tylko w oryginalnym produkcie umożliwia stworzenie nieskazitelnego makijażu bez smug. Gąbka nie zawiera lateksu, jest hipoalergiczna i bezzapachowa, a ponadto wielokrotnego użytku - przy codziennym stosowaniu i odpowiedniej pielęgnacji, można korzystać z niej nawet 6 miesięcy. Można ją stosować do nakładania bazy pod podkład, podkładu, pudru, różu w kremie i każdego innego produktu do makijażu cery.

Tak brzmią zapewnienia producenta. A jak jest naprawdę?

Beauty Blender - kilka słów wstępu

Gąbeczkę dostałam do testów, nie wiem czy sama byłabym w stanie wydać na nią 79 zł. Prawda, że cena zbyt wygórowana? Co więcej, raczej sceptycznie podchodzę do wszelkich kosmetycznych hitów - zazwyczaj zupełnie się u mnie nie sprawdzają (wyjątkiem jest szczotka Tangle Teezer).

Mam Beauty Blender w kolorze czarnym, ale oczywiście nie ma to większego znaczenia. Moje pierwsze zetknięcie się z tym produktem, hmm no cóż... Tylko kolejny raz potwierdziło zasadę, że okrzyknięty przez wszystkie kobiety hit, zupełnie mi nie odpowiada. Gąbeczka została rzucona w kąt. Mimo to, mniej więcej dwa tygodnie temu sięgnęłam po nią jeszcze raz i postanowiłam dać jeszcze jedną szansę. No i tym razem zaprzyjaźniłyśmy się na zawsze.

Już wiem dlaczego za pierwszym razem nie byłam z niej zawodolona. To raczej wina podkładu, który po prostu z nią nie współgrał. Był za gęsty i za ciężki. Beauty Blender woli lekkie, delikatne konsystencje, co jednak wcale nie oznacza, że nie polubi bardziej kryjących fluidów.

Beauty Blender - jak używać?

Beauty Blender jest wykonany ze specjalnego materiału o strukturze otwartokomórkowej, która po namoczeniu wypełnia się niewielką ilością wody. Oczywiście możesz jej używać również na sucho - różnica jest jednak w ostatecznym wykończeniu makijażu - nałożony na mokro jest bardziej świeży i rozświetlony.
 
Moim zdaniem najlepiej nakładać fluid lekko zwilżoną gąbką - najpierw nabieram podkład na nadgarstek, maczam w nim Beauty Blender i kropeczkami rozprowadzam na twarzy. Dopiero później całość delikatnie rozcieram i wklepuję.

W zależności od ilości nałożonych warstw możesz uzyskać bardziej naturalny lub wieczorowy efekt. Ja najchętniej używam jej z kremem BB marki PUPA. To obecnie mój ulubiony duet.

Beauty Blender - czy warto kupić?

Tak jak już wcześniej wspomniałam prawie 80 zł za kawałek gąbki to dużo, jednak do tej pory nie znalazłam tańszego zamiennika (oczywiście zamiennika tej samej jakości i spełniającego powyższe wytyczne). Mimo, że różne marki kosmetyczne wprowadzają na rynek produkty łudząco podobne do Beauty Blender, to żaden nie daje tak fantastycznych efektów.

Według mnie każda z nas powinna znaleźć swój ulubiony sposób na Beauty Blender. Pierwsza, druga czy trzecie próba może być nieudana, ale jeśli wreszcie poszukiwania zakończą się sukcesem, będziecie bardzo zadowolone.

Więcej trików i porad:

Zrób to sama! Jak stworzyć płyn do czyszczenia i dezynfekcji pędzli?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
Asia/rok temu
Ebelin do kupienia w drogieriach DM jest super i kosztuje około 10zł
Dana/rok temu
Ja znalazłam zamienik marki kiko (włoskiej ) o wiele tańszy 24 zł.
Radoska/rok temu
Nie używałam jeszcze Beauty Blendera, ale ta świeżość makijażu niewątpliwie kusi. Wszyscy chwalą, chciałoby się spróbować. Filmik instruktażowy z panią Blondynką bardzo przyjemny. Miło się oglądało.