Farbujesz włosy? Uważaj na ten składnik!

Zobacz, która substancja chemiczna w farbach do włosów stanowi największe zagrożenie.

/ 6 miesięcy temu

Zobacz, która substancja chemiczna w farbach do włosów stanowi największe zagrożenie.

fot. Fotolia

Podczas, kiedy reklamy farb do włosów skupiają się na dobroczynnych olejkach, zawartych w składzie oraz wspaniałomyślnym wyeliminowaniu amoniaku z produktu, jedna z najbardziej niebezpiecznych substancji chemicznych nadal widnieje w formule większości z nich. O jaki składnik chodzi? O para-fenylenodiaminę.

Czy farbowanie włosów może zabić?

Niestety przypadki śmiertelnej reakcji alergicznej na fenylenodiaminy, tzw. PPD, zawarte w farbach do włosów, wcale nie są odosobnione. Prasa zagraniczna (np. www.theguardian.com, www.dailymail.co.uk) opisywała wielokrotnie historie osób, którym ta niebezpieczna substancja odebrała życie.

Najbardziej znany jest przypadek 38-letniej Julie McCabe, matki dwójki dzieci i kochającej żony, która z pewnością nie przypuszczała, że farbowanie włosów skończy się dla niej dusznościami, potem trwającą niemal rok śpiączką, a następnie śmiercią.

W prasie zagranicznej opisywany był też przypadek 17-latki, Tabathy McCourt. Dziewczyna, wkrótce po nałożeniu farby zaczęła krzyczeć z bólu i wymiotować, potem upadła na podłogę. Jak wynika z relacji przyjaciół, ogromnie cierpiała. Wezwanym ratownikom medycznym nie udało się jej uratować. Zmarła w zaledwie 20 minut po zetknięciu się ze szkodliwym barwnikiem.

Zarówno Julie McCabe, jak i Tabatha McCourt doznały wstrząsu anafilaktycznego, a więc niezwykle silnej reakcji alergicznej. Wiele osób uważa: „mnie to nie spotka, farbuje włosy wiele lat ulubioną farbą i nigdy nic się nie stało”. Tymczasem uczulenie na fenylenodiaminę może pojawić się nawet po latach stosowania produktu, nagle, w trakcie aplikacji ulubionej farby. Komuś, kto dziś nie ma żadnych niepokojących objawów nie można zagwarantować, że tak już zostanie.

Jak działa PPD?

Para-fenylenodiamina może odkładać się w organizmie przez lata. Z łatwością przenika do organizmu człowieka przez silnie ukrwioną skórę głowy, zwiększając ryzyko zachorowania na nowotwory, zapalenia i owrzodzenia skóry, zaburzenia oddychania.

To właśnie dlatego, osoby farbujące włosy przez wiele lat, które nigdy nie doświadczyły niczego więcej niż lekkiego zaczerwienienia wokół linii włosów lub łagodnego swędzenia pewnego dnia, bez żadnego dostrzegalnego powodu, mogą się poważnie rozchorować.

PPD przyczynia się też do powstania tzw. uczulenia krzyżowego. Odporność organizmu na podobne związki zmniejsza się. Może więc częściej dochodzić do alergii, w kontakcie z substancjami chemicznymi, występującymi w produktach spożywczych, barwnikach włókienniczych, kosmetykach.

fot. Fotolia

Jakie zastosować środki bezpieczeństwa?

Najzdrowiej byłoby nie używać farb do włosów, jeżeli jednak uważasz, że jest to konieczne prezentujemy kilka wskazówek, które pomogą ci zminimalizować ryzyko wystąpienia silnych reakcji alergicznych:

  • Sprawdzaj skład na etykiecie farb

Nawet, jeżeli kupujesz farbę w aptece, a na opakowaniu jest napisane widoczną czcionką: „Nie zawiera PPD”, upewnij się, że produkt naprawdę jest wolny od fenylenodiaminy. Może się bowiem okazać, że przy owym napisie znajduje się malutka, ledwo widoczna, gwiazdka, która odsyła klienta do informacji wyrażonej drobnym drukiem „tylko w kolorach blond”. Natomiast w tej konkretnej farbie, o takim odcieniu PPD jest jak najbardziej obecne.

Nie daj się też nabrać na napisy, widoczne na opakowaniu, typu „ziołowy” czy „naturalny”. Określenia te wcale nie świadczą o braku toksycznych substancji.  

PPD znajdziesz pod nazwami: p- fenylenodiamina, p- phenylenodiamine, paraphenylenediamine, 4-fenylenodiamina, fenylenodiamina, p-diaminobenzen, 4-aminoaniline, 1,4-benzenodiamina, 1,4-diaminobenzen.

  • Zrób test alergiczny przed każdym farbowaniem

Poprawne wykonanie testu alergicznego, choć nie daje 100%pewności, to może uratować ci życie. Zazwyczaj polega on na posmarowaniu farbą niewielkiego odcinka skóry za uchem i sprawdzeniu za 72 godziny, czy nie pojawiły się krosty, opuchlizna, zaczerwienienie i inne niepożądane reakcje. W przypadku wystąpienia takich objawów zrezygnuj z koloryzacji.

  • Wybierz pasemka

Farbując włosy narażasz swoją skórę głowy na bezpośredni kontakt z preparatem, który wchłania się  przez przynajmniej 20 – 40 minut. Kiedy zmieniasz czy podkreślasz kolor za pomocą pasemek farba rozprowadzana jest przede wszystkim na włosach.

  • Unikaj ciemnych odcieni

Niemal wszystkie znane przypadki wstrząsu anafilaktycznego po koloryzacji włosów dotyczyły osób, które farbowały włosy na czarno lub na ciemny brąz. Dlaczego? Okazuje się, że w takich odcieniach stężenie para-fenylenodiaminy jest najwyższe.

Zobacz także

Co jeść, by włosy szybciej rosły?
Fryzury od marki Matrix
Fryzury od marki L'Oreal Professionnel
 

Wywiad z vlogerką Aliną Rose
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/miesiąc temu
Nie farbuję włosów sama w domu odkąd zamiast blondu wyszedl mi na głowie zielonkawy. Włosy musiałam ratować u fryzjera (In Harmony) i po długiej pielęgnacji doszły w końcu do siebie. Teraz chodzę tylko do tego salonu na koloryzację i zawsze wychodzi pięknie.
/6 miesięcy temu
Trzeba czytać etykiety! Ja stosuję do farbowania piankę koloryzującą z Venity - 0% AMONIAKU, UTLENIACZY, REZORCYNY, PPD!! W opakowaniu jest: pianka koloryzująca 75 ml, szampon głęboko oczyszczający 10 ml, odżywka podtrzymująca kolor 2 x 15 ml, instrukcja użycia, czepek foliowy, rękawiczki ochronne. Profesjonalna odżywka po farbowaniu, z olejkiem arganowym i olejkiem macadamia, wygładza włosy i regeneruje ich strukturę a też wydłuża trwałość koloru.
/8 miesięcy temu
To by tłumaczyło, dlaczego teraz jestem uczulona na czarne ubrania...Co za trucizna, powinni tego zabronić!
POKAŻ KOMENTARZE (1)