POLECAMY

4 rzeczy, których Krystyna Pawłowicz nie wie o Kongresie Kobiet (bo na nim nie była!)

Posłanka Pawłowicz napisała, że na Kongresie Kobiet były pustki. To kłamstwo. Były tłumy. Ja tam byłam, profesor Pawłowicz - nie.

Magda Klimkowska / 2 miesiące temu
4 rzeczy, których Krystyna Pawłowicz nie wie o Kongresie Kobiet (bo na nim nie była!) fot. Fotolia

Z Krystyną Pawłowicz jest tak, jak z Januszem Koriwn-Mikke. Obydwoje często mówią/piszą głupoty, które obrażają innych. Powinno się nie zwracać na to uwagi? We mnie nie ma to zgody. Mama uczyła, żeby nie mówić, że pada deszcz, kiedy ktoś pluje ci w twarz.

9 września na Facebooku Krystyna Pawłowicz tak napisała o Kongresie Kobiet.

A teraz prawda.

1. W sali nie było wolnych miejsc!

9 września wstałam o 5 rano, żeby wyruszyć do Poznania na 9. Kongres Kobiet. Spóźniłam się na rozpoczęcie. Kiedy dotrałam do Sali Ziemi (w pawilonie 15 na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich), gdzie odbywała się sesja plenarna, nie było już ani jednego wolnego krzesła. Siedziałam na podłodze. Razem z dziesiątkami innych kobiet. Kobiety siedziały też na schodach i pod sceną. I stały wokół krzeseł.

Na stronie Międzynarodowych Targów Poznańskich przeczytałam, że tej w sali jest 1850 miejsc siedzących. Moim zdaniem na tej sali było ponad 2000 osób. Poza salą - drugie tyle?

Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że profesor Pawłowicz kłamie. Nie było pół pustej sali.

Pierwsze Damy na Kongresie Kobiet. Co Jolanta Kwaśniewska poradziła Agacie Dudzie?

2. Na sali plenarnej (pełnej po brzegi) oglądaliśmy film z telewizji TRWAM!

To było w czasie sesji „Ekofeminizm czy ekoterroryzm?” Oglądałyśmy wybrane fragmenty z wypowiedzi księdza profesora Tadeusza Guza, który (w obecności ministra m.in. Szyszki, księdza dyrektora) mówił o... ekonazizmie. 

Aż trudno to przechodzi przez palce, trudno tak nienawiste słowa wystukać na klawiaturze. Obrońców Ziemi, słabszych braci - zwierząt, obrońców czystego powietrza porównywać do największych zbrodniarzy w historii?! Ksiądz!? 

Dobrze, że wszystkie ekofeministki, które wypowiadały się w tej sesji pełne były miłości bliźniego

Była Cecylia Malik, autorka m.in. akcji Matka Polka Na Wyrębie, która opowiedziała, że raport o polskim środowisku (o tym, jak jest niszczone przez nasz rząd) wręczyła… Papieżowi Franciszkowi.

Była też Katarzyna Jagiełło z Greenpeace, która kilka dni wcześniej wróciła z Puszczy Białowieskiej. Opowiadała o tym, jak często jest obrażana i jak na to reaguje. Przytoczyła też dwie historie, które zapamiętam na zawsze. 

Mottem Greenpeace jest stare indiańskie powiedzenie, które mówi, że dopiero, jak zostanie ścięte ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zatruta a ostatnia ryba złapana, człowiek odkryje, że nie da się jeść pieniędzy

Drugie: words make world (słowa tworzą świat). To ma znaczenie, jakich słów używamy! Pani Krystyno, słowa mają znaczenie!

3. Z całej Polski przyjechały tłumy wspaniałych kobiet

Podobno weekend w SPA to najlepszy prezent, jakie może sobie zrobić kobieta. Ja sobie takiego prezentu nigdy nie zrobiłam, ale kilka razy byłam w SPA. I prawda jest taka, że każde SPA może się schować przy tym, co przeżyłam w weekend 9-10 września w Poznaniu. Choć musiałam wstać o świcie, choć mieszkałam w kiepskim hotelu, choć byłam wykończona. Ale energia, którą dają kobiety - ma atomową moc.

Jakie wspaniałe kobiety spotkałam na Kongresie! Młodziutkie, nastolatki, w średnim wieku i na emeryturze. Modne, piękne, w sukienkach, w dresach, ubrane zupełnie niezgodnie z trendami, na szpilkach, w trampkach. Chude i grube. Farbowane i siwe. Singielki, wdowy i mamy z dziećmi przy piersi (ile tam było dzieci!). Wszystkie aktywne, pełne energii, uśmiechnięte, rozmawiające. Takie kobiety, którym nie jest wszystko jedno. Którym się chce. Przyjechały z całej Polski. Dumnie nosiły koszulki z logiem „Inowrocław”, „Pomorze”, „Brwinów”. Z małych miast, ze wsi, z dużych.

4. O uchodźcach mówiły osoby, które coś o nich wiedzą!

Niedzielę rano zaczęłam od wizyty w sali Centrum Uchodźczyń i Uchodźców. Głos zabierały kobiety, które od lat pracują z uchodźcami. Głównie w Berlinie. Dopiero słuchając ich, uświadomiłam sobie, jak mało wiem na ten temat (choć niechęć naszego rządu do uchodźców zawsze mnie ogromnie bolała i wkurzała).

Czy wiecie, które kraje najbardziej nie chcą uchodźców i się ich boją? Węgry (72% obywateli) i Polacy (66% naszych rodaków). Najmniej protestują Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy. Za przyjęciem są ci, którzy mają uchodźców w swoich krajach. Przeciwko - ci, którzy ich nie mają i nic nie wiedzą…

Uchodźcy.info.pl - nowe badania o zamachach w Europie!

Albo wiecie może, że kiedy wybuchł kryzys emigracyjny (w 2015 roku), wśród mieszkańców Niemiec, którzy zgłosili się do pomocy uchodźom było aż 17% Polaków i 15% Niemców? Polacy, którzy mieszkają za granicami, nie zioną nienawiścią do innych obcokrajowców!

A może chcecie wiedzieć skąd się bierze powiedzenie, że uchodźcy nie pracują? Nie pracują, bo nie mogą! Dopóki ich sytuacja prawna nie zostanie prawnie uregulowana (a trwa to od roku do 7 lub więcej lat!) NIE mogą zarobkowo pracować!

Mogłabym długo. O Kongresie, o uchodźcach, o mądrych kobietach, które spotkałam w Poznaniu. I będę o tym pisać. Obiecuję. Choć wątpię, żeby Pani Krystyna Pawłowicz chciała przeczytać ze zrozumieniem. Ale ona jest... jedyna w swoim rodzaju.

Polecamy! Pierwsze Damy na Kongresie Kobiet. Co Jolanta Kwaśniewska doradziła Agacie Dudzie?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)