Edyta Górniak fot. ONS

Edyta Górniak powierza coraz więcej spraw swojemu partnerowi

Ostatnio Piotr Schramm został jej pośrednikiem w kontaktach z eksmężem!
/ 23.12.2010 11:21
Edyta Górniak fot. ONS
Czy Edyta Górniak (38) potrafi radzić sobie w życiu w pojedynkę? Wbrew jej deklaracjom w show Kuby Wojewódzkiego, że mężczyźni są jedynie dodatkiem i to tylko ona decyduje o swoim życiu – chyba jednak nie do końca.

Po tym, jak ogłosiła publicznie, że wyrwała się ze „złotej klatki”, czyli małżeństwa z Dariuszem Krupą (który jednocześnie był jej menedżerem), szybko znalazła kogoś, kto go zastąpił. Od kilku miesięcy coraz więcej swoich spraw piosenkarka oddaje w ręce kolejnego partnera. To właśnie nowy chłopak gwiazdy, prawnik Piotr Schramm (35) dopinał szczegóły jej kontraktu na występ w „Tańcu z Gwiazdami”. Adwokat czuwa też nad wszystkimi umowami, które podpisuje jego ukochana, i udziela jej porad prawnych.

To jednak nie wszystko! Jak udało się ustalić „Party”, niedawno Schramm wziął też na siebie wszelkie kontakty z eksmężem gwiazdy i to on omawia z Krupą detale dotyczące choćby opieki nad synkiem pary – Allankiem. – To Piotr z reguły dzwoni do Darka i ustala miejsce oraz godzinę przekazania mu syna pod opiekę – zdradza „Party” znajoma pary.

Przypomnijmy, że podczas rozwodu Górniak i Krupa ustalili, że ich syn będzie spędzał tyle samo czasu z mamą, co z tatą. Piosenkarka miała jednak ostatnio tak szczelnie wypełniony grafik, że często korzystała z bezinteresownej pomocy znajomych. – Zdarzało się, że Allanka zabawiali nawet zaprzyjaźnieni z Edytą fani – mówi „Party” znajoma piosenkarki.

Na opinię wzorowego opiekunka pracuje również Schramm, który też kilka razy zajmował się Allanem w chwilach, gdy Edyta występowała w „Tańcu z Gwiazdami”. I to właśnie przy okazji półfinału tego show prawnik po raz pierwszy wystąpił w programie „Dzień Dobry TVN” jako oficjalny partner artystki. Co ciekawe, po wyjściu ze studia adwokat od razu rozdał kilka autografów. Czyżby kilkumiesięczny związek z Górniak zamienił Schramma ze znanego tylko w środowisku prawniczym adwokata w prawdziwego celebrytę.

(SAR)